• Youtube
  • Facebook
  • Szukaj

Powojenne wrocławskie postscriptum Henryka Urbanowicza. Zaproszenie na premierę filmu dokumentalnego i promocję książki – Wrocław, 3 marca 2026

We wtorek 3 marca zapraszamy na godz. 17.00 do Przystanku Historia we Wrocławiu na premierę filmu dokumentalnego oraz promocję książki o Henryku Urbanowiczu ps. „Zabawa”, „Szczaw”. Gdyby nie wyrok śmierci, który wykonano 6 maja 1949 r. w więzieniu przy ul. Kleczkowskiej, w tym roku mógłby obchodzić setną rocznicę urodzin. Kim był ten pochodzący z Wileńszczyzny i związany z powojennym Wrocławiem młodzieniec, walczący u boku „Szczerbca” i „Łupaszki”?

23.02.2026

„Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce”

Zanim kroczył wrocławskimi ścieżkami, Henryk Urbanowicz mieszkał m. in. w Gdańsku i Łodzi, a jego miastem metrykalnym było Wilno, gdzie przyszedł na świat 20 kwietnia 1926 r. Tam spędził beztroskie dzieciństwo i ukończył edukację. W okresie szkolnym był harcerzem słynnej wileńskiej „Czarnej Trzynastki” prowadzonej przez małżeństwo Marię i Józefa Grzesiaków. Bliskie mu były cele i wartości, jakie przyświecały tej organizacji: wychowywanie młodzieży w oparciu o normy moralne wywodzące się z chrześcijaństwa, w duchu miłości do ojczyzny i bliźniego, a także otwartość na wszystkich bez względu na pochodzenie czy wyznanie. Wyrazem tych idei był tekst przysięgi harcerskiej:

Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym prawu harcerskiemu […].

Doświadczenie harcerskie oraz wychowanie patriotyczne sprawiły, że w czasie okupacji trafił do konspiracji niepodległościowej. Pluton harcerzy wszedł w szeregi 3. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej Gracjana Froga ps. „Szczerbiec”. Jako dowódca 3. drużyny 2. plutonu 3. kompanii Jana Kasprzyckiego uczestniczył w szkoleniu wojskowym, licznych akcjach partyzanckich i zasadzkach drogowych, a w lipcu 1944 r. walczył o Wilno.

Po zdradzie sowieckiej, uciekł z kolumny jeńców prowadzonej do obozu internowania w Miednikach Królewskich. W Wilnie nadal działał w konspiracji harcerskiej, uniknął aresztowania.

W czerwcu 1945 r., na podstawie sfałszowanych dokumentów wystawionych przez komórkę legalizacyjną Armii Krajowej na nazwisko Henryk Domański, wyjechał do Gdańska. Ponownie rozpoczął działalność niepodległościową prowadzoną w ramach eksterytorialnego Okręgu Wileńskiego AK. Na terenie Pomorza brał udział w wielu patrolach i akcjach partyzanckich. Początkowo służbę pełnił u por. Feliksa Selmanowicza ps. „Zagończyk”, następnie w odtworzonej 5. Brygadzie Wileńskiej AK mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka”.  

 

„Zaczął korzystać z uroków życia”

W czerwcu 1947 r. Henryk Urbanowicz wyjechał do Wrocławia. Z tym miastem wiązał nadzieję na powrót do „normalności”. Podjął pracę jako referent w Oddziale Centralnego Zarządu Państwowego Przemysłu Fermentacyjnego. Następnie rozpoczął studia historyczne na Uniwersytecie Wrocławskim. Jak zauważyli autorzy wydanej w 2025 r. biografii o Henryku Urbanowiczu, dr hab. Tomasz Balbus oraz dr Krzysztof Łagojda: 

Wydawało się, że trudne i naznaczone wieloma przeciwnościami życie Henryka Urbanowicza zaczynało się powoli normalizować. Chociaż „Zabawa” lepiej znał się na obsłudze broni i partyzantce niż na studenckim życiu, zajęciach i konieczności intensywnej nauki podczas sesji, to jednak w cywilu radził sobie całkiem nieźle. Śpiewał w chórze uniwersyteckim i kościelnym. Wrażliwa i harcerska dusza pozostała w tym żołnierzu do końca. Zaczął korzystać wreszcie z uroków względnie normalnego życia. Jeździł na wycieczki górskie, odwiedzał Pomorze, spotykał się ze znajomymi. Ponadto nadal działał w strukturach konspiracyjnych ewakuowanego do Polski Okręgu Wileńskiego AK ppłk. dypl. Antoniego Olechnowicza „Pohoreckiego”, ale już nie w warunkach bojowych.

„Jest przestępcą zawodowym, nałogowym”

„Powiew wolności” w życiu młodego chłopaka skończył się 12 lipca 1948 r. Tego dnia w godzinach popołudniowych, po powrocie z pracy został aresztowany przez grupę operacyjną funkcjonariuszy Sekcji II Wydziału III WUBP podczas trwającej wówczas ogólnopolskiej operacji MBP o kryptonimie „X”.  Rozpoczął się najtragiczniejszym etap jego życia. Jak wielu towarzyszy broni, tak i on przeszedł długotrwałe i brutalne śledztwo. Był bity, masakrowany, głodzony, umieszczany w karcerze.

31 stycznia 1949 r. został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy we Wrocławiu pod przewodnictwem mjr. Romana Abramowicza na jedenastokrotną karę śmierci. W uzasadnieniu zapisano:

Oskarżony Urbanowicz jest przestępcą zawodowym, nałogowym i jako taki nie podpada pod dobrodziejstwo ustawy amnestyjnej.

Urbanowicz początkowo przebywał we wrocławskim więzieniu nr 2 przy ul. Sądowej. Wraz z innymi żołnierzami AK/WiN Antonim Tomałojciem, Stanisławem Jaskułą, Henrykiem Leskiem i Marianem Puciłowskim został przetransportowany do więzienia nr 1 przy ul. Kleczkowskiej. Pomimo pisma o ułaskawienie, skierowanego w lutym 1949 r. do Bolesława Bieruta, wyrok został zatwierdzony 3 maja tegoż roku.  

„Za chwilę wyrok zostanie wykonany”

6 maja 1949 r. wydano rozkaz przeprowadzenia egzekucji. O godzinie 18.00 ze związanymi z tyłu pasem rękami, Henryka Urbanowicza wyprowadzono z celi. Zanim stanął przed plutonem egzekucyjnym, pozwolono mu napisać krótki list pożegnalny. Napisał:

Szanowna Pani! Za chwilę wyrok zostanie wykonany. Dziękuję Pani za pamięć i paczki. Mam ostatnią prośbę. Proszę o powiadomienie listownie mojej Matki. Jej adres […]. Chciałbym zaznaczyć, że urodziłem się w 1926 r. a nie 1921, tak jak Pani mówiłem. Paczkę dziś dostałem. Dziękuję. Dziękuję za wszystko i żegnam wszystkich.

Adresatką listu była Olga Łokuciewska – znajoma, u której mieszkał na wrocławskich Krzykach przy ul. Malinowej. List ten nie został wysłany, ale trafił do teczki prokuratorskiej. Powodem był fakt, że śmierć skazańca miał być tajemnicą dla rodziny i najbliższych. Następnie o godzinie 19.00 wyrok został wykonany przez kata Jana Kożusznika. Po dwóch dniach, we wczesnych godzinach porannych, w drewnianym pudle ciało Henryka Urbanowicza zostało przewiezione na Cmentarz Osobowicki i wrzucone do bezimiennego dołu śmierci nr 58 na polu 83 b (obecnie pole nr 120). Rodzina nigdy miała nie poznać jego losów oraz miejsca jego spoczynku. Na szczęście stało się inaczej. Po latach zapomnienia i niebytu Henryk Urtbanowicz powraca, dając przykład wiary i siły w zwycięstwo.  

Magda Wysocka
Oddziałowe Archiwum IPN we Wrocławiu

 


„Dziękuję za wszystko i żegnam wszystkich” to wydarzenie, w ramach którego odbędzie się premiera filmu dokumentalnego „«Gdy rzucą nam wyzwanie…». Henryk Urbanowicz (1926–1949)”, w reż. Tomasza Bożerockiego (prod. IPN, 2025) oraz promocja książki „«Żegnam wszystkich». Henryk Urbanowicz «Zabawa». Biografia harcerza i żołnierza brygad wileńskich Armii Krajowej kpt. «Szczerbca» i mjr. «Łupaszki»” autorstwa dr. hab. Tomasza Balbusa i dr. Krzysztofa Łagojdy (wyd. IPN, 2025). Dyskusję wokół książki i filmu poprowadzi Jakub Horbacz. Podczas spotkania książka będzie dostępna w promocyjnej cenie, do nabycia będą także inne publikacje Wydawnictwa IPN. Zapraszamy we wtorek 3 marca na godz. 17.00 do Przystanku Historia IPN przy ul. Jana Długosza 48 we Wrocławiu. Wstęp wolny. 

Autorami książki poświęconej Henrykowi Urbanowiczowi są:

dr hab. Tomasz Balbus  historyk dziejów najnowszych, zajmuje się bezpieczeństwem narodowym, działaniami nieregularnymi, historią wojskowości w Europie Środkowo-Wschodniej, Polskim Państwem Podziemnym; członek redakcji naukowych „Rocznika Bezpieczeństwa Międzynarodowego”, „Przeglądu Archiwalnego Instytutu Pamięci Narodowej”, słownika biograficznego „Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944–1956”; autor kilkunastu monografii, biografii, edycji źródłowych; naczelnik Oddziałowego Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu. 

dr Krzysztof Łagojda – historyk specjalizujący się w powojennej historii Polski; absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego, pracownik Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN we Wrocławiu, w latach 2017–2019 pracownik Oddziałowego Archiwum IPN we Wrocławiu; laureat Nagrody im. prof. Wojciecha Wrzesińskiego za najlepszą pracę magisterską z historii XX wieku; autor kilku monografii poświęconych tematyce zbrodni katyńskiej, systemowi stalinowskiemu oraz podziemiu niepodległościowemu w Polsce, współredaktor tomów naukowych oraz autor około trzydziestu artykułów naukowych w czasopismach historycznych.

Wydarzenie poświęcone Henrykowi Urbanowiczowi odbędzie się w ramach obchodów NARODOWEGO DNIA PAMIĘCI ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH.
Więcej na temat obchodów 

 

do góry