• Youtube
  • Facebook
  • Szukaj

Dr hab. Tomasz Balbus: Aresztowanie majora „Zbroi”. Najnowsze ustalenia

24.11.2025

Po analizie protokołów przesłuchań i dodatkowych akt operacyjnych okazało się, że operacja komunistycznej bezpieki związana z aresztowaniem kierownika Okręgu Wrocławskiego WiN mjr. Ludwika Marszałka „Zbroi” była kilkupoziomowa. Można nawet powiedzieć, jak chodzi o łącznika, Zbigniewa Lazarowicza „Bratka”, wplatanego nieświadomie w prowokację, była podprogowa. Kluczowym dniem dla zrozumienia dramaturgii wrocławskich aresztowań działaczy WiN, w tym kierownika okręgu, jest piątek 12 grudnia 1947 r. Wg ostatnich ustaleń badawczych rekonstrukcja wydarzeń we Wrocławiu we wskazanym wyżej dniu przedstawia się następująco. Bezpieka aresztowała wtedy w mieście trzy osoby: 1. syna prezesa obszaru (Zbigniewa Lazarowicza „Bratka”); 2. kierownika okręgu wrocławskiego (mjr. Ludwika Marszałka „Zbroję”); 3. kierownika organizacyjnego obszaru (Bronisława Pietruchę „Szyszkę”). W ciągu jednego dnia ubowcom warszawskim i wrocławskim udało się zatrzymać dwóch wysokich rangą działaczy WiN szczebla okręgowego oraz  obszarowego, a także jednego  łącznika.  Był  to  skutek  zeznań  mjr. „Klamry”  składanych  w WUBP w Poznaniu  i MBP w Warszawie. 

Geneza „wsypy” we Wrocławiu zaczęła się od zatrzymania 5 grudnia mjr. Adama Lazarowicza i tzw. ujawnienia zarządzonego (początkowo) w MBP przez mjr. Łukasza Cieplińskiego (aresztowanego 27 listopada 1947 r.). Bardzo szczegółowe zeznania mjr. „Klamry” doprowadziły poprzez wydanie podkomendnych i lokali kontaktowych do aresztowań znanych mu ludzi, w tym we Wrocławiu „Bratka” i  „Szyszki"  oraz  zorganizowania  prowokacji  w  wyniku,  której  ujęto  mjr. „Zbroję". 7 grudnia w MBP w Warszawie mjr „Klamra” podał ubowcowi kpt. Jakubowi Mikanowskiemu swój oraz Zbigniewa Lazarowicza wrocławski adres zamieszkania przy ul. Emilii Plater 10/2 u rodziny Henryka i Anny Buczków. Podał, też, że „dojście do Zbroi lub Michała [czyli także mjr. Marszałka] jest przez Bratka, syna Klamry, zamieszkałego chwilowo Wrocław - Sępolno ul. Emilii Plater 10/ 2 u pani Buczkowej, pytać o pana Zbyszka, lewe nazwisko Zbigniew Kowalski". Ujawnił również, że „dojście do Bronisława Pietruchy jest też przez Bratka, który umówił się [u Buczków] z w/ w [tj. Pietruchą]”. Na następnym przesłuchaniu w MBP w Warszawie 8 grudnia zdekonspirował wrocławskie miejsce pracy mjr. „Zbroi” przy ul. Cybulskiego 35 (firma Jana Brudzińskiego) oraz podał jego dokładny rysopis.

Tak więc na 4 - 5 dni przed ujęciem mjr. „Zbroi” bezpieka wiedziała za pomocą kogo można „wyjść” operacyjnie na kierownika okręgu wrocławskiego i szefa organizacyjnego obszaru. Tą osobą był nieświadomy rozgrywających się wydarzeń i postępujących aresztowań „Bratek”. Zdobyta w tych dniach wiedza została wykorzystana operacyjnie przez bezpiekę bezbłędnie. W wyniku zeznań mjr. „Klamry" od 8 - 9 grudnia mieszkanie Buczków i firma Brudzińskiego na ul. Cybulskiego, a także „Bratek”,  musiały  być  pod  obserwacją  cywilnych  wywiadowców  bezpieki.  Mjr „Zbroja” zorientował  się w tym czasie, po inwigilacji jego  osoby, że postępuje „wsypa", nie wiedząc jeszcze, kto z kierownictwa WiN jest aresztowany. Próbował ostrzec część swoich ludzi o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Jego maszynistka i łączniczka Ewa Lachnit relacjonowała: „Edward Fiołek przekazał mi polecenie od Marszałka o zerwaniu wszelkich kontaktów z punktem kontaktowym, bowiem Marszałek jest śledzony przez UB. Więcej już nie widziałam ani Marszałka ani Fiołka. Wyprowadziłam się z ul. Modrzewskiego na ul. Traugutta".

17 grudnia w MBP w Warszawie przesłuchiwany „Bratek” tak ukazał ostatnie dni pozostawania na wolności i samo zatrzymanie przez bezpiekę: „We Wrocławiu spotkałem się z „Szyszką" w moim miejscu zamieszkania. Przyprowadził go w październiku [1947 r.] mój ojciec, w celu skontaktowania go ze mną. Miało to na celu pokazanie mu mojego miejsca zamieszkania, aby „Szyszka" mógł mnie zawiadomić na wypadek aresztowania ojca lub jakiegoś zagrożenia mojej rodziny  ( ...).  Spotkałem  się  [też] z „Szyszką"  w  dniu jego  aresztowania  [ 12 grudnia] (...) . Spotkałem się ze „Zbroją" 30 listopada lub 1 grudnia (...) o godz. 10.00 rano na ul. Pomorskiej ( ...) . Ustaliliśmy [wtedy], że jeżeli „Zbroja", będzie chciał się widzieć ze mną to znajdzie mnie przez mojego brata [Ryszarda). A ja, gdy będę chciał się widzieć ze „Zbroją" to mam zrobić znak kredą na słupie betonowym na rogu ulicy Cybulskiego i Marszałka Stalina. Znak ten musiał być zrobiony przed godz. 12.00, a o godz. 12.30 [wtedy] mieliśmy się spotkać przed pocztą na ul. Marszałka Stalina ( ...). 8 grudnia [więc już po aresztowaniu mjr. „Klamry” i jego zeznaniach] otrzymałem od ojca kartkę [napisaną przez mjr. Lazarowicza w centrali bezpieki – T.B.] przyniesioną na moje mieszkanie przez nieznajomego osobnika [ubowca podającego się za łącznika mjr. Lazarowicza, o czym „Bratek” nie wiedział T.B.], w której ojciec polecił mi umówić spotkanie ze „Zbroją” na 12 ·grudnia na godz. 10.00 rano ewentualnie godz. 14.00. 9 grudnia poszedłem zrobić znak na słupie wyżej wymienionym.

Dochodząc do słupa zauważyłem „Zbroję”, który właśnie przyszedł stwierdzić, czy jest zrobiony jakiś znak. Na tym spotkaniu zamówiłem go tak, jak polecił mi ojciec na końcu [linii] tramwaju nr 2 na Karłowicach na godz. 10.00. „Zbroja” powiedział mi, że będzie akurat o tej godzinie zajęty więc żebym pojechał sam i zatrzymał ojca przez pół godziny na ul. Trzebnickiej to [potem] on przyjdzie. 12 grudnia o godz. 10.00 pojechałem na to spotkanie i [tam lub w okolicy] zostałem zatrzymany''. Pół godziny później dotarł na wskazane miejsce mjr „Zbroja" i również został ujęty. Jak twierdził Albin Durys, pracujący z Marszałkiem w firmie Brudzińskiego, tego dnia wyszedł on na umówione spotkanie i niósł ze sobą płaski pakunek owinięty w papier . Ze zdjęcia Marszałka wykonanego 14 grudnia we wrocławskim UB widać, że dwa dni wcześniej został on aresztowany w roboczym, szarym i poplamionym kombinezonie mechanika samochodowego, ciemnej koszuli i ciemnym swetrze (ubranymi pod kombinezonem),  kurtce lub płaszczu z kołnierzem prostym zapinanym pod szyją i czapce z daszkiem („narciarce”) . Na twarzy Marszałka można dostrzec lekki zarost świadczący o tym, że nie golił się on od dwóch, trzech dni. Włosy ma zaczesane prosto do tyłu . Pietrucha tak opisał okoliczności aresztowania mjr. Marszałka: „Przyszedł na umówione miejsce spotkanie chyba z 'Klamra'. Na ławce siedział Zbyszek Lazarowicz.

Gdy nadszedł 'Zbroja' i odezwali się do siebie zjawili się ubowcy z bronią, ostrzegając  by  'Zbroja' nie  próbował  ucieczki,  bo go zastrzelą. W  ten  sposób został aresztowany  'Zbroja'". W czasie rewizji osobistej znaleziono przy zatrzymanym  kierowniku okręgu szereg materiałów organizacyjnych  przygotowanych  do przekazania  mjr. Lazarowiczowi.  Przedmioty, które zostały znalezione przy nim w czasie rewizji osobistej wskazują, że wyszedł na umówione przez „Bratka" uliczne spotkanie z mjr. „Klamrą" prosto z firmy Brudzińskiego i od momentu wyjścia musiał być też inwigilowany. Wskazuje na to również kombinezon  mechanika jaki  miał na sobie w chwili aresztowania. Przy rewizji mjr. „Zbroi” ubowcy znaleźli m. in. 16 544 zł., 8 wentyli  samochodowych,  2  kontakty,  żarówka,  2  klucze,  broszura  Praca polityczno-wychowawcza w wojsku wydana przez GZP WP, karta tramwajowa na nazwisko Kulczycki, sprawozdanie miesięczne Okręgu Wrocław WiN za miesiąc listopad  1947 r. (3 egz.), korespondencja Upolitycznienie ... (3 egz.) , opracowanie Na marginesie pobytu tow. Maurice Thoreza w Polsce (3 egz.) notatnik osobisty, mapa powiatu Brzeg rysowana na kalce technicznej, 5 fotografii bliżej nie określonych), opracowania Syzyfowy trud, Procesy polityczne w Polsce Demokratycznej, A partia Cię obroni, rozliczenia finansowe za okres od października do grudnia  1947, 54 pokwitowania finansowe. Te materiały miał przekazać mjr. „Klamrze”, o którego aresztowaniu mjr „Zbroja" nie wiedział jeszcze. Idąc  na  to  spotkanie  na  pętli  na  Karłowicach  zarówno  „Bratek", jak  i mjr „Zbroja", nie wiedzieli że mjr „Klamra" wydał dyspozycje o zorganizowaniu tegoż spotkania z kierownikiem okręgu wrocławskiego z inspiracji UB i, że jest to prowokacja, mająca na celu aresztowania mjr. Marszałka. Był to początek największego sukcesu operacyjnego funkcjonariuszy Sekcji II Wydziału III WUBP w całym 1947 r., a jednocześnie definitywny koniec istnienia wrocławskiego okręgu WiN.

Reasumując: za aresztowanie „Bratka”, a następnie mjr. „Zbroi”, jeżeli już mówimy o winie w kategoriach moralnych, odpowiada mjr. „Klamra”, który będąc w rękach bezpieki, polecił synowi, nieświadomemu aresztowania ojca i montowanej w MBP akcji ujęcia kierownika Okręgu Wrocławskiego WiN, zorganizować spotkanie uliczne z mjr. „Zbroją”. Spotykanie to było od samego początku obserwowane przez funkcjonariuszy operacyjnych, o czym ani mjr Ludwik Marszałek, ani Zbigniew Lazarowicz nie wiedzieli. Na tym spotkaniu mjr „Zbroja” został aresztowany wraz z materiałami WiN, które przyniósł aby przekazać mjr. „Klamrze” sądząc, że ten jeszcze działa w konspiracji w kierownictwie IV Zarządu Głównego. Podobnie sądził wówczas „Bratek". 12 grudnia 1947 r. ten ostatni był synem i doraźnym łącznikiem ojca, wykonującym nieświadomie zadanie  operacyjne dla bezpieki zlecone przez aresztowanego już ojca: zorganizować spotkanie z mjr. „Zbroją”.

Sądził, że rozkaz spotkania został wydany przez przebywającego na wolności ojca. Faktycznie jednak był on już aresztowany i działał pod wpływem ubowców oraz wg rozkazu mjr. Cieplińskiego. Celem tej prowokacji było aresztowanie mjr. „Zbroi” i została ona zakończona sukcesem. Mjr Adam Lazarowicz „Klamra” realizował wówczas rozkaz mjr. „Pługa”, czyli tzw. ujawnienie struktur terenowych WiN. Zbigniew Lazarowicz „Bratek” swą postawą wielokrotnie świadczył o tym, że stoi po stronie właściwej, czyli polskich ruchów niepodległościowych. I w Armii Krajowej. I w Zrzeszeniu „Wolności i Niezawisłość”. I w „Solidarności” jawnej oraz podziemnej. To były czasy okrutne i stawianie oporu wówczas systemowi sowieckiemu świadczyło o niezmiernej odwadze. Najeźdźcy i ich polscy kolaboranci wtedy zwyciężyli. Polska na prawie pół wieku stała się zewnętrzną prowincją sowieckiego imperium.

do góry