-
Przywróciliśmy imiona i nazwiska 14 polskim bohaterom. Wśród nich Eugeniusz Werens ps. „Pik”, którego szczątki odnaleziono na Cmentarzu Osobowickim - Warszawa, 27 października 2026/ fot. Sławek Kasper (IPN) -
Przywróciliśmy imiona i nazwiska 14 polskim bohaterom. Wśród nich Eugeniusz Werens ps. „Pik”, którego szczątki odnaleziono na Cmentarzu Osobowickim - Warszawa, 27 października 2026/ fot. Sławek Kasper (IPN) -
Przywróciliśmy imiona i nazwiska 14 polskim bohaterom. Wśród nich Eugeniusz Werens ps. „Pik”, którego szczątki odnaleziono na Cmentarzu Osobowickim - Warszawa, 27 października 2026/ fot. Sławek Kasper (IPN)
Wśród 14 polskich bohaterów, których tożsamość ogłosił Instytut Pamięci Narodowej podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim 27 października 2026 r., znalazł się Eugeniusz Werens ps. „Pik” – żołnierz Armii Krajowej, który po zakończeniu II wojny światowej prowadził działalność niepodległościową we Wrocławiu.
Wśród 14 polskich bohaterów, których tożsamość ogłosił Instytut Pamięci Narodowej podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim 27 października 2026 r., znalazł się Eugeniusz Werens ps. „Pik” – żołnierz Armii Krajowej, który po zakończeniu II wojny światowej prowadził działalność niepodległościową we Wrocławiu.
To właśnie we Wrocławiu utworzył grupę złożoną z byłych żołnierzy AK, podporządkowaną początkowo miejscowemu Ruchowi Oporu Armii Krajowej, a następnie Zrzeszeniu „Wolność i Niezawisłość”. 13 grudnia 1946 r. Wojskowy Sąd Rejonowy we Wrocławiu skazał go na karę śmierci. Wyrok wykonano 16 kwietnia 1947 r. w więzieniu przy ul. Kleczkowskiej. Jego żona została skazana na siedem lat pozbawienia wolności. W lutym 1947 r. urodziła w więzieniu córkę Lucynę, którą Eugeniusz zdążył zobaczyć jeszcze przed śmiercią.
Szczątki Eugeniusza Werensa odnaleziono 12 kwietnia 2012 r. podczas prac poszukiwawczych IPN na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. Po latach jego historia i tożsamość ponownie wybrzmiewają jako część pamięci o tych, którzy zapłacili najwyższą cenę za działalność na rzecz niepodległej Polski.
Lista zidentyfikowanych ofiar, których szczątki odnalazł Instytut Pamięci Narodowej: Roman Drewelus, Stanisław Duda „Dziadek”, ppor. Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”, ppor. Stanisław Kossakowski vel Kozakowski „Ułan”, „Krakus”, Franciszek Kozak, Franciszek Krzymowski „Kurz”, Stefan Kulesza „Wilk”, Henryk Machała „Gryf”, „Jaxa”, „Lech”, sierż. Ryszard Pfaffenhausen „Dąb”, Marian Rokosza „Trawa”, plut. Wincenty Sobolewski „Przemytnik”, Franciszek Śmieszek „Głaz”, Eugeniusz Werens „Pik”, sierż. Jan Wierzbicki „Ryszard”.
Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim rodzinom odnalezionych i zidentyfikowanych ofiar wręczono noty identyfikacyjne. Wśród bohaterów, których szczątki odnaleziono dzięki pracom IPN, są osoby poszukiwane m.in. w Pomiechówku, Radomiu, Rzeszowie, Warszawie, Białymstoku, Krakowie i Katowicach, a także na Ukrainie. Wśród nich znalazł się również ppor. Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. „Rój”, żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego.
Prace poszukiwawcze i identyfikacyjne Instytutu Pamięci Narodowej to wieloletnia misja przywracania tożsamości ofiarom niemieckiego i komunistycznego terroru. Historycy, archiwiści, archeolodzy oraz specjaliści z zakresu genetyki i medycyny sądowej prowadzą badania, by odnaleźć szczątki ofiar, ustalić ich tożsamość i umożliwić rodzinom godne upamiętnienie bliskich.
Prezydent RP Karol Nawrocki w liście odczytanym podczas uroczystości przez ministra Wojciecha Kolarskiego podziękował zespołowi poszukiwań tajnych miejsc pochówków, utworzonemu w 2012 r. przez prof. Krzysztofa Szwagrzyka. Podkreślił, jak wiele wysiłku wymagają prace historyków, archiwistów, archeologów i genetyków, dzięki którym państwo polskie wypełnia swój obowiązek wobec zamordowanych, zamęczonych i poległych rodaków.
Zastępca prezesa IPN dr hab. Karol Polejowski zapewnił, że Instytut będzie kontynuował poszukiwania wszystkich, którzy stracili życie z miłości do Polski. Zwrócił się także do młodzieży uczestniczącej w uroczystości, podkreślając wyjątkowe znaczenie chwili, w której rodziny po dziesiątkach lat oczekiwania poznają prawdę o losach swoich bliskich.
Dr hab. Krzysztof Szwagrzyk podkreślił, że przywracanie tożsamości ofiarom jest wyrazem zbiorowej pamięci i obowiązkiem, który musi być realizowany również w kolejnych latach.
W imieniu rodzin głos zabrał Marek Dziemieszkiewicz, bratanek ppor. Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. „Rój”. Zwrócił uwagę, że noty identyfikacyjne to nie tylko dokumenty, lecz także symbol przywrócenia imienia, nazwiska i godności osobom, które próbowano wymazać z historii, oraz źródło nadziei dla rodzin wciąż czekających na odnalezienie swoich bliskich.
Historia Eugeniusza Werensa przypomina, że również we Wrocławiu komunistyczne represje dotknęły ludzi walczących o niepodległość Polski. Odnalezienie jego szczątków na Cmentarzu Osobowickim i potwierdzenie tożsamości są częścią misji, której celem jest przywrócenie pamięci o ofiarach i oddanie im należnego miejsca w historii.