Tam, wiosną 1940 roku, alianci stoczyli swoją pierwszą zwycięską bitwę z Niemcami, odbijając z ich rąk zajęty wcześniej ważny, niezamarzający port w Narwiku. Niestety, pogarszająca się w tym samym czasie sytuacja militarna we Francji uniemożliwiła wykorzystanie tego zwycięstwa. Aliancki Korpus Ekspedycyjny musiał wycofać się z Norwegii.
Niezwykle ważną rolę w kampanii norweskiej odegrała polska Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich, a także polskie okręty wojenne i statki transportowe. Dwa z nich na zawsze spoczęły na dnie norweskich fiordów – niszczyciel ORP „Grom” i transportowiec wojska MS „Chrobry”.
To właśnie w celu oddania hołdu bohaterskim żołnierzom i marynarzom poległym w obronie Norwegii motocykliści odbyli w dniach 11–28 lipca 2026 roku jedną ze swoich dłuższych i trudniejszych wypraw. W niesprzyjających warunkach atmosferycznych, często w deszczu, chłodzie i silnym wietrze, nierzadko krętymi górskimi drogami, przejechali tysiące kilometrów.
Rajd rozpoczęli w miejscu symbolicznym – na Westerplatte w Gdańsku, skąd odpłynęli do Skandynawii. Składali wieńce m.in. na polskich cmentarzach wojennych w Narwiku i na półwyspie Ankenes, a także przy pomniku polskich marynarzy z zatopionego niszczyciela ORP „Grom”. Odwiedzili pola bitew na półwyspie Ankenes, m.in. wzgórze 295 oraz tzw. wzgórze por. Szaszkiewicza.
Motocykliści dotarli również na Lofoty – miejsce działań bojowych polskich niszczycieli ORP „Krakowiak” i ORP „Kujawiak” w 1941 roku.
Była to niezwykła lekcja historii – zarówno dla uczestników wyprawy, jak i osób spotkanych podczas rajdu. Było to także świadectwo, że Polacy pamiętają o grobach swoich bohaterów rozproszonych po Europie.
Opiekunem merytorycznym i edukatorem historycznym rajdu był dr hab. Jerzy Kirszak z wrocławskiego Oddziału IPN.
*Fotografie Stowarzyszenie Motocyklistów Patria












