• Youtube
  • Facebook
  • Szukaj

Pamięć o więźniach i ofiarach KL Gross-Rosen nie może pozostać jedynie zapisem w archiwach. Musi trwać w nas – żywa, prawdziwa i przekazywana kolejnym pokoleniom. To od nas zależy, czy historie tych, którym odebrano wolność, godność i życie, pozostaną obecne w zbiorowej świadomości - Muzeum Gross-Rosen w Rogoźnicy, 14 czerwca 2026

W Miejscu Pamięci w Rogoźnicy odbyły się uroczyste obchody Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady, połączone z 86. rocznicą pierwszego masowego transportu więźniów do Auschwitz. Uroczystość została zorganizowana wspólnie przez Muzeum Gross-Rosen w Rogoźnicy oraz Instytut Pamięci Narodowej we Wrocławiu.

14.06.2026

Przy Pomniku-Mauzoleum zgromadzili się przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, służb mundurowych, instytucji publicznych, organizacji społecznych i kombatanckich, młodzież szkolna oraz wszyscy, którym bliska jest pamięć o ofiarach niemieckiego nazistowskiego systemu obozowego.

Uroczystość rozpoczęła się od odegrania hymnu państwowego przy udziale Wojskowej Asysty Honorowej Garnizonu Wrocław, wystawionej przez 16. Dolnośląską Brygadę Obrony Terytorialnej im. ppłk. Ludwika Marszałka ps. „Zbroja”. Oprawę muzyczną zapewniła delegacja Orkiestry Reprezentacyjnej Wojsk Lądowych we Wrocławiu.

Wśród uczestników znaleźli się m.in. świadek historii Wacław Bryjanowski i rodziny innych więźniów, przedstawiciele organizacji kombatanckich, służb dyplomatycznych, Wojska Polskiego, środowisk nauki i kultury oraz duchowieństwa różnych wyznań. Obecni byli także: Leokadia Wieczorek, wiceprezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Polaków Represjonowanych przez III Rzeszę oraz prezes struktur dolnośląskich, Maciej Jurkowski, członek zarządu Stowarzyszenia Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej, Agnieszka Miza – I Wicewojewoda Dolnośląski, konsul generalny Niemiec we Wrocławiu Martin Kremer, konsul generalny Ukrainy we Wrocławiu Taras Tokarskyi, konsul honorowy Francji na Dolnym Śląsku Didier Guisy, Dolnośląska Kurator Oświaty Ewa Skrzywanek, sekretarz Gminy Strzegom Beata Nejman oraz zastępca dowódcy Garnizonu Wrocław płk Krzysztof Lis.

Podczas ceremonii głos zabrali m.in. Leszek Wieciech – syn Juliana Wieciecha, byłego więźnia obozów Gross-Rosen, Mittelbau-Dora i Bergen-Belsen, I Wicewojewoda Dolnośląski Agnieszka Miza, konsul generalny Republiki Federalnej Niemiec we Wrocławiu Martin Kremer, a także dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu dr hab. Kamil Dworaczek.

Dyrektor IPN przypomniał historię marszów śmierci, w ramach których więźniowie z KL Auschwitz trafiali właśnie tutaj – do KL Gross-Rosen w Rogoźnicy.

– 2 sierpnia 1940 roku powstał zalążek KL Gross-Rosen, najpierw jako podobóz. Ta data ma też dla mnie wymiar osobisty. Tego dnia do KL Auschwitz trafił mój dziadek – nadano mu numer 1425. Też znalazł się w jednym z pierwszych transportów. Dla Niemców ci ludzie byli tylko numerami. Chodziło im o odebranie godności, żeby ich łatwiej było wyniszczyć przez pracę, a w końcu także zabić – mówił.

Podkreślił również znaczenie pielęgnowania pamięci o ofiarach niemieckiego nazistowskiego terroru:

– Naszą rolą jest pamiętać, aby ci ludzie zostali żywi w naszej pamięci. Bo jeżeli zapomnimy, to pozostaną tylko numerami w niemieckich archiwach. I w jakimś sensie ich oprawcy zwyciężą.

W imieniu nieobecnego zastępcy Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, ministra Michała Syski, odczytano list skierowany do uczestników uroczystości. Szczególnym momentem obchodów była modlitwa ekumeniczna.

Na zakończenie uczestnicy oddali hołd Ofiarom KL Gross-Rosen, składając kwiaty i zapalając znicze pod Pomnikiem-Mauzoleum. Uroczystość poprowadzili Jacek Cielecki oraz Paweł Szudziński.

Dzisiejsza uroczystość była nie tylko wyrazem pamięci o milionach ofiar niemieckiego nazistowskiego terroru, ale także przypomnieniem, że troska o prawdę historyczną i zachowanie pamięci o tragicznych wydarzeniach II wojny światowej pozostaje naszym wspólnym obowiązkiem.

Pamięć o więźniach i ofiarach KL Gross-Rosen nie może pozostać jedynie zapisem w archiwach. Musi trwać w nas – żywa, prawdziwa i przekazywana kolejnym pokoleniom. To od nas zależy, czy historie tych, którym odebrano wolność, godność i życie, pozostaną obecne w zbiorowej świadomości. Zachowanie pamięci o ich losach jest nie tylko wyrazem szacunku wobec przeszłości, ale również ważnym zobowiązaniem wobec przyszłości.

do góry