Instytut Pamięci Narodowej - Wrocław

https://wroclaw.ipn.gov.pl/wro/aktualnosci/236515,Marsze-smierci-wiezniow-KL-Gross-Rosen-pamiec-o-ofiarach-niemieckich-zbrodni-na-.html
26.02.2026, 16:49
zdjęcie grupowe wszystkich uczestników spotkania
moment składania kwiatów, na zdjęciu dyrektor IPN Wrocław dr hab. Kamil Dworaczek
zdjęcie na uczestników wydarzenia - to reprezentacja jednej ze szkół
zdjęcie przedstawiające uczestników wydarzenia na pierwszym planie wicewojewoda dolnnośląski
zdjęcie prezentuje tablicę pod którą składane były wiązanki kwiatów
zdjęcie prezentuje uczezstników wydarzenia
przy mikrofonie stoi dyrektor wrocławskiego IPN

Marsze śmierci więźniów KL Gross-Rosen – pamięć o ofiarach niemieckich zbrodni na terenie spółki Dozamel - Wrocław, 23 stycznia 2026

Był środek zimy – styczeń 1945 roku. Temperatury spadały do –15, a miejscami nawet –20 stopni Celsjusza. Wiał silny wiatr, często pojawiały się zamiecie śnieżne. W takich warunkach ewakuowano więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych. Wycieńczeni wielomiesięcznym pobytem w obozach i morderczą pracą, pozbawieni ciepłej odzieży oraz odpowiedniego obuwia, otrzymywali skrajnie niewystarczające wyżywienie – często wydawane raz dziennie lub wcale. Bywało, że jedynym posiłkiem były zgniłe ziemniaki jedzone w łupinach.

Dodatkowym obciążeniem był ogromny wysiłek fizyczny: nie tylko wielodniowy marsz w ekstremalnych warunkach, ale również konieczność ciągnięcia sań lub wozów załadowanych dobytkiem funkcjonariuszy SS. Wielu więźniów zamarzało żywcem lub mdlało z wycieńczenia, po czym było dobijanych przez konwojujących strażników. Trasy przemarszów kolumn ewakuacyjnych znaczyły masowe groby. Nie bez powodu wydarzenia te przeszły do historii jako marsze śmierci.

W połowie stycznia 1945 roku, w związku z szybką ofensywą Armii Czerwonej, Heinrich Himmler wydał rozkaz ewakuacji obozów koncentracyjnych położonych w pobliżu linii frontu. Decyzja ta objęła m.in. piętnaście filii KL Gross-Rosen, w tym cztery działające na terenie wojennego Wrocławia: AL Breslau-Lissa, AL Breslau I, AL Breslau II oraz kobiecą filię FAL Breslau-Hundsfeld.

Jako pierwsi, już 23 stycznia 1945 roku, z Wrocławia wyruszyli więźniowie filii AL Breslau-Lissa, zlokalizowanej na terenie dzisiejszej Leśnicy, w pobliżu koszar wojskowych zajmowanych obecnie przez 10. Wrocławską Brygadę Łączności. Kolumna liczyła – według różnych szacunków – od 600 do 1000 osób. Większość stanowili Polacy, ale wśród deportowanych byli także Ukraińcy, Rosjanie, obywatele Jugosławii, Czesi i Francuzi. Trzydniowa trasa marszu, licząca blisko 70 kilometrów, prowadziła przez tereny dzisiejszych powiatów wrocławskiego, średzkiego i świdnickiego. W rejonie obecnych Kątów Wrocławskich kolumna ta połączyła się z ewakuacją największej filii KL Gross-Rosen – AL Fünfteichen.

Marsz więźniów z filii AL Breslau I i AL Breslau II, zlokalizowanych w centrum miasta, trwał ponad tydzień i rozpoczął się między 24 a 26 stycznia. Najprawdopodobniej 24 stycznia w trasę ruszyły również więźniarki kobiecej filii FAL Breslau-Hundsfeld, mieszczącej się na terenie dzisiejszego Psiego Pola, w rejonie ulicy Bierutowskiej.

Trwające wiele dni ewakuacje, ze względu na swoje warunki i przebieg, określane są mianem marszów śmierci. Dla tysięcy więźniów nie oznaczały one jednak końca cierpienia. W lutym 1945 roku z przepełnionego obozu macierzystego KL Gross-Rosen większość osadzonych przepędzono dalej, w głąb Rzeszy, do kolejnych obozów. Wielu z nich nie doczekało wyzwolenia ani zakończenia II wojny światowej. Spośród ponad 77 tysięcy więźniów przebywających na początku stycznia 1945 roku w obozie macierzystym Gross-Rosen i jego filiach, ewakuację przeżyło zaledwie około 44 tysiące osób.

Pamięć o ofiarach marszów śmierci uczczono we Wrocławiu w piątek 23 stycznia podczas uroczystości zorganizowanej przez Oddział IPN we Wrocławiu. Wydarzenie z udziałem Wojskowej Asysty Honorowej wystawionej przez 2. Wojskowy Szpital Polowy odbyło się na terenie spółki Dozamel, przy pomniku ofiar KL Gross-Rosen. W czasie II wojny światowej funkcjonował tam najpierw niemiecki przyfabryczny obóz pracy, a od jesieni 1944 roku filia AL Breslau I.

W swoim wystąpieniu dr hab. Kamil Dworaczek, dyrektor Oddziału IPN we Wrocławiu, podkreślił, że Dolny Śląsk w okresie II wojny światowej był pokryty gęstą siecią niemieckich obozów pracy, obozów jenieckich oraz filii KL Gross-Rosen, stanowiących istotny element niemieckiej machiny wojennej.

– Ich tak zwana ewakuacja, która przeszła do historii jako marsze śmierci, była w istocie jedną z form ludobójstwa – zaznaczył.

Dyrektor IPN przypomniał również, że przez Dolny Śląsk prowadziła trasa marszów nie tylko z filii KL Gross-Rosen, lecz także z KL Auschwitz. Więźniowie tego obozu dotarli m.in. do dzisiejszych Milęcic, gdzie z inicjatywy IPN powstał niedawno pomnik upamiętniający ofiary marszu. –

Nie możemy pozwolić, by cierpienie tysięcy więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych Auschwitz i Gross-Rosen zostało zapomniane – podkreślił.

W uroczystości udział wzięli przedstawiciele środowisk byłych robotników przymusowych i więźniów KL Gross-Rosen, m.in. Leokadia Wieczorek, prezes Zarządu Okręgowego we Wrocławiu i wiceprezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Polaków Represjonowanych przez III Rzeszę. Hołd ofiarom oddali również przedstawiciele administracji rządowej i samorządowej, władz miasta Wrocławia, Garnizonu Wrocław, instytucji kultury i pamięci, a także młodzież szkolna.

Modlitwę w intencji ofiar marszów śmierci odmówili ks. ppor. Przemysław Cios, rzymskokatolicki kapelan Garnizonu Wrocław, oraz ks. mitrat Grzegorz Cebulski, prawosławny kapelan Policji.