Podpułkownik Ludwik Marszałek (1912–1948) był harcerzem oraz zawodowym oficerem piechoty i lotnictwa Wojska Polskiego, Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej. Z Dolnym Śląskiem i Wrocławiem, gdzie kontynuował działalność konspiracyjną prowadzoną wcześniej na Rzeszowszczyźnie, związany był przez ponad dwa lata – od października 1946 r. aż do niemal końca listopada 1948 r. Był to zarazem ostatni okres jego życia. Pod koniec marca 1947 r. przejął dowodzenie Okręgiem Dolnośląskim WiN i zaczął odbudowywać jego struktury. Niestety, jego aktywność na tym terenie została brutalnie przerwana przez komunistyczny aparat represji. Wraz z trójką swoich podkomendnych – por. Janem Klamutem, ppor. Stanisławem Dydo oraz Władysławem Ciskiem – został rozstrzelany 27 listopada 1948 r. o godz. 17.30 na dziedzińcu egzekucyjnym więzienia przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu. Pozostawił żonę Weronikę oraz syna Krzysztofa i córkę Marię. Pierwotnie pogrzebano go w bezimiennej mogile więziennej na cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu, od 1977 r. spoczywa w rodzinnym grobowcu w Cieplicach. W 2020 r. został pośmiertnie awansowany do stopnia podpułkownika.
Patronem skweru u zbiegu ulic Borowskiej, Dyrekcyjnej i Glinianej we Wrocławiu, gdzie znajduje się Pomnik Żołnierzy Niezłomnych, uczyniła go Rada Miejska Wrocławia, jednogłośnie podejmując w tej sprawie uchwałę na sesji 11 września 2025 r. (uchwała nr XXIII/449/25 Rady Miejskiej Wrocławia). Była to odpowiedź na wniosek dowódcy 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. ppłk. Ludwika Marszałka ps. „Zbroja”, płk. Edwarda Chyły – poparty przez dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu dr. hab. Kamila Dworaczka oraz prezesa Towarzystwa Miłośników Wrocławia Zbigniewa Magdziarza.
Uroczyste odsłonięcie tabliczki z nazwą skweru, na którym znajduje się Pomnik Żołnierzy Niezłomnych, odbyło się w 77. rocznicę zabójstwa ppłk. Ludwika Marszałka i jego podkomendnych, czyli 27 listopada 2025 r. Wydarzenie zorganizowała 16. Dolnośląska Brygada Obrony Terytorialnej, Oddział Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu oraz Centrum Historii Zajezdnia. Uroczystość została przeprowadzona zgodnie z ceremoniałem wojskowym Sił Zbrojnych RP, z udziałem Wojskowej Asysty Honorowej wystawionej przez Kompanię Reprezentacyjną Wojsk Obrony Terytorialnej wraz ze sztandarem 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. ppłk. Ludwika Marszałka ps. „Zbroja”. Oprawę muzyczną zapewniła Orkiestra Wojskowa z Żagania.
Po przyjęciu przez płk. Edwarda Chyłę, dowódcę 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej meldunku o gotowości do uroczystości i przeglądzie kompanii, o godz. 17.30 – dokładnie w godzinę egzekucji z 27 listopada 1948 r. – zebrani oddali hołd jej ofiarom minutą ciszy. Następnie odegrano cztery zwrotki hymnu państwowego i uroczyście wciągnięto flagę państwową na maszt.
Pułkownik Edward Chyła: Panie Pułkowniku, jesteśmy tu!
Jako pierwszy głos zabrał płk Edward Chyła, dowódca 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej, który podkreślił symboliczny i historyczny wymiar wydarzenia:
Spotykamy się dzisiaj w wyjątkowym miejscu i wyjątkowej chwili. Odsłonięcie tabliczki z nazwą skweru imienia ppłk. Ludwika Marszałka ps. „Zbroja” jest nie tylko symbolicznym gestem, ale przede wszystkim przywracaniem historii tam, gdzie przez lata próbowano ją ukryć. Oddajemy dziś sprawiedliwość człowiekowi, który całym swoim życiem udowodnił, że wierność Ojczyźnie ma swoją cenę – cenę najwyższą.
Pułkownik Chyła przypomniał zebranym sylwetkę patrona Brygady, którą dowodzi. Opowiedział o jego drodze życiowej – od harcerza, przez oficera Wojska Polskiego, po komendanta Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” na Dolnym Śląsku. Nawiązał także do pseudonimów „Wilk” i „Zbroja”, którymi w konspiracji posługiwał się Ludwik Marszałek:
Z jednej strony był odważny, nieuchwytny, niedosiężony niczym wilk, a z drugiej był niczym zbroja – twardy w swoich zasadach, odporny na strach, lojalny wobec ludzi i wartości, które niosła ze sobą Polska Podziemna.
Dowódca dolnośląskich terytorialsów podkreślił też niezłomność i wierność wartościom Polski Podziemnej ppłk. „Zbroi”:
Wiedział, że działalność w WiN oznaczała życie w ciągłym zagrożeniu, ale podjął to ryzyko. Nie wycofał się. Nie poddał. Nie szukał wygody. Wybrał służbę – służbę do końca. […] Aresztowany w grudniu 1947 r., został zamordowany wraz ze swoimi podkomendnymi dokładnie 77 lat temu – 27 listopada 1948 roku. Zginął we Wrocławiu – w tym mieście, które dzisiaj przywraca mu należne miejsce.
Kończąc przemówienie, zwrócił się symbolicznie do patrona brygady, nawiązując jednocześnie do hasła Wojsk Obrony Terytorialnej: „Zawsze gotowi, zawsze blisko”:
Wrocław pamięta. Dolny Śląsk pamięta. Polska pamięta. A my, żołnierze 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej, składamy symboliczny meldunek naszemu patronowi: Panie Pułkowniku, jesteśmy tu. Gotowi, świadomi, wierni. Zawsze gotowi, zawsze blisko.
Dyrektor Kamil Dworaczek: „Zbroja” to ważna postać w korowodzie polskich bohaterów
Doktor hab. Kamil Dworaczek, dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu, podkreślił, że historia Polski to dzieje walki o wolność narodu, który mimo „trudnego położenia między Niemcami a Rosją” potrafił przetrwać i odbudować państwo. Ten „niemal cud”, jak mówił, był możliwy dzięki kolejnym pokoleniom bohaterów – od średniowiecznych wojów, przez powstańców, po żołnierzy Armii Krajowej i działaczy „Solidarności”. Wśród nich wyjątkowe miejsce zajmuje ppłk Ludwik Marszałek „Zbroja”:
Był postacią krystaliczną, bez żadnej skazy na życiorysie, tak jak te symboliczne bryły lodu, które stoją tu na skwerze jego imienia. Był wzorowym oficerem, niezłomnym, walczył najpierw z brunatną, a później czerwoną zarazą.
Dyrektor Dworaczek zwrócił uwagę na czas i miejsce, w jakim przyszło Ludwikowi Marszałkowi prowadzić działalność niepodległościową:
Tutaj we Wrocławiu, na Dolnym Śląsku działać było wtedy niezwykle trudno, każdy był skądś, niezłomni nie mieli oparcia w zaufanej ludności miejscowej i schronienia w ogromnych kompleksach leśnych jak w centralnej czy wschodniej Polsce. Prowadzenie walki zbrojnej było wykluczone, należało szukać innych metod, budować siatkę informatorów, struktury WiN, prowadzić działalność informacyjną i to właśnie robił Ludwik Marszalek i jego ludzie. Robił to, mimo iż na szali postawił swoje życie i tą najwyższą cenę, niestety, zapłacił.
W swoim wystąpieniu dr hab. Kamil Dworaczek przypomniał także o cenie zapłaconej przez rodzinę, która przez dekady żyła naznaczona piętnem „wrogów ludu”. Przypomniał, że sam Ludwik Marszałek zostawił poruszające świadectwo wiary w grypsie do syna:
Módl się, pracuj, bądź dobrym Polakiem, a da Bóg, że zobaczymy się w niebie.
Dyrektor wrocławskiego IPN oddał szczególny hołd Krzysztofowi Marszałkowi, który nie pozwolił, aby pamięć o jego ojcu zaginęła. Podziękował dowódcy dolnośląskich terytorialsów za inicjatywę, Radzie Miejskiej Wrocławia za jej podjęcie i nadanie nazwy, a dyrekcji Centrum Historii Zajezdnia, które jest dzierżawcą tego terenu, za życzliwość i przychylenie się do pomysłu.
Wystąpienie dyrektora Dworaczka stało się okazją do upublicznienia informacji na temat planowanych na najbliższy czas wydarzeń i inicjatyw. Wspomniał m.in. o działaniach edukacyjnych, które mają przybliżyć wrocławianom i Dolnoślązakom postać Ludwika Marszałka, a które przez najbliższe trzy lata w ramach projektu „Podpułkownik ZBROJA we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku”, prowadzone będą przez Oddział IPN we Wrocławiu we współpracy z 16. Dolnośląską Brygadą Obrony Terytorialnej. Głównym wydarzeniem będzie jednak powrót Ludwika Marszałka do Wrocławia:
Ludwik Marszałek pierwotnie, jako ofiara represji komunistycznych, został pochowany na cmentarzu Osobowickim obok podkomendnych, którzy zginęli tego samego dnia […]. W latach 70. XX wieku decyzją rodziny został jednak przeniesiony do grobu rodzinnego w Jeleniej Górze. Ale już niedługo Ludwik Marszałek wróci do Wrocławia. Zostanie pochowany obok swoich dawnych towarzyszy broni. Jeden z największych bohaterów Wrocławia spocznie na cmentarzu Osobowickim w nowej kwaterze honorowej żołnierzy niezłomnych, co dla nas wrocławian jest prawdziwym zaszczytem i wielką dumą. Dziękuję rodzinie – panu Krzysztofowi Marszałkowi, pani Magdalenie Ziółkowskiej – za podjęcie tej decyzji. Jest to dla nas naprawdę bardzo ważne. Trudno w kilku słowach wyrazić tą wdzięczność.
Na zakończenie dyrektor Dworaczek zaznaczył, że tacy ludzie jak „Zbroja” sprawili, iż polskość przetrwała wysiłkiem wielu pokoleń. Przywołał też słowa pieśni Jana Pietrzaka:
Żeby Polska, żeby Polska, żeby Polska była Polską.
Dyrektor Andrzej Jerie: Dopisujemy nazwisko do listy chwały
Dyrektor Centrum Historii Zajezdnia, dr Andrzej Jerie, w swoim wystąpieniu przypomniał uroczyste odsłonięcie Pomnika Żołnierzy Niezłomnych w maju 2024 roku:
Kiedy odsłanialiśmy pomnik, mieliśmy świadomość, że obejmuje on pamięć o wielu formacjach sił zbrojnych […]. Dziś można powiedzieć, że ma on pewną wadę, bo jest bezimienny – nie ma tutaj nazwisk. Ważne jest to, abyśmy te nazwiska do historii żołnierzy niezłomnych, żołnierzy wyklętych dopisywali. Dzisiejszy akt jest jednym z takich momentów, kiedy dopisujemy nazwisko do tej listy chwały, listy dumy. Myślę, że takich momentów będzie jeszcze więcej, bo Wrocław potrzebuje, aby o tych bohaterach pamiętać. Oni byli dwukrotnie zabijani. Raz w momencie egzekucji, drugi raz w momencie skazania ich na zapomnienie.
Dyrektor Jerie przybliżył zebranym ideę pomnika zaprojektowanego przez wrocławskich artystów Tomasza i Konrada Urbanowiczów (ojciec i syn), a także koncepcję skweru, który pełnego wymiaru nabierze dopiero wtedy, gdy zasadzona na nim roślinność nabierze odpowiednich rozmiarów. Nadmienił także, że Pomnik Żołnierzy Niezłomnych w prestiżowym ogólnoświatowym konkursie CODAawards 2024 otrzymał nagrody aż w dwóch kategoriach: Dzieło Sztuki w Przestrzeni Publicznej oraz Nagroda Internautów. To prestiżowe wyróżnienie przyznawane jest za najlepsze dzieło sztuki w architekturze i przestrzeni publicznej na świecie.
Warto pamiętać, że choć Pomnik Żołnierzy Niezlomnych znajduje się na terenie należacym do Gminy Wrocław, to zarówno skwerem, jak i pomnikime opiekuje się Centrum Historii Zajednia, które organizuje w tym miejscu m.in. wydarzenia kulturalne poświęcone żołnierzom polskiego państwa podziemnego.
Burmistrz Maciej Małozięć: Nikt nie kochał ich tak jak on
Na uroczystości obecny był także Maciej Małozięć – zastępca burmistrza miasta Dębica, z którym to miastem związany był Ludwik Marszałek. Małozięć, który jest także członkiem prezydium Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, w swoim przemówieniu podkreślił znaczenie pamięci o Żołnierzach Niezłomnych oraz obowiązek przywracania ich historii kolejnym pokoleniom:
O swoim dowódcy: bohaterze Dolnego Śląska, bohaterze Podkarpacia – Ludwiku Marszałku, jego żołnierze mówili, że nikt tak nie kochał ich jak on! […] Szanowni Państwo, w imieniu samorządu miasta Dębicy pragnę bardzo serdecznie podziękować inicjatorom tego upamiętnienia. To podziękowanie składam także w imieniu prezesa Zarządu Głównego ŚZŻAK kpt. hm. Janusza Komorowskiego ps. „Antek” oraz całego prezydium Związku. Na pomniku Ludwika Marszałka i innych niezłomnych w Dębicy na Podkarpaciu widnieją słowa, które Ludwik Marszałek w ostatnim liście skierował do najbliższych: Bądźcie szczęśliwi w sercu Jezusa. W nim żyjcie – w nim się spotkamy. Wasz kochający mąż i ojciec Ludwik.
Krzysztof Marszałek: Mój kochany Tatuś
Centralnym punktem wydarzenia było odsłonięcie tabliczki z nazwą skweru. Dokonał tego syn dowódcy dolnośląskich struktur WiN Krzysztof Marszałek w asyście dowódcy 16DBOT oraz dyrektorów współorganizujących uroczystość.
Szczególnie poruszającym momentem uroczystości było wystąpienie Krzysztofa Marszałka, który nawiązał do wydarzeń sprzed blisko 80 lat:
Miałem pięć lat, gdy zamordowano mojego Tatusia. Prawie go nie znałem, bo byłem dzieckiem. Z mamą i siostrą nie mogliśmy się z nim nawet pożegnać. Po jego zabójstwie, musieliśmy nauczyć się żyć bez niego. Nie było go obok nas, ale zawsze był w naszych sercach. Mój Tatuś. Zawsze tak o nim mówiłem i mówię do dziś, choć mam już swoje lata. Mój kochany Tatuś.
Krzysztof Marszałek zwrócił też uwagę na fakt, że cieszy się, iż po tylu latach doczekał się powrotu prawdy o ojcu i przywracania pamięci o nim:
Nie sądziłem, że będzie mi dane doczekać się dziejowej sprawiedliwości, choć wierzyłem, że kiedyś takowa musi nadejść. Bo jakże inaczej nazwać to, czego ja i moja rodzina doświadczamy od kilku lat. Pamięć o Ludwiku Marszałku – o moim ukochanym Tatusiu – po wielu latach powraca. Najpierw 16. Dolnośląska Brygada Obrony Terytorialnej obrała go za patrona, a teraz został patronem skweru w samym centrum Wrocławia, przy tym pięknym pomniku. Mam nadzieję, że tym patronem będzie już na zawsze. Że choć w ten sposób będzie żył. Że drugi raz nikt nie będzie próbował wymazać go z historii.
Syn bohatera Polski Podziemnej wyraził wdzięczność wszystkim osobom zaangażowanym w przywracanie pamięci:
Pamięć o Ludwiku Marszałku – o moim ukochanym Tatusiu – po wielu latach powraca. […] Dajecie mu drugie życie. On swoje poświęcił za Ojczyznę. Chciał, by była wolna. Po latach zapomnienia dzisiaj dzięki Wam on żyje. Dziękuję, że mogę tego doświadczać.
Agnieszka Rybczak: Ten skwer powinien stać się przestrzenią refleksji, edukacji i spotkań z historią
Tabliczka z nazwą skweru zasłonięta była flagą Wrocławia z wizerunkiem herby stolicy Dolnego Śląska. W ten symboliczny sposób podkreślono, że nazwa jest oficjalną częścią systemu nazewniczego miasta Wrocławia, a stalo się to na mocy decyzji Rady miejskiej Wrocławia, która na sesji 11 września 2025 r. jednogłośnie poparła wniosek o uczynienie Ludwika Marszałka patronem skweru.
W swoim przemówieniu Agnieszka Rybczak, przewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia, podkreśliła, że nazwy ulic i skwerów są trwałym świadectwem lokalnej pamięci:
W takim mieście jak Wrocław, które ma długą historię – z jednej strony piękną i bogatą, a z drugiej niezwykle tragiczną – szczególnym zapisem tej historii są nazwy ulic, placów czy skwerów. To one, podobnie jak pomniki i tablice pamiątkowe, stanowią wyraz pamięci zbiorowej lokalnej społeczności. Z jednej strony kształtują naszą tożsamość, z drugiej – opowiadają o przeszłości i uczą historii miasta kolejne pokolenia wrocławian.
Zaznaczyła także współczesny wymiar przesłania płynącego z życia ppłk. „Zbroi”:
Dzisiejsza uroczystość ma jednak wymiar nie tylko historyczny, ale również głęboko współczesny. W czasach, gdy na nowo uczymy się, czym są odpowiedzialność za wolność, solidarność i bezpieczeństwo, postać Ludwika Marszałka nabiera szczególnej aktualności. Jego życie i ofiara przypominają nam, że wolność nie jest dana raz na zawsze, lecz wymaga stałej troski, odwagi, poświęcenia i wierności wartościom.
Jak przedstawicielka władz miejskich Wrocławia wyraziła także żyuczenie dotyczące skweru i jego szczególnej funkcji:
Ten skwer [...] powinien stać się nie tylko miejscem spacerów i odpoczynku, lecz także przestrzenią refleksji, edukacji i spotkań z historią. To tutaj kolejne pokolenia wrocławian będą mogły zadawać pytania, poznawać odpowiedzi i budować swoją tożsamość w oparciu o prawdę – nawet wtedy, gdy jest ona trudna i bolesna. Niech to miejsce będzie trwałym znakiem naszej wdzięczności wobec tych, którzy nie godzili się na zniewolenie, ale także zobowiązaniem wobec przyszłości – abyśmy potrafili mądrze i odpowiedzialnie korzystać z wolności, za którą inni zapłacili najwyższą cenę.
Na zakończenie swojego wystąpienie Agnieszka Rybczak wręczyła dwie pamiątkowe tabliczki z nazwą skweru: jedną synowi bohatera, Krzysztofowi Marszałkowi, drugą dowódcy 16DBOT, płk. Edwardowi Chyle.
Na skwerze znajdują się trzy wejścia prowadzące do pomnika. Przy wszystkich znajdują się tabliczki z nowo nadaną nazwą skweru. Przygotował je i zamontował Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta. ZDiUM przygotował także pamiątkowe tabliczki wręczone przez przewodniczącą RMW podczas uroczystości.
Chwała Bohaterom! Cześć Ich pamięci!
W części religijnej odbyła się modlitwa ekumeniczna za wszystkich działaczy polskiego podziemia niepodległościowego, którzy w latach 40. i 50. XX wieku stracili życie z rąk komunistycznych oprawców. Modlitwie przewodniczyli trzej kapelani Garnizonu Wrocław: rzymskokatolicki – ks. ppor. Przemysław Cios, ewangelicki – ks. por. Mateusz Łaciak oraz prawosławny – ks. por. Igor Habura.
Następnie kpt. Marcin Pochodaj z 16DBOT odczytał Apel Pamięci, który został napisany specjalnie na tę okazję. Przywołano w nim m.in. żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego walczących w szeregach Zrzeszenia „Wolność” i Niezawisłość”, organizacji „Niepodległość”, Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj, Narodowych Sił Zbrojnych, Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, Konspiracyjnego Wojska Polskiego oraz Ruchu Oporu Armii Krajowej. W jednym z wezwań Apelu Pamięci przywołano patrona skweru:
Ciebie wołam, podpułkowniku Ludwiku Marszałku ps. „Zbroja” – oficerze piechoty i lotnictwa Wojska Polskiego, działaczu Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej na Podkarpaciu, komendancie Obwodu Dębica Armii Krajowej, dowódco Okręgu Dolnośląskiego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”; aresztowany i poddany brutalnemu śledztwu, a następnie zamordowany przez komunistów 27 listopada 1948 roku w więzieniu przy ulicy Kleczkowskiej we Wrocławiu. STAŃ DO APELU! [ZGINĄŁ ŚMIERCIĄ MĘCZEŃSKĄ!]
Poruszające były także ostatnie fragmenty Apelu Pamięci:
Do Was się zwracam, potomni! Pochylcie w zadumie i szacunku głowy, aby uczcić męczeństwo synów i córek Narodu Polskiego. Zachowajcie w swych sercach pamięć o Żołnierzach Niezłomnych oraz o wszystkich rodakach poległych w walce z najeźdźcami, a także tych, którzy zostali zamordowani przez niemieckich i sowieckich okupantów oraz funkcjonariuszy komunistycznego aparatu bezprawia. Oni wszyscy – tak jak podpułkownik Ludwik Marszałek ps. „Zbroja”, patron 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej oraz skweru, na którym się znajdujemy – do końca pozostali wierni przysiędze złożonej Ojczyźnie. Niech Ich ofiara da młodemu pokoleniu Polaków siłę i moc trwania na straży bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej.
Po Apelu Pamięci Kompania Reprezentacyjna Wojsk Obrony Terutorialnej oddała salwę honorową dla uczczenia 77. rocznicy śmierci ppłk. Ludwika Marszałka i jego podkomendnych.
Na zakończenie uroczystości tradycyjnym wyrazem pamięci stało się złożenie kwiatów i zniczy przy Pomniku Żołnierzy Niezłomnych. Uroczystość zwieńczyło odegranie Pieśni Reprezentacyjnej Wojska Polskiego.
Organizatorami uroczystości byli: 16. Dolnośląska Brygada Obrony Terytorialnej, Oddział Instytytu Pamięci Narodowej we Wrocławiu oraz Centrum Historii Zajezdnia.
Dowódcą Kompanii Reprezentacyjnej oraz dowódcą uroczystości był por. Mateusz Bryła. Posterunek honorowy wystawiła 16. Dolnośląska Brygada Obrony Terytorialnej. Dowódcą posterunku był por. Michał Wawrzyk. Dowódcą pocztu sztandarowego był ppor. Mateusz Wypych. Dowódcą pocztu flagowego był mł. chor. Grzegorz Pacana. Oprawę muzyczną zapewniła Orkiestra Wojskowa z Żagania pod kierownictwem tamburmajora st. chor. Marcina Kuciewicza. Uroczystość poprowadzili: por. Sebastian Czyżowicz oraz Kamilla Jasińska.
Relacje z uroczystości
Relacje na profilu Oddziału IPN we Wrocławiu na FB:










