-
W nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. rozpoczęły się wywózki Polaków w głąb Związku Sowieckiego. Nie czekał tam na nich „sowiecki raj”, lecz katorżnicza praca, głód i śmierć - Wrocław, 10 lutego 2023/ fot. M.Parysek IPN -
W nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. rozpoczęły się wywózki Polaków w głąb Związku Sowieckiego. Nie czekał tam na nich „sowiecki raj”, lecz katorżnicza praca, głód i śmierć - Wrocław, 10 lutego 2023/ fot. M.Parysek IPN -
W nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. rozpoczęły się wywózki Polaków w głąb Związku Sowieckiego. Nie czekał tam na nich „sowiecki raj”, lecz katorżnicza praca, głód i śmierć - Wrocław, 10 lutego 2023/ fot. M.Parysek IPN -
W nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. rozpoczęły się wywózki Polaków w głąb Związku Sowieckiego. Nie czekał tam na nich „sowiecki raj”, lecz katorżnicza praca, głód i śmierć - Wrocław, 10 lutego 2023/ fot. M.Parysek IPN -
W nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. rozpoczęły się wywózki Polaków w głąb Związku Sowieckiego. Nie czekał tam na nich „sowiecki raj”, lecz katorżnicza praca, głód i śmierć - Wrocław, 10 lutego 2023/ fot. M.Parysek IPN -
W nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. rozpoczęły się wywózki Polaków w głąb Związku Sowieckiego. Nie czekał tam na nich „sowiecki raj”, lecz katorżnicza praca, głód i śmierć - Wrocław, 10 lutego 2023/ fot. M.Parysek IPN -
W nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. rozpoczęły się wywózki Polaków w głąb Związku Sowieckiego. Nie czekał tam na nich „sowiecki raj”, lecz katorżnicza praca, głód i śmierć - Wrocław, 10 lutego 2023/ fot. M.Parysek IPN -
W nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. rozpoczęły się wywózki Polaków w głąb Związku Sowieckiego. Nie czekał tam na nich „sowiecki raj”, lecz katorżnicza praca, głód i śmierć - Wrocław, 10 lutego 2023/ fot. M.Parysek IPN -
W nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. rozpoczęły się wywózki Polaków w głąb Związku Sowieckiego. Nie czekał tam na nich „sowiecki raj”, lecz katorżnicza praca, głód i śmierć - Wrocław, 10 lutego 2023/ fot. M.Parysek IPN
Po mszy odbyło się wręczenie odznaczeń państwowych, apel pamięci, salwa honorowa kompanii Wojska Polskiego, złożono kwiaty pod pamiątkowymi tablicami w mauzoleum.
- Historia zsyłek na Syberię jest zapisana w Polsce wieloma rozdziałami m.in. z udziałem konfederatów, powstańców styczniowych czy listopadowych. W XX wieku zaś było kilka fal zsyłek, które miały na celu zniszczenie polskich elit i pozbycie sie ich z Kresów Wschodnich. Sybiracy w PRL-u zostali skazali na niepamięć. Nie mogli otwarcie mówić o swojej tragedii. A w latach 90. włożyli ogromny wysiłek, żeby ta pamięć była żywa, żebyśmy mogli ja nieść przez kolejne pokolenia Polaków - mówił podczas uroczystości dr Kamil Dworaczek, dyrektor wrocławskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
W uroczystościach udział wzięli parlamentarzyści, władze miasta, województwa, oficerowie Wojska Polskiego, przedstawiciele instytucji zajmujących się pamięcią, młodzież szkolna i świadkowie historii - Sybiracy.
- Jedna trzecia Sybiraków nie wróciła z zesłania. Część umarła w transportach, a część zginęła z wycieńczenia z powodu katorżniczej pracy. Pamiętajmy, że kiedy wracaliśmy z Syberii w 1945 i 46 roku, wówczas tysiące Polaków, żołnierzy Armii Krajowej, było właśnie wywożonych na Sybir. Oni tam przebywali jeszcze dłużej jak my. I, co bardzo bolesne, za zgodą ówczesnego komunistycznego rządu polskiego. Wracali w dopiero w II połowie lat 50. Historia każdego z nas jest inna, ale każda jest tragiczna - mówił Ryszard Janosz, prezes wrocławskiego oddziału Związku Sybiraków, który jako dziecko został zesłany na Syberię.
Tego samego dnia Wojciech Trębacz, naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa we Wrocławiu oraz Sylwia Krzyżanowska złożyli wiązankę kwiatów pod pomnikiem Zesłańcom Sybiru na placu Strzeleckim we Wrocławiu.
_______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
W nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. rozpoczęły się wywózki Polaków w głąb Związku Sowieckiego. Tysiące rodzin obudzono wówczas łomotaniem do drzwi, po czym obwieszczono im decyzję o „przeniesieniu do innego obwodu”. Następnego dnia około 140 000 Polaków stłoczono w bydlęcych wagonach i skierowano na wschód. Na Polaków nie czekał tam jednak „sowiecki raj”, lecz katorżnicza praca i głód. Zesłańcy wykonywali różne prace w zależności od miejsca, do którego trafili. Zajmowali się m.in.: wyrębem drzew, zwózką i spławem drzewa, zbieraniem żywicy, pracowali w kopalniach czy budowali linie kolejowe i drogi.
Zdobycie żywności od początku było najważniejszą kwestią życiową. W dramatycznej sytuacji były rodziny wielodzietne lub te, w skład których wchodziły osoby niezdolne do pracy. Głód towarzyszył im przez cały czas, szczególnie w czasie długiej i ostrej zimy. Warunki poprawiały się wraz z nastaniem wiosny, kiedy wspomagano się zbieraniem runa leśnego, m.in. jagód i grzybów. Przez ciężką pracę, niedożywienie i brak opieki lekarskiej śmierć zbierała obfite żniwo. Zesłańcy często zapadali na kurzą ślepotę, szkorbut, dyzenterię i tyfus. Dopiero podpisanie układu Sikorski–Majski, 30 lipca 1941 r., dawało promyk nadziei, choć droga do opuszczenia „nieludzkiej ziemi” była jeszcze długa i kręta.