• Youtube
  • Facebook
  • Szukaj

W hołdzie powstańcom styczniowym. Wrocławskie obchody 162. rocznicy wybuchu powstania styczniowego – Wrocław, 19 stycznia 2025

W niedzielę 19 stycznia odbyły się wrocławskie obchody przypadającej 22 stycznia 162. rocznicy wybuchu powstania styczniowego. W zorganizowanym przez Wrocławski Oddział Związku Piłsudczyków wydarzeniu udział wzięła przedstawicielka Oddziału IPN we Wrocławiu. Z okazji rocznicy przybliżamy okoliczności powstania tego wrocławskiego upamiętnienia, a także wyjaśniamy, dlaczego na pamiątkowej tablicy znalazły się nazwiska tylko niektórych związanych z Wrocławiem powstańców styczniowych.

19.01.2025

Powstanie styczniowe, które manifestem Tymczasowego Rządu Narodowego rozpoczęło się 22 stycznia 1863 roku, to kilkanaście miesięcy walk, ponad 1200 stoczonych bitew i potyczek, kilkadziesiąt tysięcy ofiar. Ten największy w XIX wieku polski zryw narodowy, choć w efekcie przegrany, w dużej mierze wpłynął na dążenia niepodległościowe kolejnych pokoleń. Warto pamiętać, że w tym narodowowyzwoleńczym zrywie wzięli udział polscy studenci i absolwenci Uniwersytetu w Breslau, a jeden z nich – Marian Langiewicz – był jednym z dyktatorów powstania. Właśnie dlatego jedyne upamiętnienie powstania styczniowego w formie pamiątkowej tablicy znajduje się na głównej siedzibie wrocławskiej Alma Mater, czyli Uniwersytetu Wrocławskiego przy pl. Uniwersyteckim, tuż przy przy słynnej fontannie z Szermierzem. 

Tegoroczne uroczystości tradycyjnie rozpoczęła msza święta sprawowana w południe w Kościele Garnizonowym pw. św. Elżbiety, celebrowana przez ks. prałata płk. Janusza Radzika oraz ks. por. Tomasza Mencickiego. Po mszy delegacje udały się na pl. Uniwersytecki, by pod pamiątkową tablicą złożyć wiązanki kwiatów i zapalić znicze, oddając w ten sposób hołd powstańcom. Wojskową asystę honorową zapewnił Garnizon Wrocław, który podczas uroczystości był licznie reprezentowany m.in. przez dowódców i oficerów kilku jednostek. Nie zabrakło także Związku Piłsudczyków, którzy od wielu lat krzewią pamięć o powstańcach styczniowych. Kwiaty pod tablicą pamiątkową złożyły delegacje Garnizonu Wrocław, Związku Piłsudczyków oraz Oddziału Instytytu Pamięci Narodowej we Wrocławiu, który był reprezentowany przez Kamillę Jasińską.  

 

Wrocławskie upamiętnienie powstańców styczniowych

Tablica upamiętniająca poległych w powstaniu styczniowym studentów wrocławskich powstała z inicjatywy prof. Henryka Barycza (1901–1994), historyka i archiwisty, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, który w latach 1949–1953 pracował na Uniwersytecie Wrocławskim. W tym czasie był recenzentem pracy doktorskiej Aleksandra Kani i po jej lekturze wystąpił z inicjatywą upamiętnienia powstańców, podejmując przy tym decyzję, że na tablicy będą wymienione nazwiska 12 studentów Uniwersytetu, którzy polegli na polu walki. Część z nich w styczniu 1863 roku miała status studenta, inni na Uniwersytecie studiowali nieco wcześniej.

Odlaną z żeliwa i nie bez powodu czarną tablicę postanowiono umieścić na południowej elewacji głównego gmachu Uniwersytetu Wrocławskiego, tuż przy Bramie Cesarskiej. Miała zawisnąć w styczniu 1963 roku, dokładnie w setną rocznicę wybuchu powstania, ale rozmaite okoliczności sprawiły, że stało się to dopiero kilka miesięcy później – 13 maja 1963 roku. Z tej okazji w reprezentacyjnej Auli Leopoldyńskiej zorganizowano okolicznościową sesję pamiątkową, podczas której przypomniano m.in. przebieg powstania i biorących w nim udział studentów i absolwentów najstarszej wrocławskiej uczelni. Po sesji, w obecności licznie zgromadzonych mieszkańców Wrocławia, a także studentów i pracowników szkół wyższych, tablicę osłonili profesorowie Alfred Jahn (1915–1999), rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, oraz Bolesław Iwaszkiewicz (1902–1983), przewodniczący Prezydium Rady Narodowej miasta Wrocławia. 

 

Polscy studenci w Breslau

W XIX wieku Uniwersytet we Wrocławiu miał charakter uczelni prowincjonalnej, choć pod względem liczby studentów należał raczej do dużych uczelni. Liczba studentów wahała się od ok. 300 do 1000, z czego niemały odsetek stanowili Polacy. Skupiali się oni w kilku polskich organizacjach studenckich i kółkach naukowych. Najważniejszym było z pewnością Towarzystwo Literacko-Słowiańskie (TLS) kojarzone z nazwiskami swoich kuratorów: profesorów Jana Ewangelisty Purkyniego, Wojciecha Cybulskiego i Władysława Nehringa. Przez pół wieku działalności (1836–1886) do TLS należało ponad 900 wrocławskich studentów, a wśród nich m.in. znani do dziś poeci – Adam Asnyk i Jan Kasprowicz. Co ciekawe, studiujący na Uniwersytecie we Wrocławiu w latach 1859–1861 medycynę Adam Asnyk (1838–1897), był członkiem Rządu Narodowego – naczelnego organu władzy, działającego w okresie powstania styczniowego na dawnych ziemiach Polski. W powstaniu Asnyk działał jako emisariusz pod pseudonimem El…y.

Polscy studenci nie tylko się uczyli, dyskutowali w TLS, czy pisali rozprawki z historii i literatury, ale także niejednokrotnie angażowali się w konspirację niepodległościową i działalność rewolucyjno-narodową. Jak donosiły gazety:

Na wzór Warszawy, na dowód wspólnoty z nią – manifestowano. Demonstracyjnie noszono czamary, żałobę, organizowano z okazji rocznic nabożeństwa, na które na znak solidarności przychodzili nie tylko Polacy, ale i Żydzi i niektórzy Niemcy. 

Władze niemieckiego Uniwersytetu były wyraźnie zaniepokojone nastrojami wśród Polaków. Niejednokrotnie dochodziło do spięć pomiędzy studentami Polakami a Niemcami, nie obywało się też bez rękoczynów.

 

Czarna tablica

Studiujący na pruskim Uniwersytecie we Wrocławiu Polacy uczestniczyli w zrywach powstańczych w roku 1830/31 (powstanie listopadowe), 1846 (powstanie krakowskie), 1848 (Wiosna Ludów, powstanie wielkopolskie). W styczniu 1863 roku kilkudziesięciu chętnie poszło do powstania styczniowego. Nie wiadomo dokładnie ilu, gdyż wszelkie ślady konspiratorów starano się wówczas usilnie zacierać, dlatego trudno jest dziś ustalić listę wszystkich studentów Uniwersytetu biorących udział w powstaniu. Ogromnie pomocna jest jednak nigdy nieopublikowana rozprawa doktorska Aleksandra Kani (1881–1967), byłego kierownika Archiwum Uniwersytetu Wrocławskiego. W swojej dysertacji „Studia uniwersyteckie członków Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego we Wrocławiu w latach 1836–1886”, obronionej na uniwersyteckim Wydziale Filozoficzno-Historycznym w 1963 roku, odnotował on udział studentów wrocławskich w powstaniu styczniowym. Na tej podstawie, śledząc dodatkowo księgi studentów poszczególnych wydziałów, gdzie wpisywano udział danego studenta w tego typu wydarzeniach, udało się odtworzyć listę zaangażowanych w powstanie studentów, choć nie ma pewności, czy lista ta jest kompletna.

Za udział w polskim zrywie narodowym blisko 30 osób zostało skreślonych z listy studentów na podstawie uchwały Senatu podjętej dnia 11 lipca 1863 roku. Wszyscy byli aktywnymi członkami Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego. Jeszcze zanim Senat podjął ostateczną decyzję, władze uczelni wzywały tych studentów do stawienia się na uczelni.

Dnia 20 czerwca 1863 roku „Dziennik Poznański” donosił za „Brealauer Zeitung”:

Na czarnej tablicy w tutejszym Uniwersytecie przybito spis nazwisk 30 studentów Polaków, o których jest mniemanie, że opuścili miasto, ponieważ ich mieszkania próżne. Rektor i senat uniwersytecki wzywa, aby się wymienieni w przeciągu dwóch tygodni stawili, z zagrożeniem wykreślenia ich z listy studenckiej. Tymczasem nie wszyscy odpowiedzieć mogą wezwaniu, bo kilku poległo w boju z moskalami, a kilku ciężko rannych jeszcze leży. 

Podobną listę z nazwiskami kolejnych dziewięciu studentów, jak donosił ten sam dziennik, wywieszono w lipcu. Ci, spośród wymienionych na liście, którzy nie stawili się w dziekanacie w wyznaczonym terminie, zostali skreśleni z listy studentów ma mocy decyzji Senatu. Dla niektórych nie miało to już znaczenia, bo wcześniej zginęli w walkach powstańczych…

Wśród tych, których nazwiska wymienione były na czarnej tablicy, a później zostali skreśleni z listy studentów decyzją Senatu, znaleźli się m.in. studenci z Wydziału Prawa: Michał Chrzanowski, Bronisław Drwęski, Nikodem Kucharski, August Mieczkowski i Józef Szulc; z Wydziału Medycznego: Egeniusz Czarliński, Teofil Rzepnikowski i Józef Świtlik; z Wydziału Filozoficznego: Emil Czarnecki, Walenty Gustowski, Bolesław Jerzykiewicz, Wincenty Krzymuski, Leon Kotowski, Zbigniew Morawski, Stefan Pawlicki, Antoni Pikarski, Michał Świegocki. Część osób nie zdecydowała się na kontynuowanie studiów we Wrocławiu, niektórzy powrócili na studia po powstaniu.

Jednym z tych, którzy mimo różnych przeciwności losu chcieli ukończyć studia na Uniwersytecie we Wrocławiu, był Stefan Pawlicki (1839–1916). Od 1858 roku studiował filologię klasyczną na Uniwersytecie Wrocławskim, będąc w tym czasie sekretarzem i prezesem Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego. Po skreśleniu z listu studentów, ponownie immatrykulował się w 1864 roku, tym razem na Wydziale Filozofii. W 1865 roku obronił pracę doktorską „De Schopenhaueri doctrina et philosophandi ratione” – pionierską wówczas rozprawę na temat myśli Arthura Schopenhauera. W 1868 roku wstąpił do nowicjatu zmartwychwstańców, a w 1872 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1882 roku uzyskał profesurę na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, pełniąc od tego czasu wiele funkcji, w tym także rektora UJ w latach 1905–1906.

 

Ci, co polegli – powstańcy wymienieni na tablicy pamiątkowej

Wśród wymienionych na tablicy pamiątkowej poległych studentów-powstańców najwięcej związanych było z Wydziałem Prawa. Ignacy Gosk (ur. 1842), Zygmunt Kucharski (ur. 1844),  Karol Liebelt (ur. 1843) i Kazimierz Zimmerman (ur. 1842) zamiast na iść na wykłady, postanowili pójść do powstania. Wszyscy oni zostali immatrykulowani w 1862 roku i jeszcze w tym samy roku zapisali się do Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego. Latem 1863 roku żaden z nich nie stawił się do dziekanatu po tym, gdy ich nazwiska znalazły się na liście umieszczonej na tzw. czarnej tablicy. Efektem niestawienia się było skreślenie z listy studentów z dniem 11 lipca 1863 roku, zaś nieoficjalnym powodem był udział w powstaniu. Cała czwórka niedoszłych prawników poległa na polu walki. Mieli od 19 do 21 lat.

Podobny los spotkał immatrykulowanego w 1861 roku Celestyna Milewskiego (ur. 1842), który najpierw przez jeden semestr studiował prawo w Berlinie, a później postanowił przenieść się do Wrocławia. Tutaj nie tylko kontynuował studia prawnicze, ale także aktywnie uczestniczył w pracach TLS, będąc w latach 1861–1863 jego kasjerem. On również został skreślony z listy studentów 11 lipca 1863 roku. Zginął w powstaniu w wieku 21 lat. Nieco starszy był Kazimierz Unrung (ur. 1833) studiujący prawo w latach 1853–1857. Mając 30 lat, poległ we wrześniu 1863 roku w walce w okolicach Wielunia.

Dwóch spośród wymienionych na tablicy pamiątkowej powstańców studiowało we Wrocławiu medycynę. Nikodem Maryański (ur. 1837) został immatrykulowany w 1855 roku. Przez dwa lata należał do TLS, będąc kasjerem i bibliotekarzem, nie uchroniło go to jednak przed skreśleniem z listy studentów w 1858 roku. Ponownie na studia zapisał się w 1862 roku, jednak i tym razem nie dane mu było ukończyć studiów. Razem z innymi studentami-powstańcami został skreślony z listu studentów w lipcu 1863 roku. Prawdopodobnie już wtedy nie żył. W chwili śmierci miał 26 lat, tyle samo co inny student wrocławskiej medycyny – Lucjan Szmyt (ur. 1837), który studia rozpoczął w 1858 roku i od razu zapisał się do TLS. Dwa lata później, uchwałą Senatu akademickiego z dnia 26 maja 1860 roku, został ukarany consilium abeundi za czynne znieważenie korporanta o nazwisku Rother. Kara była w rzeczywistości złagodzoną formą relegowania z uczelni polegającą na doradzeniu „dobrowolnego” odejścia z uczelni. W związku z takim obrotem spraw Szmyt studia ostatecznie ukończył w Berlinie w 1862 roku, zdobywając tytuł lekarza medycyny. Nie cieszył się nim zbyt długo, bo zginął rok później w powstaniu w walce pod Skoszewami 25 września 1863 roku.

Na polu walki zginęło także trzech studentów Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu we Wrocławiu, którzy należeli do TLS. Wacław Neustuppe (ur. 1839), Artakserkses Pągowski (ur. 1840) i Ignacy Plewiński (ur. 1841) immatrykulowani zostali w 1861 roku. Pągowskiego i Plewińskiego skreślono z listy studentów jeszcze w 1862 roku, zaś Neustuppego razem z innymi powstańcami w lipcu 1863 roku. Nieco starszy był Franciszek Szrajer, który studiował we Wrocławiu od roku 1855. Niestety, wiadomo o nim tylko tyle, że w latach 1855–1856 należał do TLS. Poległ w walce pod Nową Wsią.

Dnia 11 listopada 1863 roku „Dziennik Poznański” informował: 

Dnia 10 listopada w[e] Wrocławiu w kościele dominikańskim [św. Wojciecha] odbyło się żałobne nabożeństwo za dusze pięciu byłych uczniów Uniwersytetu Wrocławskiego: Kazimierza Zimmermanna, Celestyna Milewskiego, Karola Libelta, Nikodema Maryańskiego i Zygmunta Kucharskiego. Obszerna świątynia była kirem pokryta, przed ołtarzem wystawiony katafalk. Znajdowali się na nabożeństwie wszyscy Polacy i Polki znajdujący się obecnie w[e] Wrocławiu; śpiew przy organach był wykonany przez rodaków.

 

Ci, co przeżyli – Marian Langiewicz

Na wmurowanej w gmach Uniwersytetu Wrocławskiego pamiątkowej tablicy brakuje m.in. nazwiska najsłynniejszego powstańca styczniowego, generała i dyktatora powstania, studiującego niegdyś w Breslau Mariana Langiewicza. Dlaczego? Bo zgodnie z wolą pomysłodawcy tablica upamiętnia żołnierzy poległych w czasie powstania, a Langiewicz powstanie przeżył.

Jak wynika z zachowanych w Archiwum Uniwersytetu Wrocławskiego dokumentów, Marian Langiewicz (ur. 1827) studiował od 1848 roku filologię na Wydziale Filozoficznym i był od tego czasu członkiem i sekretarzem TLS. Ze względu na trudną sytuację materialną w marcu 1850 roku musiał przerwać studia. Po trzech latach pracy w charakterze nauczyciela domowego na wsi, w kwietniu 1853 roku ponownie podjął studia, jednak i tym razem nie dane mu było ich odbyć bez przeszkód. Ze względu na stan zdrowia jeden rok spędził na nauce w domu, a na uczelnię powrócił w 1854 roku. Dwa lata później, tj. w 1856 roku przeniósł się do Berlina, by tam studiować matematykę. W 1862 roku potajemnie przedostał się do Warszawy i rozpoczął współpracę z Komitetem Centralnym. Jako pułkownik i naczelnik sił zbrojnych zorganizował na dzień wybuchu powstania armię ochotników. Przez Rząd Tymczasowy został mianowany generałem, a 11 marca 1863 roku ogłoszony dyktatorem powstania. Zaledwie tydzień później, 19 marca, został aresztowany przez Austriaków i przez dwa lata był więziony w twierdzy Josephstadt położonej w czeskim mieście Jaroměř. Po uwolnieniu w 1865 roku wyemigrował najpierw do Anglii, potem Szwajcarii, a ostatecznie do Turcji, gdzie służył w tamtejszej armii. Żył w niedostatku i zapomnieniu. Zmarł w Konstantynopolu (ob. Stambuł) 10 maja 1887 roku. Razem z żoną pochowany został na cmentarzu Haidar Pasza w Stambule.

Jedną z pamiątek po Langiewiczu jest znajdująca się w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie jego szabla oficerska wykonana w 1857 roku. Decyzją Rady Miejskiej Wrocławia z czerwca 2013 roku parkowi znajdującemu się na terenie dawnego cmentarza Gajowickiego, w rejonie ulic Pretficza, Gajowickiej, Sztabowej i Wróblej, nadano nazwę generała Mariana Langiewicza.

W 2018 roku, z okazji 155. rocznicy wybuchu powstania styczniowego oraz stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, władze Uniwersytetu Wrocławskiego zadecydowały o uhonorowaniu gen. Langiewicza odrębną tablicą umieszczoną nieopodal tej z 1963 roku. Niestety, pomimo zaawansowanych działań do powstania tablicy jednak nie doszło. Udało się jedynie przeprowadzić renowację czarnej tablicy, na której czas i warunki atmosferyczne odcisnęły swoje piętno, przez co tablica była mało czytelna.

 

Ci, co przeżyli – Ksawery Liske i inni

Powstanie przeżyli także inni studenci lub absolwenci Uniwersytetu lub ci, którzy z różnych powodów zrezygnowali ze studiów. Wśród nich był m.in. Ksawery Liske (1838–1891), były student Uniwersytetu we Wrocławiu, a później historyk i założyciel lwowskiej szkoły historycznej, który w powstaniu styczniowym zasłynął jako sprytny organizator przerzutu ludzi i broni w Wielkopolsce. Bolesław Chotomski, publicysta, kupiec, emisariusz i dostawca broni do powstania, na Wydziale Filozoficznym studiował w latach 1860–1862. W 1854 roku studia na Wydziale Prawa zaczął Leon Czarliński, który w powstaniu był naczelnikiem wojsk chełmińskich. Dostał się do niewoli i był więziony w Moabicie, a po uwolnieniu prowadził działalność parlamentarną w Sejmie Pruskim i Niemieckim jako prezes Koła Polskiego. Szpitale polowe w trakcie powstania organizował, choć sam został w powstaniu ciężko ranny, Henryk Dobrzycki, lekarz i absolwent Wydziału Medycznego na Uniwersytecie we Wrocławiu. Szpitale polowe organizował także inny lekarz-chirurg, absolwent Uniwersytetu z lat 30. XIX wieku, Teodor Matecki, który walczył także w zrywach narodowych 1831, 1846 i 1848. Emisariuszem w powstaniu był Jan Zimmermann, który najpierw od 1862 roku studiował na Wydziale Filozoficznym, a po powstaniu od 1864 roku studiował we Wrocławiu medycynę.

Do powstania stanęła także młodzież, która studia na Uniwersytecie podjęła później. Od 1869 roku na Wydziale Filozoficznym studiował Oskar Callier, którzy w powstaniu walczył jako uczeń gimnazjum w Śremie, a później był lektorem języka angielskiego na Uniwersytecie w Poznaniu. Jako ostatni weteran powstania do ostatnich chwil swojego życia był prezesem Towarzystwa Weteranów 1863 roku w Poznaniu. Uczniem poznańskiego gimnazjum Marii Magdaleny był walczący w powstaniu 16-letni Antoni Drygas, który od 1867 roku studiował na Wydziale Filozoficznym wrocławskiego Uniwersytetu.

Kamilla Jasińska
Oddziałowe Biuro Edukacji IPN we Wrocławiu


Tekst powstał na bazie innych popularnonaukowych artykułów autorki publikowanych w minionych latach w różnych miejscach

do góry