Nawigacja

Nowy portal popularnonaukowy

więcej

Aktualności

Wystawa „Kaźń profesorów lwowskich. Wzgórza Wuleckie 1941” przed Parlamentem Europejskim – Bruksela, 30 sierpnia – 15 września 2016

W hołdzie pamięci pomordowanych profesorów lwowskich

30 sierpnia br. na Esplanadzie Solidarności przed gmachem Parlamentu Europejskiego w Brukseli przewodniczący delegacji PiS profesor Ryszard Legutko otworzył wystawę upamiętniającą ofiary mordu dokonanego 75 lat temu przez siły bezpieczeństwa III Rzeszy na polskich profesorach we Lwowie. 

„Był to dalszy etap działań wymierzonych przeciw polskiej kulturze mający na celu likwidację polskiej inteligencji” – powiedział podczas uroczystości profesor Legutko.  Zbrodnia – jak stwierdził – była tym bardziej bolesna, że Uniwersytet Lwowski, jedna z najstarszych i najbardziej zasłużonych polskich uczelni, przeżywał w II Rzeczpospolitej okres swojej świetności, a lwowscy matematycy należeli do czołówki światowej. Również polska filozofia współczesna miała swoją kolebkę na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. „Cios zadany przez niemiecki aparat represji był bardzo dobrze wymierzony, a akcja miała charakter niezwykłej brutalności" – powiedział europoseł PiS, przypominając również, że listy proskrypcyjne były przygotowywane przez ukraińską organizację OUN, odpowiedzialną później za ludobójstwo wołyńskie. „Wraz z oderwaniem od Polski wschodnich ziem, odchodzi powoli pamięć o tym, co się tam wydarzyło. Ostatecznie ludzka historia jest walką przeciw zapominaniu i nie powinniśmy dopuścić do tego, żeby tę walkę przegrywać. Dlatego trzeba naszą pamięć o chwale i męczeństwie Kresów nieustannie ożywiać i wzmacniać" – zakończył prof. Ryszard Legutko.

* * *

Przedstawiciele inteligencji znaleźli się wśród pierwszych ofiar obu okupantów – niemieckiego i sowieckiego. W listopadzie 1939 roku Niemcy aresztowali 183 profesorów wyższych uczelni i uwięzili ich w obozach koncentracyjnych. Wielu z nich zmarło. Jednak dzięki interwencji m.in. europejskich dworów znaczna część wróciła po wielomiesięcznym uwięzieniu do domów. Hans Frank, ówczesny namiestnik Hitlera w okupowanej Polsce, zirytowany koniecznością ich zwolnienia, postanowił nie popełniać w przyszłości tego „błędu” i kolejnych profesorów nie aresztować, lecz natychmiast mordować. Odbyło się to we Lwowie niemal dokładnie 75 lat temu. Okupantom wydawało się, że o tej zbrodni świat się nie dowie. Prawdy jednak nie da się ukryć. Dowiedzieliśmy się o niej m.in. dzięki prof. Karolinie Lanckorońskiej, której oprawcy opowiedzieli o tym w przekonaniu, że wkrótce i ona zostanie zamordowana. Dzisiaj na miejscu zbrodni stoi pomnik w formie dekalogu i przypomina w szczególności piąte przykazanie „Nie zabijaj”! 

Prawdę o tej haniebnej zbrodni przypomina również prezentowana w Brukseli wystawa.

Postacie zamordowanych profesorów zostały pokazane na 13 pojedynczych blokach stylizowanych na granitowe płyty, ustawionych wewnątrz prostokąta utworzonego przez pozostałe elementy wystawy. Znalazły się tam zdjęcia zamordowanych w 1941 roku naukowców oraz ich biogramy.

Wystawa została przygotowana w czterech językach: polskim, angielskim, niemieckim i ukraińskim – przygotował ją Instytut Pamięci Narodowej Oddział we Wrocławiu.

Ekspozycja będzie dostępna do połowy września.

do góry