Wybrzmiałe wówczas antysystemowe pieśni stawały się symbolem antykomunistycznej opozycji, jak i pełnym nadziei głosem w zwycięstwo nad reżimem. Śpiewano o tym wszystkim, o czym nie uczono wówczas w szkole, a o czym rozmawiały w Polsce całe pokolenia. A tak naprawdę, ...każdy, kto grał muzykę niezależną, która nie podobała się władzy - dorzucał małą cegiełkę do narastającego buntu. Buntu przeciw systemowi. Cenzura wymuszała inteligentne pisanie tekstów i m.in dlatego powstawały teksty mądre i ponadczasowe, zaś wieloznaczność treści tekstów prezentowanych tam piosenek, aby była zrozumiała dla dzisiejszej młodzieży, wymaga wyjaśnienia reali minionych czasów.
W dzisiejszych czasach, w dobie komputerów i smartfonów, zainteresowanie uczniów lekcjami historii jest bardzo trudnym zadaniem tak dla nauczycieli, jak i edukatorów. Tradycyjne wykłady powoli odchodzą do lamusa. Dziś zastępują je prezentacje medialne, żywe lekcje historii lub spotkania autorskie. Cieszę się, że spotykają się z takim zainteresowaniem – powiedział Marek Gadowicz - historyk OBEN IPN we Wrocławiu.
W trakcie spotkania wybrzmiały zagrane na gitarze i wyśpiewane sztandarowe utwory bardów opozycji.

