• Youtube
  • Facebook
  • Szukaj

Sympatycy motorowerów ze Swarzędza przy pomniku plutonowego Emila Czecha – Kłodzko, 3 czerwca 2024

Istnieją różne sposoby upamiętnienia osób i wydarzeń istotnych dla naszej historii. W ostatnich dekadach, do tych najbardziej oczywistych w postaci pomników czy tablic pamiątkowych, dołączyły upamiętnienia w formie widowisk historycznych, rekonstrukcji czy wydarzeń o charakterze sportowych lub ekologicznym.

03.06.2024

Tym samym dokonało się w naszej świadomości pewnego rodzaju przewartościowanie tego zjawiska, dotychczas zdającego się być zarezerwowanym dla instytucji państwowych ze ściśle określonym ceremoniałem, apelami pamięci czy salwami honorowymi. I choć tego rodzaju uroczystości nadal są wiodącym sposobem na uczczenie pamięci, to jednak rozwijająca się aktywność wszelkich inicjatyw popularyzatorskich oraz kreatywność z jaką podchodzą one do swoich działań, uzmysłowiła nam, że aby oddać hołd ważnym dla nas postaciom i wydarzeniom nie musimy wcale czekać na oficjalne uroczystości, w których jesteśmy skazani jedynie na rolę widzów.

Właśnie z takiego założenia wyszli również członkowie klubu sympatyków motorowerów Bzyk Raider ze Swarzędza, którzy swoją pasję i sentyment do tych wyjątkowych jednośladów zdecydowali się połączyć z uczczeniem kluczowych wydarzeń w naszej historii najnowszej. W zeszłym roku odwiedzili Westerplatte, pokonując całą trasę właśnie na popularnych „komarach”, w tym zdecydowali się pójść krok dalej i z okazji przypadającej w 2024 roku okrągłej rocznicy zajęcia przez II. Korpusu Polski masywu Monte Cassino, wyruszyli w wyjątkową podróż ze Swarzędza do Włoch.

3 czerwca przejeżdżając przez Kłodzko, zatrzymali się przy pomniku plutonowego Emila Czecha, żołnierza który na ruinach zajętego klasztoru 18 maja 1944 roku odegrał hejnał mariacki, będący symbolicznym zwieńczeniem wielomiesięcznej „bitwy narodów” o przełamanie niemieckiej obrony na tzw. Linii Gustawa. Pomnik, współfinansowany przez Instytut Pamięci Narodowej stanął na terenie Parku Przyjaźni Wojsk Górskich, zaledwie kilkaset metrów od cmentarza przy ulicy Dusznickiej, na którym pochowano wspomnianego żołnierza. Na miejscu uczestnicy rajdu spotkali się z przedstawicielem Oddziałowego Biura Upamiętnienia Walk i Męczeństwa IPN we Wrocławiu, Przemysławem Mandelą, który w krótkiej prelekcji przybliżył wyjątkową postać Emila Czecha oraz co ważniejsze aspekty bitwy o Monte Cassino czy udziału II. Korpusu Polskiego generała Andersa w Kampanii Włoskiej. Nie zabrakło również odniesień do najsłynniejszego niedźwiedzia w polskiej armii, pieśni o czerwonych makach, Melchiora Wańkowicza czy ignorancji amerykańskiego dowódcy 5. Armii generała Clarka, który w wyzwolonym Rzymie nie chciał na defiladzie zwycięstwa „żadnych Greków, Polaków czy innych straży pożarnych”.

Spotkanie choć w prowizorycznych warunkach odbyło się w bardzo sympatycznej atmosferze. Po złożeniu symbolicznego bukietu pod pomnikiem Emila Czecha i jeszcze paru pomniejszych dyskusjach uczestnicy rajdu udali się w stronę granicy czeskiej, którą zamierzali przekroczyć następnego dnia.

Finał ich inicjatywy planowany jest na ostatni tydzień czerwca. Pozostaje trzymać kciuki za realizację tego wyjątkowego pomysłu i pomyślność na trudnej dla jednośladów trasie. Pogratulować należy też kreatywności oraz wyjątkowej pasji, którą doskonale udało się sprzęgnąć z promowaniem i czczeniem historii Polaków walczących o zdobycie Monte Cassino.   

do góry