Nawigacja

Nowy portal popularnonaukowy

więcej

Oddziałowa Komisja we Wrocławiu (stan na listopad 2019 r.)

Śledztwa zakończone wydaniem postanowienia o umorzeniu

Zbrodnie komunistyczne.

1. Śledztwo w sprawie bezprawnego pozbawienia wolności, poprzez internowanie     w okresie od 12-17 grudnia 1981r. w Opolu, co najmniej 89-ciu osób, jako realizację decyzji o internowaniu wydanych na podstawie art. 42 nieobowiązującego w tym czasie dekretu o stanie wojennym przez miejscowych Komendantów Wojewódzkich Milicji Obywatelskiej, co stanowiło zbrodnię komunistyczną (S. 41.2017.Zk), poprzednia sygnatura S 34/07/Zk .

W ramach niniejszego postępowania przesłuchano w charakterze świadków - pokrzywdzonych na skutek internowania w grudniu 1981r. Z treści zeznań wynikało, iż w czasie zatrzymań w celu internowania dochodziło donieprawidłowości, ale większośćz nich mogła być oceniana jedynie w kategoriach braku kultury osobistej funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa oraz Milicji Obywatelskiej, nie zaś w kategoriach zbrodni komunistycznej. W zeznaniach powtarzała się natomiast informacja o proponowaniu zatrzymanym podpisania, tzw. lojalki lub skorzystania z możliwości wyjazdu z krajuw zamian za zaprzestanie swojej działalności opozycyjnej. Przesłuchano także w charakterze świadka byłego Komendanta Wojewódzkiego Milicji Obywatelskiej w Opolu – Juliana.U na okoliczność wprowadzenia stanu wojennego na Opolszczyźnie. Zeznał on, iż na kilka dni przed wprowadzeniem stanu wojennego z uwagi na zły stan zdrowia został hospitalizowany w opolskim szpitalu, gdzie przebywał aż do stycznia 1983 r., podkreślił też, iż koordynacją działań związanych z zatrzymaniem poszczególnych opozycjonistów zajmował się jego Zastępca do spraw Służby Bezpieczeństwa, który był odpowiedzialny za sprawne przeprowadzenie zatrzymań w celu internowania, ustalono, że zastępca ten zmarł, zanim wszczęto postępowanie. Przesłuchania objęły także byłych Naczelników Wydziałów Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Opolu i dotyczyły one przebiegu internowania opolskich opozycjonistów i udziału tychże naczelników w zatrzymywaniu            i osadzaniu w ośrodkach odosobnienia członków „Solidarności”. Zeznali oni, iż nie mieli prawa autorytarnego wskazywania konkretnych osób podlegających internowaniu, jak  również możliwości podejmowania indywidualnych decyzji o zwolnieniu już internowanych osób, bowiem takie prawo zarezerwowane było do wyłącznej kompetencji Zastępcy szefa Służby Bezpieczeństwa w Opolu – Tadeusza N. Prowadząc śledztwo pozyskano z Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej akta osobowe byłych komendantów i naczelników najważniejszych wydziałów Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Opolu oraz akta wtedy internowanych i przeprowadzono procesowe oględziny tych akt, zabezpieczając w ten sposób, m.in. decyzje o internowaniu. W sprawie powołano biegłego z zakresu pisma ręcznego dla wyjaśnienia, kto podpisywał decyzje o internowaniu opolskich opozycjonistów. Biegły ustalił, iż Zastępca Komendanta do Spraw Służby Bezpieczeństwa w Opolu – Tadeusz N. podpisał decyzje o internowaniu 66 osób, natomiast pozostałe decyzje  - Zastępca Komendanta do spraw Służby Milicji – Józef O., bądź Zastępca Naczelnika Wydziału Śledczego Służby Bezpieczeństwa  – Jan P. Okazało się, że te osoby także nie żyją.

W dniu 23 grudnia 2015r. wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa, przyjmując jako jego podstawę: śmierć sprawców przestępstwa, niewykrycie sprawców przestępstwa, brak ustawowych znamion przestępstwa i brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Postanowienie o umorzeniu śledztwa zostało zaskarżone przez dwóch pokrzywdzonych. Sąd Rejonowy w Opolu – Wydział II Karny przychylając się do wniosków skarżących w dniu 20.04.2017r. uchylił postanowienie, nakazując dalsze kontynuowanie sprawy, poprzez uzupełniające przesłuchanie w charakterze świadka ówczesnego Komendanta Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Opolu - Juliana U. i w zależności od treści złożonych przez niego zeznań dokonanie ponownej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Czynność zlecona przez Sąd Rejonowy w Opolu nie została wykonana albowiem osoba ta zmarła.         W związku z tą sytuacją dnia 25 września 2017r. przedmiotowe śledztwo ponownie umorzono z tych samych powodów, jak w przypadku pierwszej decyzji kończącej sprawę. Postanowienie na dzień obecny nie jest jeszcze prawomocne.

    

2. Śledztwo w sprawie znęcania się i stosowania innych niedozwolonych metod śledczych dla uzyskania określonych zeznań, wyjaśnień i oświadczeń osób przesłuchiwanych w okresie od 1945 do 1950 roku we Wrocławiu przez żołnierzy Zarządu Informacji Śląskiego Okręgu Wojskowego we Wrocławiu (S 105/09/Zk).

W toku śledztwa ustalono, że w tym okresie zostało zatrzymanych i aresztowanych przez Okręgowy Zarząd Informacji we Wrocławiu około 170 osób, które następnie skazane były na wieloletnie wyroki więzienia pod zarzutem działalności na szkodę państwa komunistycznego. Po ustaleniu danych każdej z tych osób zwrócono się oddzielnie do każdej z nich, ewentualnie do członków ich najbliższej rodziny, bowiem obecnie większość z pokrzywdzonych już zmarła, o złożenie zeznań w tej sprawie. Świadkowie ci w pełni potwierdzili w swoich zeznaniach fakt brutalnego znęcania się nad nimi lub też członkami ich najbliższej rodziny w toku prowadzonych w powyższym okresie śledztw przez żołnierzy Informacji Wojskowej.

W sprawie uzyskano z OBUiAD IPN we Wrocławiu akta archiwalne spraw prowadzonych przez Informację Wojskową przeciwko obecnym pokrzywdzonym w okresie objętym śledztwem oraz akta osobowe funkcjonariuszy Informacji Wojskowej, które poddano procesowym oględzinom. Z poczynionych ustaleń wyłania się obraz powszechnego, na skalę masową, aresztowania żołnierzy bez powodu lub z błahego powodu przez funkcjonariuszy O.Z.I. we Wrocławiu, następnie znęcania się nad osobami pozbawionymi wolności w toku prowadzonych przeciwko nim śledztw w celu wymuszenia przyznania się do absurdalnych najczęściej zarzutów, a następnie skazywania przez sądy wojskowe na wieloletnie wyroki więzienia. Jednakże przesłuchani pokrzywdzeni nie pamiętali lub nie znali nazwisk funkcjonariuszy, którzy znęcali się nad nimi, bądź też podawali inne nazwiska.

Jak ustalono, w chwili wszczęcia śledztwa żyło tylko 14 pokrzywdzonych, w pozostałych przypadkach konieczne było ustalenie żyjących najbliższych członków ich rodzin. Do osób tych zwrócono się z pisemnym zapytaniem, czy posiadają wiadomości w niniejszej sprawie i czy wobec ich najbliższych, nieżyjących członków rodzin, stosowane były represje ze strony władz komunistycznych, a w szczególności funkcjonariuszy Informacji Wojskowej Zarządu IV we Wrocławiu. W przypadku uzyskania odpowiedzi pozytywnej, osoby te były przesłuchiwane.

Do sprawy tej zostało dołączone, po jego podjęciu, uprzednio umorzone już prawomocnie, śledztwo prowadzone w tutejszej Komisji dotyczące fizycznego i psychicznego znęcania się w okresie od września 1950 do kwietnia 1951 roku we Wrocławiu nad pozbawionymi wolności podchorążymi Oficerskiej Szkoły Podchorążych z tzw. grupy Bujaka przez funkcjonariuszy Okręgowego Zarządu Informacji nr IV we Wrocławiu, bowiem sprawa ta przedmiotowo i podmiotowo łączyła się ze śledztwem S 105/09/Zk, a konieczne było wykonanie w niej szeregu czynności procesowych.

Po zgromadzeniu pełnego materiału dowodowego postanowieniem z 30 grudnia 2015 prokurator umorzył przedmiotowe śledztwo ujmując w nim 20 pokrzywdzonych, co do których udało się uzyskać jakikolwiek materiał dowodowy – w pięciu przypadkach wobec śmierci ustalonych sprawców, w jednym przypadku wobec wcześniej zakończonych prawomocnie innych postępowań dotyczących ujawnionych sprawców, a co do pozostałych pokrzywdzonych wobec niewykrycia sprawców znęcania się nad nimi.

Postanowienie to jest już prawomocne, bowiem sąd nie uwzględnił zażalenia złożonego przez syna jednego ze zmarłych pokrzywdzonych.

 

3. Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez Komendanta Komendy Wojewódzkiej M.O. w Legnicy w okresie od 13 do 17 grudnia 1981 roku przez wydawanie poleceń zatrzymania a następnie internowania członków NSZZ Solidarność na podstawie decyzji administracyjnych opartych o nieistniejącą podstawę prawną i z pominięciem przeprowadzenia stosownego postępowania, co stanowiło zbrodnię komunistyczną (S.84/15/Zk).

Z poczynionych w toku śledztwa ustaleń wynika, że polecenie zatrzymania, a następnie decyzje o internowaniu nie mniej niż 30 osób w okresie od 13 do 17 grudnia 1981 roku zostały wydane na podstawie nieistniejącego prawa. Wskazany bowiem w decyzjach akt prawny o nazwie Dekret z dnia 12 grudnia 1981r. o ochronie bezpieczeństwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego nigdy nie obowiązywał w porządku prawnym. Pozbawienie zatem wolności pokrzywdzonych już z formalnych chociażby względów było bezprawne.

Ponadto wydanie decyzji, jak wynika z dotychczas prowadzonych oględzin akt archiwalnych w innych postępowaniach Komisji, nie było poprzedzone przeprowadzeniem żadnego postępowania.  W toku śledztwa przesłuchano wszystkich żyjących w Polsce pokrzywdzonych i niektóre osoby mieszkające za granicą. W sprawie poddano oględzinom akta Sądu Rejonowego w Przemyślu, przeciwko Józefowi K. zabezpieczając kserokopie istotnych dokumentów, w tym dotyczące nadzwyczajnego posiedzenia Rady Państwa 13 grudnia 1981 roku. Mają one bowiem znaczenie przy analizie ogólnych podstaw prawnych służących za podstawę podejmowania przez komendantów wojewódzkich M.O. decyzji o internowaniu.

Uzyskano też uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z 12 stycznia 2012 roku, na mocy którego m.in. skazany został Czesław Kiszczak, które poddano analizie. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego sporządzono postanowienie o przedstawieniu zarzutów ówczesnemu, w grudniu 1981 roku, Komendantowi Wojewódzkiemu M.O. w Legnicy Markowi O. Postanowienia tego jednakże nie ogłoszono Markowi O. i co za tym idzie nie przesłuchano go w charakterze podejrzanego, bowiem wezwany, nie stawił się, przesyłając zwolnienie lekarskie. W sprawie powołano biegłego lekarza sądowego, celem wydania przez niego opinii, czy stan zdrowia Marka O. pozwala na wykonanie z jego udziałem czynności procesowych. W wydanej przez siebie opinii biegły stwierdził, że stan zdrowia Marka O. nie pozwala by brał on udział w postępowaniu i niemożliwe jest jego przesłuchanie z uwagi na postępujące zmiany psychoorganiczne. W związku  z tym powołano z kolei biegłego z zakresu neurologii, który potwierdził niemożność wzięcia udziału przez podejrzanego w toczącym się postępowaniu, a w szczególności jego przesłuchanie. W celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości związanych z możliwością wzięcia udziału przez podejrzanego w toczącym się śledztwie powołano także biegłych z zakresu psychiatrii i psychologii. W opinii tej biegli ci zgodnie stwierdzili, że u podejrzanego występują zaburzenia mające charakter trwały i rozwojowy, nie jest on zdolny do udziału w czynnościach procesowych, a w szczególności w przesłuchaniu nawet w swoim miejscu zamieszkania. W związku z tym przedmiotowe śledztwo zostało zawieszone do czasu ustalenia, że stan zdrowia podejrzanego na tyle uległ poprawie, że możliwe będzie jego przesłuchanie. Z uwagi na fakt, iż Marek Ochocki zmarł 4 września 2015 roku możliwe było podjęcie zawieszonego śledztwa i wydanie 14 grudnia 2015 roku postanowienia o umorzeniu śledztwa wobec śmierci sprawcy, które jest już prawomocne, bowiem żadna z osób uprawnionych nie złożyła na tą decyzję zażalenia.

 

4. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej polegającej na fizycznym i psychicznym znęcaniu się w okresie od 21 stycznia do 15 marca 1946 roku we Wrocławiu przez funkcjonariuszy Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego we Wrocławiu nad pozbawionymi wolności Sylwestrem M., Marianem M., Idzim P., Heleną M., Ireną T., Janem J., Stanisławem K. i Józefem W. poprzez ich bicie po całym ciele, wyrywanie paznokci u rąk i nóg, osadzanie w karcerze z zimną wodą, wieszanie na drzwiach lub u sufitu za ręce głową w dół, powodowanie ran na ciele przy użyciu bagnetu, trzykrotne zgwałcenie Ireny T. oraz nie dopełnieniu obowiązku poprzez bezprawne pozbawienie wolności na okres powyżej dni siedmiu w różnych okresach Sylwestra M., Ireny T., Mariana M., Idziego P., Heleny M., Jana J., Stanisława K., Władysława M., Romana R., Edwarda Sz., Ireny T. i Józefa W. na łącznej przestrzeni czasu od 21 stycznia do 31 maja 1946 roku poprzez zastosowanie wobec powyższych osób środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania po dłuższym upływie okresu rzeczywistego pozbawienia wolności w postaci ich zatrzymania i jego nieprzedłużeniu w terminie ustawowym przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego, co stanowi represję ze strony funkcjonariuszy państwa komunistycznego o znamionach zbrodni przeciwko ludzkości i poważne prześladowania z powodu działalności osób zatrzymanych na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego polegającej na ich przynależności i działalności w nielegalnej dla ówczesnych władz organizacji o charakterze niepodległościowym (sygn. akt S 70.2016.Zk).

Wszyscy podejrzani w ówczesnym śledztwie, z wyjątkiem pracowników P.K.P. na stacji Czastary zawiadowcy stacji Jana J. i dyżurnego ruchu Władysława M., byli członkami grupy podziemia niepodległościowego pod dowództwem Franciszka Olszówki ps. „Otto”, który został zastrzelony 8 lutego 1946 roku w Pisarzowicach koło Sycowa przez żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego podczas urządzonej specjalnie na niego zasadzki. Wszyscy też w czasie wojny służyli w oddziałach Armii Krajowej. W odwecie za zabójstwo Franciszka Olszówki pozostali członkowie jego oddziału pod dowództwem Franciszka Panka ps. „Rudy” w nocy z 17 na 18 lutego 1946 roku dokonali zbrojnego napadu na stacji Czastary na przejeżdżający przez nią pociąg z żołnierzami Armii Radzieckiej, w wyniku czego zostało zastrzelonych dziewięciu żołnierzy radzieckich i dwóch żołnierzy Wojska Polskiego. Jeszcze 18 lutego 1946 roku w swojej kryjówce we wsi Wiewiórka zostali ujęci przez funkcjonariuszy U.B. i K.B.W. ukrywający się tam Helena M., Irena T., Edward Sz. i Roman R., a w walce obronnej poległ drugi dowódca akcji Wiktor Wójcik ps. „Wilczek”. Kilka lub kilkanaście dni wcześniej jednak władze dokonały zatrzymania innych członków ugrupowania oddziału Franciszka Olszówki ps. „Ottto” – Sylwestra M., Mariana M., Ireny T., Józefa W. i Idziego P., którzy z napadem na pociąg w Czastarach nie mieli nic wspólnego, a bracia Sylwester i Marian M. zostali zatrzymani jeszcze na kilkanaście dni przed śmiercią Franciszka Olszówki ps. „Otto”. W toku śledztwa funkcjonariusze W.U.B.P. we Wrocławiu niezwykle brutalnie znęcali się nad zatrzymanymi podejrzanymi, szczególnie udowodniono to wobec Józefa W.. Był on bity po całym ciele, wyłamano mu palce u nóg i rąk, wbijano szpilki pod paznokcie, osadzano w karcerze z kapiącą na głowę wodą, przebito mu bagnetem bok w okolicy biodra, a następnie w sączącą się ranę za wbito mu stalówkę i wprowadzono do organizmu w ten sposób atrament, przez co w tym miejscu miał do końca życia oszpecone ciało, był wieszany za ręce na drzwiach, a kiedy zasnął z wyczerpania został uderzony z całej siły w twarz, przez co przegryzł sobie język i od tej pory do końca życia seplenił, był każdorazowo tak bity, że nigdy nie był w stanie o własnych silach wrócić do celi po przesłuchaniu. Tadeusz W., opowiadał, że jak zobaczył swojego brata w więzieniu, ten był cały zakrwawiony, miał posiniaczone dłonie, a tuż przed widzeniem wisiał powieszony za ręce na drzwiach. Józef W. opowiadał też, że często w nocy słyszał przez ścianę krzyki kobiet gwałconych przez strażników w innych celach. 

Ponadto w trakcie śledztwa, a także postępowania sądowego, prowadzonego w 1946 roku przez Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego we Wrocławiu, Wojskową Prokuraturę Rejonową i Wojskowy Sąd Rejonowy we Wrocławiu funkcjonariusze tych jednostek dopuścili się zbrodni komunistycznej bezprawnego pozbawienia wolności na okres powyżej dni siedmiu wszystkich osób zatrzymanych w toku wówczas prowadzonego śledztwa przeciwko członkom zbrojnego ugrupowania pod dowództwem Franciszka Olszówki ps. „Otto” nie stosując w terminie 48 godzin od zatrzymania bądź na czas nie przedłużając tymczasowego aresztowania zastosowanego wobec tych osób.

Na mocy wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu z 31 maja 1946 roku zostali skazani: Helena M., Marian M., Edward Sz., Roman R. i Idzi P. na kary łączne śmierci, Sylwester M., Stanisław K. i Irena T. na kary łączne 15 lat więzienia, Józef W. na karę łączną 12 lat więzienia, kolejna Irena T. na karę łączną 10 lat więzienia, Jan J. na 1 rok więzienia, Władysław M. jako jedyny został uniewinniony. W wyniku rozpoznania skarg rewizyjnych obrońców skazanych postanowieniem Sądu Najwyższego z 28 czerwca 1946 roku wyrok uchylono i sprawę w zakresie Sylwestra M., Stanisława K. i Jana J. przekazano do ponownego rozpoznania w innym składzie, a Marianowi M. karę łączną śmierci zamieniono na 10 lat więzienia, w pozostałej części wyrok utrzymano w mocy, a Prezydent Bolesław Bierut decyzją z 8 lipca 1946 roku nie skorzystał z prawa łaski w stosunku do pozostałych osób skazanych na kary śmierci. Wobec wszystkich w/w kary śmierci zostały wykonane na terenie Więzienia nr. 1 przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu 18 lipca 1946 roku. Po ponownym rozpoznaniu sprawy wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu z 29 lipca 1946 roku, sygn. akt R 666/46, Sylwester M. i Stanisław K. zostali skazani na kary łączne po 15 lat więzienia, a Jan J. ponownie na 1 rok więzienia. Postanowieniem Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu z 13 marca 1947 roku na mocy ustawy z 22 lutego 1947 o amnestii złagodzono kary łączne więzienia skazanym: Sylwestrowi M. i Stanisławowi K. do 10 lat, Józefowi W. do 6 lat. Jak to określiła Stanisława K. córka  ojciec wyglądał „jak wrak człowieka.

Śledztwo zostało zakończone postanowieniem o jego umorzeniu z 27 września 2017 roku wobec niewykrycia sprawców znęcania się i śmierci sprawców bezprawnego pozbawienia wolności.

 

5. Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez Komendanta Wojewódzkiego MO we Wrocławiu w okresie od 13.12.1981r. do 31.12.1982r., poprzez wydawanie poleceń zatrzymania, a następnie internowanie członków związku NSZZ „Solidarność” na podstawie decyzji administracyjnych opartych o nieistniejącą podstawę prawną i z pominięciem przeprowadzenia stosownego postępowania, a tym samym bezprawne pozbawienie wolności nie mniej niż 1500 osób na czas przekraczający 7 dni co stanowiło zbrodnię komunistyczną (S.18/07/Zk).

Z uzyskanych natomiast z Biura Edukacji Publicznych IPN orientacyjnych danych dotyczących liczby osób internowanych przez Komendanta Wojewódzkiego we Wrocławiu wynika, że bezprawnie pozbawionych wolności mogło zostać około 1500 osób.

Opierając się na dotychczas zgromadzonym materiale dowodowym stwierdzić należy, że polecenie zatrzymania, a następnie decyzje o internowaniu sporządzone w okresie od 12-17 grudnia 1981 roku wobec byłych działaczy NSZZ Solidarność zostały wydane na podstawie nieistniejącego prawa. Wskazany bowiem w zdecydowanej większości decyzji akt prawny o nazwie Dekret z dnia 12 grudnia 1981r. o ochronie bezpieczeństwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego nigdy nie obowiązywał w porządku prawnym. Pozbawienie zatem wolności pokrzywdzonych już z formalnych chociażby względów było bezprawne.

Ponadto wydanie decyzji, jak wynika z oględzin akt archiwalnych nie było poprzedzone przeprowadzeniem żadnego postępowania i miało charakter ,,masowy”.

Z poczynionych ustaleń wynika, że Komendantem Wojewódzkim MO we Wrocławiu, który wydawał polecenia zatrzymania i decyzje o internowaniu był płk Zdzisław B, który zmarł 13.06.1988 roku.

Osoby z kolei przeznaczone do internowania w stanie wojennym na obszarze Dolnego Śląska rozpracowywał i typował Wydział III SB we Wrocławiu, którego Naczelnikiem był mjr Stanisław J. zmarły 14.11.1988r. Za osoby już internowane pochodzące z obszaru Dolnego Śląska odpowiadał natomiast Wydział Śledczy SB, którego funkcję Naczelnika pełnił wówczas ppłk Zbigniew B. który zmarł w dniu 17.01.2001r.

W śledztwie przesłuchano natomiast w charakterze świadka byłego zastępcę Komendanta Wojewódzkiego we Wrocławiu do spraw Służby Bezpieczeństwa Czesława B. Wymieniony zeznał, że ,,ostatnio” zaobserwował u siebie znaczne pogorszenie pamięci i z okresu wprowadzenia stanu wojennego pamięta jedynie, że Komendant Zdzisław B. wieczorem w dniu 12 grudnia 1981 roku wezwał całe kierownictwo KWMO we Wrocławiu i otworzył zalakowane koperty, w których były zadania dla poszczególnych służb. Świadek nie pamiętał już jakie to były zadania i odpowiadając w toku przesłuchania na zadawane mu pytania zasłaniał się niepamięcią.

Po zgromadzeniu pełnego materiału dowodowego, w dniu 30.03.2018r. śledztwo w powyższej sprawie umorzono wobec śmierci sprawcy, i innych. Postanowienie to jest prawomocne.

6. S 70.2019.Zk

 śledztwo  w sprawie :

1/ zbrodni komunistycznej polegającej na niedopełnieniu w dniu 11 listopada 1949 r. we Wrocławiu obowiązków przez ówczesnego kierownika Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu poprzez wyznaczenie do orzekania w postępowaniu o sygn. Sr 865/49 prowadzonym przeciwko Marianowi Sikorskiemu, Tadeuszowi Szelidze i Antoniemu Pochwatowi oskarżonych o popełnienie przestępstw z art. 225 § 1 i art. 259 kk z 1932 r. oraz z art. 4 i 14 § 1 Dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa (Dz. U. nr 30, poz. 192 z późń. zm.) i z art. 86 § 1 i 2 KKWP, składu orzekającego  Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu niezgodnego z unormowaniami przyjętymi w art. 18 Dekretu PKWN z dnia 23 września 1944 r. Prawo o ustroju Sądów Wojskowych i Prokuratury Wojskowej, skutkujące wydaniem w dniu 21 listopada 1949 r. wyroku przez organ nie będący w istocie sądem wojskowym, co stanowi działanie na szkodę interesu prywatnego oraz represję o znamionach zbrodni przeciwko ludzkości i poważne prześladowanie ze strony funkcjonariuszy państwa komunistycznego o znamionach zbrodni przeciwko ludzkości z powodu przynależności wyżej wymienionych do nielegalnej dla ówczesnych władz organizacji o charakterze niepodległościowym i antykomunistycznym, tj. o przestępstwo z art. 231 § 1 kk w zw. z art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu  (Dz.U. z 2019 r., poz.1882), 

2/ zbrodni komunistycznej polegającej na przekroczeniu uprawnień w okresie od 16 do 21 listopada 1949 r. we Wrocławiu przez członków składu orzekającego Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu, jako funkcjonariuszy państwa komunistycznego wyznaczonych w osobach przewodniczącego, asesora i ławnika poprzez prowadzenie rozprawy w sprawie karnej o sygn. Sr 865/49 przeciwko Marianowi Sikorskiemu, Tadeuszowi Szelidze, Antoniemu Pochwatowi i wydanie wyroku w składzie niezgodnym z unormowaniami przyjętymi w art. 18 Dekretu PKWN z dnia 23 września 1944 r. Prawo o ustroju Sądów Wojskowych i Prokuratury Wojskowej, co stanowi działanie na szkodę interesu prywatnego oraz represję o znamionach zbrodni przeciwko ludzkości i poważne prześladowanie ze strony funkcjonariuszy państwa komunistycznego o znamionach zbrodni przeciwko ludzkości z powodu przynależności wyżej wymienionych do nielegalnej dla ówczesnych władz organizacji o charakterze niepodległościowym i antykomunistycznym, tj. o przestępstwo z art. 231 § 1 kk w zw. z art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu  (Dz.U. z 2019 r., poz.1882),  

3/ zbrodni komunistycznej polegającej na podżeganiu w okresie od  8 do 21 listopada 1949 r. we Wrocławiu przez prokuratora nadzorującego śledztwo prowadzone przeciwko Marianowi Sikorskiemu, Tadeuszowi Szelidze i Antoniemu Pochwatowi oraz przez prokuratora uczestniczącego w rozprawie sądowej o sygn. Sr  865/49 członków składu orzekającego Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu do uznania wyżej wymienionych za winnych popełnienia zarzucanych im czynów i orzeczenia wobec nich odpowiednio kary śmierci oraz kar więzienia poprzez skierowanie i popieranie aktu oskarżenia sporządzonego przeciwko wyżej wymienionym pomimo, że na poparcie zarzucanych oskarżonym przestępstw przeprowadzone śledztwo nie dostarczyło dowodów albo dowody te zostały uzyskane za pomocą niedozwolonych metod śledczych, a okoliczności te były prokuratorowi wiadome, co stanowi działanie na szkodę interesu prywatnego oraz represję o znamionach zbrodni przeciwko ludzkości i poważne prześladowanie ze strony funkcjonariuszy państwa komunistycznego o znamionach zbrodni przeciwko ludzkości z powodu przynależności wyżej wymienionych do nielegalnej dla ówczesnych władz organizacji o charakterze niepodległościowym i antykomunistycznym, tj. o przestępstwo z art. 18 § 2 kk w zw. z art. 231 § 1 kk w zw. z art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu  (Dz.U. z 2019 r., poz.1882) oraz

4/ zbrodni komunistycznej polegającej na bezprawnym skazaniu w sprawie Sr 865/49 w dniu 21 listopada 1949 r. przez Wojskowy Sąd Rejonowy we Wrocławiu na karę śmierci Mariana Sikorskiego oraz wymierzeniu długoletnich kar więzienia Antoniemu Pochwatowi i Tadeuszowi Szelidze, co stanowi działanie na szkodę interesu prywatnego oraz represję o znamionach zbrodni przeciwko ludzkości i poważne prześladowanie ze strony funkcjonariuszy państwa komunistycznego o znamionach zbrodni przeciwko ludzkości z powodu przynależności wyżej wymienionych do nielegalnej dla ówczesnych władz organizacji o charakterze niepodległościowym i antykomunistycznym, tj. o przestępstwo z art. 148 § 1 kk i art. 231 § 1 kk przy zast. art. 11 § 2 kk w zw. z art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu  (Dz.U. z 2019 r., poz.1882).  

W Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Delegatura w Opolu pod sygn. S 7/00/Zk prowadzono w okresie od 21 grudnia 2000 r. do dnia 14 marca 2002 r. śledztwo dotyczące zbrodni sądowej polegającej na bezprawnym skazaniu w postępowaniu o sygn. Sr 865/49 w dniu 21 listopada 1949 r. przez Wojskowy Sąd Rejonowy we Wrocławiu na karę śmierci Mariana Sikorskiego oraz wymierzenia kary dożywotniego więzienia oraz kary 10 lat więzienia odpowiednio  Antoniemu Pochwatowi i Tadeuszowi Szelidze.  Postanowieniem z dnia 14 marca 2000 r. przedmiotowe śledztwo umorzono na podstawie art. 17 § 1 pkt. 2 kpk wobec stwierdzenia braku znamion zbrodni komunistycznej. Postanowieniem z dnia 16 października 2018 r. śledztwo to podjęto z umorzenia rejestrując pod nową sygn. S 70.2018.Zk z uwagi na konieczność uzupełnienia materiału dowodowego w zakresie odnoszącym się do niedopełnienia obowiązków przez ówczesnego kierownika Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu przy wyznaczeniu składu orzekającego w sprawie o sygn. Sr 865/49 i wpływu jaki miał wadliwy skład tego sądu na przebieg rozprawy i treść zapadłego wyroku. Koniecznym również stało się objęcie prowadzonym postępowaniem kwestii odnoszącej się do zbrodni komunistycznej z art. 231 § 1 kk polegającej na przekroczeniu uprawnień przez członków składu orzekającego Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu, jako funkcjonariuszy państwa komunistycznego wyznaczonych w osobach przewodniczącego, asesora i ławnika poprzez prowadzenie rozprawy w sprawie karnej przeciwko wymienionym pokrzywdzonym i wydanie wyroku w składzie niezgodnym z unormowaniami przyjętymi w art. 18 Dekretu z dnia 23 września 1944 r. Prawo o ustroju Sądów Wojskowych i Prokuratury Wojskowej oraz zbrodni komunistycznej z art. 231 § 1 kk polegającej na podżeganiu w okresie od  8 do 21 listopada 1949 r. we Wrocławiu przez prokuratora nadzorującego śledztwo prowadzone przeciwko Marianowi Sikorskiemu, Tadeuszowi Szelidze i Antoniemu Pochwatowi oraz przez prokuratora uczestniczącego w rozprawie sądowej o sygn. Sr 865/49 członków składu orzekającego Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu do uznania ww za winnych popełnienia zarzuconych im czynów i orzeczenia wobec nich odpowiednio kary śmierci oraz kar wiezienia, poprzez skierowanie i popieranie aktu oskarżenia sporządzonego w sprawie pomimo, że na poparcie zarzucanych oskarżonym przestępstw przeprowadzone śledztwo nie dostarczyło dowodów albo dowody te zostały uzyskane za pomocą niedozwolonych metod śledczych, a okoliczności te były prokuratorowi wiadome.

W przebiegu przeprowadzonego postępowania wykonano niezbędne czynności procesowe.

Ustalono, że w lipcu 1949 r. na skutek działań podjętych przez funkcjonariuszy WUBP we Wrocławiu doszło do rozbicia działającego na terenie Dolnego Śląska pod dowództwem Mieczysława Bielca zbrojnego ugrupowania organizacji „WiN” („Wolność i Niezawisłość”). Efektem powyższego było zatrzymanie i aresztowanie członków grupy współpracującej z ugrupowaniem Mieczysława Bielca w osobach Mariana Sikorskiego jako dowódcy tego ugrupowania oraz Antoniego Pochwata i Tadeusza Szeligi.  Jak ustalono, w dniu 4 sierpnia 1949 r. zostało wydane postanowienie o wszczęciu śledztwa w tej sprawie. Wydał je nieżyjący już oficer śledczy WUBP we Wrocławiu – Stanisław Dobrzyński. Marian Sikorski został zatrzymany w dniu 26 lipca 1949 r. Z kolei, do zatrzymania Antoniego Pochwata i Tadeusza Szeligi doszło w dniu 21 lipca 1949 r.  Wszyscy ww zostali tymczasowo aresztowani na podstawie postanowienia wydanego w dniu 29 lipca 1949 r. przez nieżyjącego już prokuratora wojskowego Jana Orlińskiego. Areszt zastosowano wobec wszystkich ww do dnia 30 sierpnia 1949 r. Wniosek o jego zastosowanie sporządził nieżyjący już oficer śledczy WUBP we Wrocławiu – Kazimierz Cichy. Ten sam oficer śledczy w dniu 30 sierpnia 1949 r. wystąpił z wnioskiem o przedłużenie tymczasowego aresztowania wobec wszystkich podejrzanych. Prokurator Jan Orliński wydał w tym samym dniu postanowienie o przedłużeniu jego stosowania do dnia 30 listopada 1949 r.  W dniu 24 października 1949 r. oficer śledczy Stanisław Dobrzyński wydał postanowienie o zamknięciu śledztwa i pociągnięciu ww podejrzanych do odpowiedzialności karnej. Ten sam funkcjonariusz przeprowadził również czynność zapoznania ww z aktami śledztwa. Następnie, w dniu 25 października 1949 r. sporządził akt oskarżenia, który został zatwierdzony przez nieżyjącego już prokuratora Filipa Barskiego i w tym samym dniu wraz z aktami śledztwa - przesłany do Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu.  Dokonane w powyższym zakresie ustalenia w sposób jednoznaczny potwierdziły fakt popełnienia zbrodni komunistycznych z art. 189 § 1 i 2 kk i art. 231 § 1 kk przy zast. art. 11 § 2 kk w zw. z art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. W okresie od 26 do 28 lipca 1949 r. w stosunku do Mariana Sikorskiego, a w okresie od 21 do 28 lipca 1949 r. włącznie w stosunku do Tadeusza Szeligi i Antoniego Pochwata doszło do bezprawnego pozbawienia wolności wszystkich ww. Niedopełniono zatem obowiązku wydania postanowienia o tymczasowym aresztowaniu ww w ciągu 48 godzin od ich zatrzymania. W realiach sprawy powyższe uznano za represję o znamionach zbrodni przeciwko ludzkości i poważne prześladowanie ze strony funkcjonariuszy państwa komunistycznego o znamionach zbrodni przeciwko ludzkości z powodu przynależności wszystkich ww do nielegalnej dla ówczesnych władz organizacji o charakterze niepodległościowym i antykomunistycznym.   Opisanym działaniem naruszono również przepisy art. 102 § 3 i art. 104 § 1 i 2 KWPK (Dekret z 23 czerwca 1945 r., Dz. U. 36, poz. 216 z późń. zm.).  W przebiegu zakończonego postępowania przygotowawczego realizowano czynności mające na celu ustalenie czy w trakcie śledztwa prowadzonego przeciwko pokrzywdzonym wymienionym we wstępnej części niniejszego postanowienia doszło do popełnienia kolejno wskazanych na wstępie czynów zabronionych określanych jako zbrodnie sądowe z art. 231 § 1 kk , tj. :

- niedopełnienia w dniu 11 listopada 1949 r. we Wrocławiu obowiązków przez ówczesnego kierownika Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu poprzez wyznaczenie do orzekania w postępowaniu o sygn. Sr 865/49 prowadzonym przeciwko Marianowi Sikorskiemu, Tadeuszowi Szelidze i Antoniemu Pochwatowi oskarżonych o popełnienie przestępstw z art. 225 § 1 i art. 259 kk z 1932 r. oraz z art. 14 i 4 § 1 Dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa (Dz. U. nr 30, poz. 192 z późń. zm.) i art. 86 § 1 i 2 KKWP, składu orzekającego niezgodnego z unormowaniami przyjętymi w art. 18 Dekretu PKWN z dnia 23 września 1944 r. Prawo o ustroju Sądów Wojskowych i Prokuratury Wojskowej skutkujące wydaniem w dniu 21 listopada 1949 r. wyroku przez organ nie będący w istocie sądem wojskowym, 

- przekroczeniau uprawnień w okresie od 16 do 21 listopada 1949 r. we Wrocławiu przez członków składu orzekającego Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu, jako funkcjonariuszy państwa komunistycznego wyznaczonych w osobach przewodniczącego, asesora i ławnika poprzez prowadzenie rozprawy w sprawie karnej o sygn. Sr 865/49 przeciwko Marianowi Sikorskiemu, Tadeuszowi Szelidze, Antoniemu Pochwatowi i wydanie wyroku w składzie niezgodnym z unormowaniami przyjętymi w art. 18 Dekretu PKWN z dnia 23 września 1944 r. Prawo o ustroju Sądów Wojskowych i Prokuratury Wojskowej oraz  

- podżegania w okresie od  8 do 21 listopada 1949 r. we Wrocławiu przez prokuratora nadzorującego śledztwo prowadzone przeciwko Marianowi Sikorskiemu, Tadeuszowi Szelidze i Antoniemu Pochwatowi oraz przez prokuratora uczestniczącego w rozprawie sądowej o sygn. Sr  865/49 członków składu orzekającego Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu do uznania ww za winnych popełnienia zarzucanych im czynów i orzeczenia wobec nich odpowiednio kary śmierci oraz kar więzienia poprzez skierowanie i popieranie aktu oskarżenia sporządzonego przeciwko ww pomimo, że na poparcie zarzucanych oskarżonym przestępstw przeprowadzone śledztwo nie dostarczyło dowodów albo dowody te zostały uzyskane za pomocą niedozwolonych metod śledczych, a okoliczności te były prokuratorowi wiadome.  Poddano również ponownej analizie kwestię ewentualnego zaistnienia zbrodni komunistycznej polegającej na bezprawnym skazaniu w sprawie Sr 865/49 w dniu 21 listopada 1949 r. przez Wojskowy Sąd Rejonowy we Wrocławiu na karę śmierci Mariana Sikorskiego i wymierzeniu długoletnich kar więzienia Tadeuszoiwi Szelidze i Antoniemu Pochwatowi oraz ewentualnego stosowania niedozwolonych metod śledczych wobec tego ostatniego.    

Analizując kwestię pociągnięcia do odpowiedzialności karnej sędziów i prokuratorów występujących w przedmiotowej sprawie z tytułu ewentualnego popełnienia zbrodni sądowej wzięto pod uwagę, że wymaga to dowiedzenia umyślności w działaniu sprawcy. Uznano zatem , iż koniecznym jest udowodnienie, że sędzia działał w zamiarze stosowania represji wobec przeciwników politycznych oraz, że posługiwał się on przepisami prawa instrumentalnie wykorzystując je jako narzędzie do rozprawienia się z tymi, w których rozpoznał politycznych przeciwników ówczesnej władzy. Dopiero udowodnienie takiego charakteru działania może być podstawą do uznania jego odpowiedzialności karnej jako funkcjonariusza komunistycznego państwa, który przekraczając swoje uprawnienia lub niedopełniając swych obowiązków działał na szkodę dobra publicznego lub prywatnego.

W przeprowadzonym śledztwie, w celu ustalenia czy doszło do popełnienia ww zbrodni sądowych poddano  analizie i ocenie prawnej okoliczności dotyczące kwestii odnoszącej się do prawidłowego wyznaczenia składu orzekającego w sprawie, należytego obsadzenia sądu orzekającego i wpływu jaki miało to na treść wydanego wyroku oraz czy doszło do ewentualnego wyczerpania znamion przestępstwa polegającego na podżeganiu  przez prokuratora nadzorującego śledztwo oraz przez prokuratora uczestniczącego w rozprawie sądowej członków składu orzekającego Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu do uznania ww oskarżonych za winnych popełnienia zarzuconych im czynów i orzeczenia wobec nich poszczególnych kar poprzez skierowanie i popieranie aktu oskarżenia pomimo, że na poparcie zarzucanych oskarżonym przestępstw przeprowadzone śledztwo nie dostarczyło dowodów albo dowody te zostały uzyskane za pomocą niedozwolonych metod śledczych, a okoliczności te były prokuratorowi wiadome. W tym celu analizie poddano obok przebiegu samego śledztwa również przebieg przeprowadzonej rozprawy sądowej.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy oraz dokonane na jego podstawie ustalenia faktyczne i prawne dały podstawę do uznania faktu popełnienia zbrodni komunistycznej wyłącznie w zakresie odnoszącym się do pierwszego z opisanych na wstępie czynów zabronionych polegającego na wyznaczeniu w dniu 11 listopada 1949 r. we Wrocławiu do orzekania w postępowaniu o sygn. Sr 865/49 składu orzekającego niezgodnego z unormowaniami przyjętymi w art. 18 Dekretu PKWN z dnia 23 września 1944 r. Prawo o ustroju Sądów Wojskowych i Prokuratury Wojskowej.  Przeprowadzona w tym zakresie analiza akt postępowania Sr 865/49  wykazała, że orzekający w tym postępowaniu Wojskowy Sąd Rejonowy we Wrocławiu nie był należycie wyznaczony i obsadzony.  W realiach sprawy należało przyjąć, że skład ten został wyznaczony zarządzeniem z dnia 11 listopada 1949 r. Nie zdołano jednak ustalić kto zarządzenie to wydał/podpisał albowiem podpis odręczny złożony w pozycji „(Przewodniczący)”, jak większość treści tego zarządzenia - jest nieczytelny. Brak jest również pieczątki imiennej osoby, która go złożyła. Co prawda, zdołano ustalić, że ówczesnym kierownikiem Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu (okres 29.10.1948 r.– 01.09.1950 r.) był mjr. Edward Jęczmyk, który zmarł w dniu 3 lutego 1974 r. Jednak sam fakt pełnienia przez niego funkcji szefa Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu przy jednoczesnej niemożności ustalenia czy to on wydał/podpisał wskazane wyżej zarządzenie, przy braku innych dowodów w tym zakresie - nie może stanowić podstawy do uznania, że to on wyznaczył wadliwy skład sądu orzekającego w tej sprawie.     

Ustalono, że Sąd w takim też wadliwym składzie procedował, a następnie wydał wyrok skazujący. W realiach sprawy należało jednak uznać, że nie przesądza to jednak, iż doszło do wyczerpania w tym zakresie ustawowych znamion pozostałych przestępstw będących przedmiotem niniejszego śledztwa a opisanych w pkt. 2 i 3 przedmiotowego postanowienia. Opierając się na treści postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 2016 r. („WO 9/16 Uchybienia procesowe jako podstawa wznowienia postępowania”) stwierdzić należało, że omawiany przypadek należy rozpatrywać jako „pogwałcenie przepisów postępowania, o ile mogły mieć wpływ na wyrok”, czego w tym przypadku w oparciu o  ustalony przebieg prowadzonego procesu nie sposób było przyjąć. Powołując się na powyższe postanowienie Sądu Najwyższego zasadnym wydało się więc przyjęcie, że zaistniała sytuacja procesowa może być rozpatrywana tylko pod kątem zaistnienia względnego powodu odwoławczego, a nie wskazanego w art. 439 § 1 kpk albowiem stwierdzone uchybienie powinno być oceniane według stanu prawnego obowiązującego w czasie jego popełnienia. W stanie prawnym obowiązującym w dacie wydania przedmiotowego wyroku naruszenie przepisów postępowania regulujących skład sądu - nie stanowiło bezwzględnej przesłanki odwoławczej skutkującej uchyleniem zaskarżonego wyroku, a jedynie względny powód odwoławczy wynikający z treści art. 270 lit.b obowiązującego wówczas dekretu z dnia 23 czerwca 1945 r. Kodeks Wojskowego Postępowania Karnego, w myśl którego nienależyta obsada sądu mogła być rozpatrywana tylko jako wskazane wcześniej „pogwałcenie przepisów postępowania , o ile mogły mieć wpływ na wyrok”.  Za słusznością umorzenia śledztwa w tej części przemawiała również treść rozstrzygnięcia dokonanego wyrokiem z dnia 21 listopada 1949 r.  Wojskowy Sąd Rejonowy we Wrocławiu uznał bowiem Mariana Sikorskiego, Tadeusza Pochwata i Antoniego Szeligę za winnych szeregu napadów rabunkowych, zabójstwa, nielegalnego posiadania broni i udziału w nielegalnym związku kierowanym przez Mieczysława Bielca. Za popełnienie wskazanych czynów ówczesne przepisy karne przewidywały karę więzienia na czas nie krótszy niż 5 lat, karę dożywotniego więzienia oraz karę śmierci. Mariana Sikorskiego skazano na karę śmierci, którą wykonano w dniu 20 grudnia 1949 r. na terenie więzienia we Wrocławiu przy ul. Kleczkowskiej. Jego zwłoki pochowano na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. Z kolei, Antoniego Pochwata skazano na karę dożywotniego więzienia, a Tadeusza Szeligę na karę 10 lat więzienia. Wszyscy ww w toku śledztwa, jak i rozprawy sądowej przyznali się do popełnienia zarzuconych im czynów. Przy czym, Marian Sikorski nie przyznał się do jednego z zarzuconych mu napadów rabunkowych w efekcie czego sąd uniewinnił go od popełnia tego czynu.  Przesłuchani w trakcie rozprawy świadkowie złożyli zeznania obciążające wszystkich ww.  Z treści protokołu rozprawy głównej (w dużej części nieczytelnej) nie wynikało aby którykolwiek z oskarżonych odwołał swoje wcześniejsze wyjaśnienia oraz aby wskazał na stosowanie wobec niego niedozwolonych metod śledczych w celu zmuszenia do złożenia wyjaśnień określonej treści. Nie wynikało to również z akt postępowań unieważnieniowych przeprowadzonych w stosunku do Tadeusza Szeligi i Mariana Sikorskiego. Zaznaczyć również należy, że w efekcie prac ekshumacyjno-archeologicznych prowadzonych w 2011 r. na terenie Cmentarza Osobowickiego we Wrocławiu w ramach śledztwa S 14.2018.Zk – ujawniono szczątki Mariana Sikorskiego. Przeprowadzone wówczas badania ujawniły u ww wyłącznie obrażenia w postaci postrzału głowy z dwoma otworami wlotowymi : jednym w okolicy skroniowo - ciemieniowej prawej, drugim – w obrębie łuski potylicznej i odpowiadającymi im wylotami pocisku w twarzoczaszce. Uwzględniając powyższą argumentację koniecznym stało się stwierdzenie braku jednoznacznych i nie budzących wątpliwości podstaw do uznania, iż działanie sądu wyznaczonego i orzekającego w sprawie w składzie sprzecznym z art. 18 ww Dekretu miało wpływ na wydany w dniu 21 listopada 1949 r. wyrok oraz aby takie wyznaczenie składu orzekającego i w konsekwencji tego samo działanie sądu było spowodowane względami politycznymi, stanowiło akt represji bądź też świadczyło o instrumentalnym posłużeniu się przepisami prawnymi wyłącznie w celu wyeliminowania w interesie ówczesnej władzy i w majestacie prawa osób o odmiennych poglądach politycznych. Ustalony przebieg procesu sądowego w sprawie prowadzonej przeciwko Marianowi Sikorskiemu, Antoniemu Pochwatowi i Tadeuszowi Szelidze nie dał podstaw do stwierdzenia aby w jego trakcie doszło ze strony sądu orzekającego do naruszenia prawa procesowego i materialnego oraz  aby sąd pozbawił ww ich podstawowych praw w zakresie prawa do obrony oraz by  wydał wyrok skazujący w oparciu o nierzetelnie zweryfikowany materiał dowodowy i skazał ww z przekroczeniem granic ustawowego zagrożenia karą przewidzianą za poszczególne przestępstwa.

Przeprowadzone postępowanie nie dostarczyło również dowodów dających podstawę do stwierdzenia odpowiedzialności prokuratora uczestniczącego zarówno w samym śledztwie w osobie Jana Orlińskiego, który wydał poszczególne postanowienia o zastosowaniu tymczasowego aresztowania ww, jak również prokuratora Filipa Barskiego, który zatwierdził i przesłał do sądu akt oskarżenia w sprawie oraz prokuratora uczestniczącego w rozprawie sądowej w osobie Stanisława Michty zakresie wskazanym w pkt. 3 niniejszego postanowienia (ustalono, że wszyscy ww  nie żyją).  Zaznaczyć należy, że sam nadzór prokuratora nad postępowaniem przygotowawczym nie zwalniał go od odpowiedzialności za wyroki wydawane z naruszaniem  prawa.  Prokuratorowi, który występował w sprawach o podłożu politycznym w charakterze oskarżyciela publicznego może zostać postawiony zarzut popełnienia zbrodni komunistycznej polegającej na podżeganiu do popełnienia przestępstwa zabójstwa lub pozbawienia wolności.  Jednak niezbędnym do tego jest przedstawienie dowodów wskazujących, że ww swym zachowaniem wyczerpał wszystkie ustawowe znamiona zarzuconego mu czynu, a jego zamiarem nie było postawienie wniosku o wymierzenie kary lecz nakłanianie sądu do np. zabójstwa. To z kolei zachodzi wtedy, gdy na poparcie zarzuconego oskarżonemu przestępstwa nie było żadnego dowodu lub gdyby dowody w sprawie zostały sfałszowane, a okoliczności te były  prokuratorowi wiadome, czego w tym przypadku nie zdołano wykazać.

W przebiegu prowadzonego śledztwa nie ujawniono również materiałów świadczących o tym, że w następstwie wydanego wyroku skazującego było z inicjatywy poszczególnych oskarżonych prowadzone postępowanie odwoławcze. Tym samym, przedmiotowym postępowaniem nie objęto działań sędziów sądu II instancji.

Postanowieniem z dnia 25 listopada 2019 r. przedmiotowe śledztwo umorzono na podstawie odpowiednio art. 322 § 1 kpk oraz art. 17 § 1 i 2 kpk , tj. wobec niewykrycia sprawcy czynu zabronionego, braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego oraz wobec braku znamion czynu zabronionego.    

Postanowienie to nie jest prawomocne. 

                         

Zbrodnie nazistowskie.

Brak.

 

Inne zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości i zbrodnie wojenne.

 

1. Śledztwo  w sprawie zbrodni ludobójstwa popełnionej w okresie od lipca 1941r. do marca 1945r.na terenie powiatu Śniatyń, województwo stanisławowskie, na osobach narodowości polskiej,  przez nacjonalistów ukraińskich działających w celu wyniszczenia polskiej grupy narodowej  ( sygn.  akt S. 22/02/ Zi ).

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego stwierdzono, że na terenie pow. Śniatyn  nacjonaliści ukraińscy dokonali  zabójstwa nie mniej niż 141 osób,  usiłowali dokonać zabójstwa nie mniej niż 24 osób oraz spowodowali ciężki uszczerbek na zdrowiu skutkujący śmiercią 1 osoby.

Jedną z najbardziej brutalnych zbrodni była dokonana w dniu 23 października 1944 r. przez zbrojny oddział nacjonalistów ukraińskich (UPA ) pacyfikacja wsi Trójca, w  wyniku której pozbawiono życia nie mniej niż 63 osoby. Sprawcy podpalali zabudowania zajmowane przez Polaków, strzelali do nich oraz dokonywali zabójstw przy użyciu noży i innych narzędzi. Część osób spłonęła żywcem.

W toku śledztwa Komisji nie zdołano ustalić danych sprawców popełnionych zbrodni. Niewątpliwie byli to członkowie zbrojnych formacji nacjonalistów ukraińskich lub osoby, które wprawdzie formalnie do nich nie należały,  jednak brały udział w napadach i zabójstwach. Brak jest jednak informacji dających podstawę , aby przyjąć , że którykolwiek z ujawnionych w toku postępowania czynów, popełniła określona osoba o ustalonej i nie budzącej wątpliwości tożsamości.

Z tego względu postanowieniem z dnia 10 sierpnia 2015r. śledztwo S. 22/02/Zi  umorzono  - wobec niewykrycia sprawców przestępstwa (art. 322 § 1 k.p.k.).

 

2. Śledztwo w sprawie zbrodni ludobójstwa nacjonalistów ukraińskich w celu całkowitego wyniszczenia ludności polskiej w latach 1939 - 1945 na terenie powiatów Zborów i Brody, woj. tarnopolskie (sygn. akt S 83/09/Zi).

Jak ustalono w okresie od   września 1939  r. do kwietnia 1945 r. na terenie ówczesnych powiatów Brody i Zborów , woj. tarnopolskie, nacjonaliści ukraińscy dokonali nie mniej niż 571 zabójstw obywateli narodowości polskiej , dążąc do wyniszczenia tej grupy narodowościowej. Zabójstwa dokonane zostały : w drugiej połowie września 1939r. w okolicy Trościańca Wielkiego, pow. zborowski, 2 osoby, w drugiej połowie września 1939r. w okolicy Bohutyna, pow. zborowski,  1 osoba, w kwietniu 1940r. w Hukałowcach, pow. zborowski, 2 osoby, 22 czerwca 1941r. w Hnidawie, pow. zborowski, 1 osoba,  26 czerwca 1941r. w Pieniakach , pow. brodzki, 1 osoba, 13 lutego 1943r. w Hucisku Brodzkim , pow. brodzki, nie mniej niż 2 osoby, 19 lutego 1943r. w Markopolu, pow. zborowski, 5 osób,  w marcu 1943r. w Jasionowie – kolonia Gniewoszówka, pow. brodzki, 3 osoby, w nocy z 2/3 września 1943r. w Kadłubiskach, pow. brodzki,  nie mniej niż 11 osób,  w nocy z 2/3 września 1943r. w Wysocku-Hallerczynie, pow. brodzki, 1 osoba, we wrześniu 1943r. w lesie w okolicy Czernicy, pow. brodzki,  1 osoba, 22 września 1943r. w Pomorzanach, pow. zborowski,  1 osoba, 17 października 1943r. w Pieniakach, pow. brodzki,  3 osoby, 22 października 1943r. w Krąglaku, pow. brodzki,  1 osoba, 25 grudnia 1943r. w Dubiu, pow. brodzki,  1 osoba, 25 grudnia 1943r. w lesie w pobliżu miejscowości Czernica, pow. brodzki,  3 osoby, w nocy z 31 grudnia 1943r. na 1 stycznia 1944r.  w Żarkowie, pow. brodzki,  nie mniej niż 8 osób, na przełomie 1943 i 1944r. w Komarówce, pow. brodzki,  1 osoba, 2 stycznia 1944r. w Bołdurach, pow. brodzki, 33 osoby, w nocy z 3/4 stycznia 1944r. w Gajach Smoleńskich, pow. brodzki,  (12 osób), 10 stycznia 1944r. w Nakwaszy, pow. brodzki,  3 osoby, 17 stycznia 1944r. w Czernicy, pow. brodzki, nie mniej niż 19 osób, w lutym 1944r. w Markopolu, pow. zborowski, nie mniej niż 5 osób, 13 lutego 1944r. w Hucisku Brodzkim, pow. brodzki, nie mniej niż 43 osoby, w drugiej połowie lutego 1944r. w pobliżu Bohutyna, pow. zborowski,  nie mniej 1 osoba, w drugiej połowie lutego 1944r. w Neterpińcach, pow. zborowski,   nie mniej niż 4 osoby, 27 lutego 1944r. w Pieniakach, pow. brodzki, nie mniej niż 1 osoba, w dniu 4 marca 1944r. w Olejowie, pow. zborowski, 4 osoby, 4 marca 1944r. w Gajach Suchodolskich, pow. brodzki,  1 osoba, w nocy z 4/5 marca 1944r. w Harbuzowie, pow. zborowski,  8 osób, - dokonanego w dniu 10 marca 1944r. w Starych Brodach, pow. brodzki,  zabójstwa jednej osoby, 10 marca 1944r. w Jaśniszczach , pow. brodzki,  3 osoby, 12 marca 1944r. w Palikrowach, pow. brodzki, nie mniej niż 87 osób, w dniach 12-16 marca 1944r. w Podkamieniu, pow. brodzki, nie mniej niż 67 osób,  13 marca 1944r. w Maleniskach, pow. brodzki, nie mniej niż 13 osób, na przełomie marca i kwietnia 1944r. w Jeziernej, pow. zborowski,  nie mniej niż 3 osoby, 2 kwietnia 1944r. w Pomorzanach, pow. zborowski,  nie mniej niż 51 osób, 17 sierpnia 1944r. w Piaskach, pow. brodzki, 3 osoby, na przełomie sierpnia i września 1944r. w Trościańcu Wielkim, pow. zborowski,  nie mniej niż 7, 5 listopada 1944r. w Leszniowie, pow. brodzki,  3 osoby, 11 listopada 1944r. w Milnie, pow. zborowski, nie mniej niż 39 osób, 11 listopada 1944r. w Styberówce, pow. brodzki, 3 osoby, 11 listopada 1944r. w Białogłowach, pow. zborowski,  3 osoby, 22 listopada 1944r. w Korolówce, pow. brodzki,  2 osoby, 20 listopada 1944r. w Hnidawie, pow. zborowski, nie mniej niż 21 osób,  w listopadzie 1944r. w Załoźcach kolonia Gaje Roztockie, pow. zborowski,   nie mniej niż 11 osób, 3 grudnia 1944r. w Gontowie, pow. zborowski, nie mniej niż 25 osób,  8 grudnia 1944r. w Białogłowach, pow. zborowski, 1 osoba, 18 grudnia 1944r. w Harbuzowie, pow. zborowski,  1 osoba,  24 grudnia 1944r. w Milnie, pow. zborowski,  nie mniej niż 5 osób, 25 grudnia 1944r. w Czernicy, pow. brodzki, nie mniej niż 12,  3 lutego 1945r. w Jeziernej, pow. zborowski, 3 osoby, 23 lutego 1944r. w Białogłowach, pow. zborowski,  nie mniej niż 8 osób,  24 lutego 1945r. w Nietrepieńcach, pow. zborowski,  2 osoby,  26 lutego 1945r. na terenie gminy Leszniów, pow. brodzki, 1 osoba, wiosną 1945r. w Bohutynie, pow. zborowski, 1 osoba, wiosną 1945r. w Harbuzowie, pow. zborowski, 1 osoba, wiosną 1945r. między miejscowościami Ponikwa i Wołochy, pow. brodzki,  1 osoba, wiosną 1945r. w Ponikwie, pow. brodzki, 1 osoba, wiosną 1945r. w Niemiaczu, pow. brodzki,  1 osoba,  wiosną 1945r. w Sławnej, pow. zborowski, 6 osób, wiosną 1945r. na terenie powiatu Brody 1 osoba.

W toku śledztwa Komisji nie zdołano ustalić danych sprawców popełnionych zbrodni.

Z tego względu postanowieniem z dnia 31 grudnia 2015r. śledztwo zostało  umorzone wobec niewykrycia sprawców przestępstwa.

2. Śledztwo w sprawie zbrodni ludobójstwa dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939-1945 w powiatach Dolina, Kołomyja, Kosów Huculski, Nadwórna, Stryj, Tłumacz, Żydaczów, Rohatyn i, Kałusz, woj. stanisławowskie na osobach narodowości polskiej (S 10/01/Zi).

Zgromadzony w toku śledztwa osobowy materiał dowodowy potwierdza, że w latach 1939-1945 na terenie powiatów Dolina, Kołomyja, Kosów Huculski, Nadwórna, Stryj, Tłumacz, Żydaczów, Rohatyn, Kałusz w woj. stanisławowskim nacjonaliści ukraińscy dopuścili się zabójstw nie mniej niż 1587 osób narodowości polskiej. W toku śledztwa Komisji nie zdołano ustalić danych sprawców popełnionych zbrodni. Z tego względu postanowieniem z dnia 29 lipca  2016r. śledztwo zostało  umorzone wobec niewykrycia sprawców przestępstwa.

3. Śledztwo w sprawie dopuszczenia się przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939-45 na terenie dawnych powiatów: Czortków i Kopyczyńce, woj. tarnopolskie zbrodni ludobójstwa na obywatelach polskich w celu wyniszczenia w części polskiej grupy narodowej (S.25/02/Zi).

Śledztwem objęto łącznie tereny powiatów: Czortków i Kopyczyńce w byłym województwie tarnopolskim, albowiem zgromadzony materiał dowodowy prowadził do wniosku, że akcje nacjonalistów ukraińskich wobec osób narodowości polskiej na tym obszarze miały charakter odgórnie zaplanowanych zbrodni, realizowane były w podobny sposób oraz najprawdopodobniej przez te same grupy ukraińskich oddziałów zbrojnych, czemu sprzyjało m.in. położenie obydwu powiatów, graniczących ze sobą.

W toku postępowania przesłuchano 755 świadków – w większości byłych mieszkańców powiatu czortkowskiego i kopyczynieckiego bądź ich najbliższych. Zgromadzono zdjęcia, mapy, spisane wspomnienia, listy osób pokrzywdzonych i dokumenty archiwalne dotyczące krytycznego okresu. Poddano oględzinom dokumenty ujawnione w drodze poszukiwań archiwalnych podjętych m.in. w Bibliotece Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie (uprzednio - Archiwum Arcybiskupa Eugeniusz Baziaka), Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu, Archiwum Urzędu Stanu Cywilnego w Warszawie, archiwach państwowych na terenie kraju i polskojęzycznych archiwach działających w Wielkiej Brytanii. Wykorzystano również informacje i dokumenty zgromadzone przez Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu.

Na podstawie zebranego w powyższy sposób materiału dowodowego ustalono, że członkowie nacjonalistycznych organizacji ukraińskich dopuścili się zbrodni ludobójstwa na obywatelach polskich - mieszkańcach nie mniej niż 80 miejscowości w powiatach: czortkowskim i kopyczynieckim. Potwierdzono w formie procesowej nie mniej niż 1001 przypadków zabójstw osób narodowości polskiej przez ukraińskich nacjonalistów oraz zgonów tychże osób, będących następstwem czynów przestępczych ukraińskich „bojców”. Sprawcy działali zgodnie z wcześniej ustalonym planem, w sposób zorganizowany, a ich celem było wyniszczenie polskiej grupy narodowej na tych terenach poprzez dokonywanie zabójstw. Efektem zaplanowanej eksterminacji ludności polskiej była znaczna ilość ofiar, które w większości pozbawiane były życia w sposób nadzwyczaj okrutny. Przykładem takich zachowań może być dokonane w nocy 16/17 stycznia 1944r. zabójstwo poprzez uduszenie przy użyciu sznura nie mniej niż 27 mieszkańców wsi Połowce, pow. czortkowski, w tym małoletnich dzieci i kobiet, których przed śmiercią rozebrano i stłoczono w stodole czy też dwukrotny napad ukraińskich nacjonalistów na wieś Majdan w powiecie kopyczynieckim, kiedy to pozbawiono życia przy użyciu broni palnej, granatów, siekier oraz poprzez spalenie żywcem w domach i zabudowaniach gospodarczych nie mniej niż 113 osób.

Postanowieniem z dnia 30 listopada 2016r. śledztwo w niniejszej sprawie umorzono wobec niewykrycia sprawców, a w części – wobec śmierci sprawców.       

4. Śledztwo w sprawie dopuszczenia się przez nacjonalistów ukraińskich od września 1939 do jesieni 1946 roku na terenie powiatów samborskiego i drohobyckiego, woj. lwowskie, zbrodni ludobójstwa na obywatelach polskich w celu wyniszczenia w całości polskiej grupy narodowej (S 52/02/Zi).

Śledztwem objęto łącznie tereny powiatów: Sambor i Drohobycz w województwie lwowskim, albowiem zgromadzony materiał dowodowy prowadził do wniosku, że akcje nacjonalistów ukraińskich wobec osób narodowości polskiej na tym obszarze miały charakter odgórnie zaplanowanych zbrodni, realizowane były w podobny sposób oraz najprawdopodobniej przez te same grupy ukraińskich oddziałów zbrojnych, czemu sprzyjało m.in. położenie obydwu powiatów, graniczących ze sobą.

W toku postępowania przesłuchano prawie 400 świadków – w większości byłych mieszkańców obu powiatów bądź ich najbliższych. Zgromadzono zdjęcia, mapy, spisane wspomnienia, listy osób pokrzywdzonych i dokumenty archiwalne dotyczące krytycznego okresu. Poddano oględzinom dokumenty ujawnione w drodze poszukiwań archiwalnych podjętych m.in. w Bibliotece Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie (uprzednio - Archiwum Arcybiskupa Eugeniusz Baziaka), Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu, Archiwum Urzędu Stanu Cywilnego w Warszawie, archiwach państwowych na terenie kraju, m.in. w Przemyślu, Zamościu i Lublinie oraz czterech polskich archiwach działających w Londynie. Wykorzystano również informacje i dokumenty zgromadzone przez Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu.

Na podstawie zebranego w powyższy sposób materiału dowodowego ustalono, że członkowie nacjonalistycznych organizacji ukraińskich dopuścili się zbrodni ludobójstwa na obywatelach polskich - mieszkańcach nie mniej niż 48 miejscowości w w/w powiatach. Potwierdzono w formie procesowej nie mniej niż 272 przypadki zabójstw osób narodowości polskiej przez ukraińskich nacjonalistów oraz zgonów tychże osób, będących następstwem czynów przestępczych ukraińskich „bojców”. Sprawcy działali zgodnie z wcześniej ustalonym planem, w sposób zorganizowany, a ich celem było wyniszczenie polskiej grupy narodowej na tych terenach poprzez dokonywanie zabójstw. Efektem zaplanowanej eksterminacji ludności polskiej była znaczna ilość ofiar, które w większości pozbawiane były życia w sposób nadzwyczaj okrutny. Przykładem takich zachowań mogą być masowe, dokonane w okrutny sposób, mordy ludności polskiej we wsiach Dublany w nocy z 9 na 10 maja 1944 roku i Wołoszcza z 10 na 11 kwietnia 1944 roku, kiedy to większość ofiar spalono żywcem po uprzednim zapędzeniu ich do stodół, niektórym obcinano głowy.

Postanowieniem z 12 grudnia 2016 roku śledztwo w niniejszej sprawie umorzono wobec niewykrycia sprawców.

5. Śledztwo w sprawie zbrodni ludobójstwa dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich  w latach 1939-1945 na terenie powiatów: Podhajce, Przemyślany, Brzeżany i Buczacz, woj. tarnopolskie (S 14/00/Zi).

W toku śledztwa w zakresie powiatu Podhajce przesłuchano  świadków na okoliczności dotyczące zbrodni dokonanych w Markowej, Zawałowie, Panowicach, Małowodach, Rosochowaćcu, Szwejkowie, Hnilczach, Bokowie, Szumlanach, Tołstobabach, Sławentynie, Dobrowodach, Zawadówce i w innych miejscowościach, przy czym jednej z pierwszych zbrodni masowych dokonano po napaści Niemiec na Polskę w nocy z 18 na 19 września 1939 r. w Szumlanach, gdzie zginęło 36 mieszkańców wsi, pochowanych następnie w zbiorowej mogile. Nadto zabójstw dokonano  w dniu 17 września 1944 r. w Sławentynie, gdzie zginęło nie mniej niż 50 osób,  w dniu 6 stycznia 1945 r. w Gniłowodach  - 65 osób, w dniu 15 stycznia 1944 r. w Markowej  - około 45 osób zabitych przy użyciu noży i siekier, pochowanych następnie na miejscowym cmentarzu. Sprawcami zbrodni byli zwykle mieszkańcy wiosek na tyle oddalonych od miejsc napadu, by uniemożliwiło to identyfikację sprawców lub osoby o zamaskowanych twarzach. Niemniej zdarzały się przypadki rozpoznania sprawców napadu. Wśród  ofiar były oprócz mężczyzn, kobiety, dzieci i ludzie starsi. Liczbę mężczyzn, którzy zginęli ograniczyło powołanie wielu z nich w 1944 r. przez władze radzieckie do wojska.

 Z uwagi na ekonomikę i pragmatykę  procesową, a także mając na względzie fakt podobnego działania w dużej mierze prawdopodobnie tych samych sprawców na obszarze jednej części województwa tarnopolskiego, do śledztwa tego połączono sprawę S 16/01/Zi w sprawie zbrodni ludobójstwa popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939 - 1945 na obywatelach polskich - mieszkańcach powiatu Przemyślany, S 31/01/Zi w sprawie zbrodni ludobójstwa popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939 - 1945 na obywatelach polskich - mieszkańcach  powiatu Buczacz, oraz S 48/01/Zi w sprawie zbrodni ludobójstwa popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939 - 1945 na obywatelach polskich - mieszkańcach powiatu Brzeżany, bowiem wszystkie te śledztwa prowadzone były także w tutejszej Komisji.

 W zakresie powiatu Przemyślany ustalono, że większych masowych zbrodni dokonano w miejscowościach: Hanaczów, Hanaczówka, Świrz, Ciemierzyńce, Tuczna, i inne ( w tym m. in. zabójstwa w Hanaczowie i w Hanaczówce 3 lutego 1944 r. i 9 kwietnia 1944 roku około 100 osób, zabójstwa w Białem  24 marca 1944 r. około 60 osób). Szczególnie w wyniku napadów i dokonanych zbrodni ucierpieli mieszkańcy Hanaczowa i pobliskiej Hanaczówki, bowiem w trakcie dokonanego w tej miejscowości w nocy z 3 na 4 lutego 1944 r. napadu zginęło 56 osób, spalono też znaczną część zabudowań. Mimo ataku z czterech stron licznej grupy nacjonalistów część mieszkańców wsi zdołała się ukryć w pobliskim lesie. Po  napadzie ludność polska nie opuściła Hanaczowa, nocowała natomiast w większych liczebnie grupach w kościele, w którym okna zabezpieczone zostały metalową siatką, a drzwi obite blachą, na plebanii i w szkole. Mimo to w wyniku drugiego napadu na wieś, dokonanego w dniu 9 kwietnia 1944 r. – w Święta Wielkanocne - zginęło kolejnych 40 osób, głównie tych którzy ukryli się na terenie zabudowań mieszkalnych i gospodarskich. Po tym napadzie w Hanaczowie pozostali przy życiu mieszkańcy wyjechali, pozostało około 40 osób narodowości polskiej- głównie młodych mężczyzn, którzy w maju 1944 r. również opuścili wieś.

Zgromadzony w toku śledztwa osobowy materiał dowodowy potwierdził, że w latach 1939-1945 na terenie powiatu Buczacz  nacjonaliści ukraińscy dopuścili się szeregu masowych zabójstw i innych czynów przestępnych na osobach narodowości polskiej. Do najbardziej krwawej zbrodni doszło w nocy z 5 na 6 lutego 1945 r. w Baryszu, gdzie z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło około 130 osób, głównie mieszkańców przysiółka Mazury. Mieszkańcy wsi, zaopatrzeni w znaczną ilość broni palnej bronili się przy jej użyciu, napastnicy w liczbie około 300 osób wrzucali natomiast do wnętrz zabudowań granaty . Gdy kryte słomą domy stawały w ogniu, a ich mieszkańcy wybiegali na zewnątrz, ginęli od strzałów z broni palnej lub ostrych narzędzi. Spaleniu uległa większość zabudowań, z wyjątkiem nielicznych domów krytych blachą. Ofiary tej zbrodni pochowane zostały po trzech dniach we wspólnej mogile. Równie brutalnych napadów nacjonaliści ukraińscy dokonali też w miejscowościach Markowa, Korościatyn, Zalesie, Poźniki, Bobulińce, Szklana Huta i innych.

W sprawie zbrodni popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich na terenie powiatu Brzeżany ustalono, że w latach 1943-1945, dokonali oni wielu napadów i zabójstw w tym między innymi zabójstwa 70 osób w dniu 28 marca 1944 r. w Płauczy Wielkiej, 22-23 osób w dniu 3 kwietnia 1944 r. w Kuropatnikach, 46 osób w dniu 22 stycznia 1944r. w Buszczach, 9 osób w dniu 7 listopada 1944 r. w Szybalinie. Jak wynika z poczynionych ustaleń, w Kuropatnikach napastnicy wchodzili do wybranych domów i przy użyciu broni palnej zabijali mężczyzn według przygotowanej wcześniej listy. W Szybalinie napastnicy podpalili zabudowania należące do Polaków, po czym strzelali do uciekających z palących się domów ludzi. W Płauczy Wielkiej oprócz zbrodni na ludności napastnicy dokonali masowego rabunku mienia ofiar.

W sprawie przeprowadzono wiele kwerend w archiwach polskich. Dyrekcja Archiwum Służby Bezpieczeństwa we Lwowie wyraziła zgodę na zapoznanie się z dostępnym materiałem dotyczącym spraw karnych przeciwko członkom i dowódcom UPA. W wyniku przeprowadzonej tam przez historyka tutejszej Komisji kwerendy stwierdzono, że strona ukraińska udostępniła tylko wyselekcjonowaną część dokumentów archiwalnych, które jednakże są mało przydatne dla śledztw tutejszej Komisji prowadzonych w sprawach o zbrodnie ukraińskie.

Przeprowadzona w listopadzie 2015 roku kwerenda w polskich placówkach archiwalnych w Londynie pozwoliła na ujawnienie nowych faktów zbrodni nacjonalistów ukraińskich w powyższych powiatach i uzupełnienie dotychczasowej wiedzy. W kwietniu 2016 roku kwerenda ta była kontynuowana, bowiem zachodziło duże prawdopodobieństwo, że archiwa te w dalszym ciągu kryją nieznany dotychczas materiał dowodowy. Istotnie, podczas ponownej wizyty w Londynie, ujawniono, szczególnie w Instytucie Polskim i Muzeum im. Gen. Władysława Sikorskiego oraz Bibliotece Polskiej Polskiego Ośrodka Społeczno – Kulturalnego, obfity materiał dowodowy dotyczący zbrodni nacjonalistów ukraińskich popełnionych nie tylko na terenie tych czterech powiatów, ale w całej Małopolsce Wschodniej i Wołyniu.  Przeprowadzona w kwietniu i czerwcu 2017 roku, wspólnie z historykiem – specjalistą tutejszej Komisji, kwerenda w Archiwum Arcybiskupim w Krakowie w celu analizy znajdujących się tam parafialnych ksiąg zgonów na terenie parafii znajdujących się w powiatach objętych przedmiotowym śledztwem, pozwoliła na ujawnienie bardzo obszernego materiału dowodowego, dzięki któremu ustalono nowe, nieznane przedtem zbrodnie, a także w istotny sposób uzupełniono istniejący już materiał dowodowy.

Ostatecznie 16 października 2017 roku prokurator wydał postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni ludobójstwa dokonanego w okresie od września 1939 do 1946 roku na terenie powiatów buczackiego, brzeżańskiego, podhajeckiego i przemyślańskiego, województwa tarnopolskiego, na ludności polskiej w celu wyniszczenia w całości polskiej grupy narodowej przez nacjonalistów ukraińskich, w wyniku czego dokonano zabójstwa nie mniej niż 3386 osób oraz usiłowano dokonać zabójstwa nie mniej niż 41 osób wobec niewykrycia sprawców.

 

6. Śledztwo w sprawie zbrodni ludobójstwa popełnionej w okresie od września 1939 r. do października 1946 r. przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach narodowości polskiej  – mieszkańcach byłego pow. Rawa Ruska – województwo  lwowskie oraz  Tomaszów Lubelski województwo lubelskie – tj. o przestępstwo z art. 118 §1k.k. i inne.

Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności zeznań ponad 200 świadków , w tym osób bezpośrednio uczestniczących w zdarzeniach stanowiących przedmiot postępowania, oględzin materiałów archiwalnych, analizy opracowań historycznych oraz częściowo materiałów  gromadzonych przez organizacje zrzeszające osoby pokrzywdzone zbrodniami nacjonalistów ukraińskich ujawniono , że w okresie od września 1939r. do października 1946r. na terenie byłego pow. Rawa Ruska -  woj.   lwowskie oraz  pow. Tomaszów Lubelski woj. lubelskie, nacjonaliści  ukraińscy działający  w celu wyniszczenia polskiej grupy narodowej, dokonali zabójstw nie mniej niż 492 osób,  oraz usiłowali dokonać zabójstwa nie mniej niż 20 osób, a nadto spowodowali ciężki uszczerbek na zdrowiu skutkujący  zgonem 1 osoby i spowodowali ciężki uszczerbek na zdrowiu 1 osoby.

W toku śledztwa stwierdzono między innymi , że w marcu  1944r. nacjonaliści ukraińscy przeprowadzali zbrojne ataki na   miejscowość Tarnoszyn , przy czym do napadu o największym nasileniu doszło w nocy z 17 na 18 marca 1944 roku. W trakcie tych pacyfikacji napastnicy podpalali zabudowania Polaków i strzelali do pokrzywdzonych oraz zadawali uderzenia bagnetami , dokonując w ten sposób   zabójstwa nie mniej niż 97 osób.

Zbrodnie popełnione przez nacjonalistów ukraińskich miały na celu wyniszczenie polskiej grupy narodowej. Zamiar ten wynika przede wszystkim z tego , że sprawcy dokonywali zabójstw niemal wyłącznie Polaków. Pozbawiali życia nie tylko mężczyzn, ale również osoby w podeszłym wieku, kobiety i dzieci. Ukraińcy atakowali przeważnie wsie zamieszkałe przez najczęściej bezbronną ludność cywilną. Ofiary wielokrotnie umierały w męczarniach, bądź ich zgon poprzedzały okrutne formy tortur. Należy zaznaczyć , że rozmiary popełnionych zbrodni oraz brak możliwości uniknięcia kolejnych pacyfikacji, powodowały iż ludność polska opuszczała zajmowane tereny , w obawie przed kolejnymi napadami.  Zachowania sprawców wyczerpują zatem znamiona zbrodni ludobójstwa z art. 118 par. 1 k.k.

 Postanowieniem z dnia 29 września  2017r. śledztwo w niniejszej sprawie umorzono -  wobec niewykrycia sprawców, a w części – wobec stwierdzenia , że postępowanie co do tego samego czynu tej samej osoby zostało prawomocnie zakończone.

7. Śledztwo prowadzone w sprawie zbrodni popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1943-1947 na terenie powiatu lubaczowskiego na szkodę obywateli  narodowości polskiej i ukraińskiej , w wyniku czego  śmierć poniosła nieustalona liczba osób , tj. o przestępstwo z art. 148 § 2 pkt. 1 i 4 kk w zw. z art. 3 Ustawy z 18 grudnia 1998r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu ( tekst jednolity : Dz. U. nr 1575 z 2016 r. ) (sygn. akt S 37.2013.Zi).Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu Delegatura w Opolu prowadzi wszczęte w dniu 16 stycznia 1995 r. śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1943-1947 na terenie powiatu lubaczowskiego. Śledztwo w przedmiotowej sprawie zostało wszczęte przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie pod sygn. S.13/95 , a następnie zawieszone w dniu 28 stycznia 1999 r. Po jego podjęciu z zawieszenia w dniu 23 kwietnia 2002 r. zostało ono zarejestrowane pod nową sygn. S 45/02/Zi  i przekazane do dalszego prowadzenia do OKŚZpNP we Wrocławiu Delegatura w Opolu , w której prowadzone jest od dnia 16 kwietnia 2013 r.  do chwili obecnej pod sygn. S 37.2013.Zi.    

Przedmiotowe postępowanie obejmuje zbrodnie popełnione przez nacjonalistów ukraińskich na terenie powiatu lubaczowskiego mającego do lat 20-tych XX wieku siedzibę w Cieszanowie , a który wchodził do 1939 r. w skład byłego województwa lwowskiego . Po zakończeniu wojny powiat ten należał administracyjnie do byłego województwa rzeszowskiego , a po reorganizacji w latach 70-tych wszedł w skład województwa przemyskiego. Do września 1939 r. powiat lubaczowski zajmował 1.146 km i liczył 87,3 tys. mieszkańców. Od 1944 r. w wyniku zmian granic będących wynikiem zajęcia wschodniej części przez ZSRR obszarowo zwiększył się do 1302 km i do około 100 tys. mieszkańców. Do 1946 r. zamieszkiwany był w połowie przez ludność polską , a w połowie przez ludność ukraińską. Powiat lubaczowski podzielony był na 11 gmin , w tym 2 miejskie : Cieszanów i Lubaczów oraz 9 wiejskich : Cieszanów, Dzików Stary, Horyniec , Lipsko, Lisie Jamy, Lubaczów, Narol, Oleszyca i Płazów. Do gmin wiejskich należały następujące miejscowości : Basznia Dolna , Basznia Górna, Bihale, Borochów, Borowa Góra , Brusno Nowe, Brusno Stare , Burgau, Cewków, Clewiska, Chotylub , Dachnów, Dąbrowa , Deutschbach, Dzików Nowy, Dzików Stary, Felsendor, Freifeld, Futory, Gorajec, Horyniec, Huta Różaniecka, , Huta Stara, Kadłubiska, Krowica Hołodowska, Krowica Lasowa, Krowica Sama, Krzywe, Lipowiec, Lipsko, Lisie Jamy, Lubliniec Nowy, Lubliniec Stary, Łowcza, Łukawica, Łukawiec, Miłków, Młodów, Moszczanica, Narol (miasto), Narol Wieś, Niemstów, Nowe Sioło, Nowiny Horynieckie, Oleszyce, (miasteczko), Oleszyce Stare, Opaka, Ostrowiec, Płazów (miasto , Podemszczyzna, Reichau, Ruda Różaniecka, , Rudka, Sieniawka, Stare Sioło, Sucha Wola, Szczutków, Ułazów, Wola Wielka, Wólka Horyniecka, Wólka Zapałowska, Załuże, Zapałów i Żuków. Powiat ten obejmował również dekanat lubaczowski , w skład którego wchodziło 11 parafii rzymskokatolickich. Po wrześniu 1944 r. do powiatu lubaczowskiego dołączono 4 wioski należące wcześniej do powiatu Rawa Ruska i 11 wiosek z powiatu Jaworów , takich jak : Budomierz , Czaplaki, Dziewięcierz, Fehlbach, Ruszów, Kobylnica Ruska , Kobylnica Wołoska, Nowa Grobla , Prusie, Radorów, Skolin , Werchrata, Wielkie Oczy , Wólka Zapałowska i Żmijowiska.

Dotychczasowe ustalenia prowadzonego śledztwa pozwalają stwierdzić, że  w latach 1943-1947 na terenie powiatu lubaczowskiego w efekcie zbrodni popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich na szkodę obywateli  narodowości polskiej i ukraińskiej , w tym przy użyciu broni palnej , śmierć poniosło nie mniej niż 1620 osób , a nieustalona liczba osób odniosła obrażenia ciała albo została zmuszona do ucieczki ze swojego miejsca zamieszkania .

Ustalony w przeprowadzonym postępowaniu stan faktyczny uzasadnia przyjęcie dla opisanych zdarzeń kwalifikacji prawnej ludobójstwa . ustalono bowiem , że osoby pozbawione życia przez nacjonalistów ukraińskich na terenie powiatu lubaczowskiego , których dane osobowe w większości przypadków zdołano ustalić - zostały zabite wyłącznie dlatego że były Polakami bądź też pomagały Polakom.  Zarówno to , jak i masowy charakter popełnionych zabójstw stał się wystarczający do uznania , że w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z ludobójstwem w rozumieniu Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa uchwalonej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 9 grudnia 1948 r. (Dz.U. z dnia 16 stycznia 1952 r.) ratyfikowanej przez Polskę 18 lipca 1950 r.  Należało również uznać , że w realiach przedmiotowego postępowania zbrodnie popełnione przez nacjonalistów ukraińskich , kierowane i organizowane oraz inspirowane przez funkcjonariuszy UPA , a realizowane przez oddziały bojowe tej organizacji przy udziale miejscowej ludności , miały na celu fizyczną eksterminację ludności narodowości polskiej zamieszkującej powiat lubaczowski w celu ustanowienia na tych terenach niepodległej Ukrainy. Przy czym , ratyfikowana przez Polskę Konwencja o niestosowaniu przedawnienia wobec zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne ONZ dnia 26 listopada 1968 r. przesądza , że zbrodnie te nie przedawniają się.  W realiach sprawy zasadnym stało się  równie uznanie  , że nacjonaliści ukraińscy dokonując ustalonych w przebiegu śledztwa  zabójstw dopuścili się zbrodni ludobójstwa skoro nie były one dziełem spontanicznym ,  ataków dokonywały zorganizowane formacje militarne , a przebieg zdarzeń , ich rozmiar , systematyczność , planowość i skutki wskazują , że ich celem było również spowodowanie bezpowrotnego opuszczenia tych terenów przez ludność narodowości polskiej. W efekcie dotychczas wykonanych czynności procesowych  , opierając się w szczególności na wiarygodnych zeznaniach nielicznych naocznych świadków popełnionych zbrodni oraz w zdecydowanej większości zeznaniach ich bliższych lub dalszych krewnych , zdołano ustalić okoliczności i przebieg mordów dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów w poszczególnych miejscowościach , ich skalę i okrucieństwo. I tak np. Czesława Hanasiewicz zamieszkała w Futorach zeznała , że rodzina jej męża została zamordowana przez Ukraińców. Z jej relacji wynika , że miejscowi Ukraińcy zabrali pierwszą żonę Józefa Hanasiewicza – Katarzynę , ich dwóch synów : Zbyszka i Janka , jej siostrę z dzieckiem oraz ich rodziców . Następnie wyprowadzili wszystkich do szopy przy szkole i tam  zamordowali. Malutkie dziecko siostry jej męża będące jeszcze,  jak to opisała w beciku – zginęło w wyniku roztrzaskania główki o ścianę. Z kolei , Kazimierz Trembicki zamieszkały w przysiółku Sople opisał mord dokonany na Janie Smoliniec lat 25 , który jesienią 1946 r. został uprowadzony przez UPA z domu w Czerniawce i zamordowany w lesie czerniawskim w ten sposób , że został powieszony na drzewie nogami do góry , a następnie kłuty bagnetami w brzuch . Obcięto mu również uszy, wydłubano oczy, połamano ręce i nogi. Inny świadek - Michał Cozac pochodzący ze Szczutkowa , opisał mord dokonany przez banderowców na mężczyźnie o nazwisku Żelisko , któremu najpierw wbito w nos gwoździe , a następnie zdzierano skórę . Wskazał również na mordowanie w miejscowości Kornagi małych dzieci miejscowych Polaków , które banderowcy wrzucali żywcem do ognia albo trzymając za nóżki uderzali nimi o słupy.  Bardzo częste , co potwierdzając świadkowie – były przypadki  uprowadzenia poszczególnych osób przez „bandy ukraińskie”. W efekcie tego osoby te ginęły bez wieści będąc najprawdopodobniej zamordowanymi (ich zwłok nigdy nie odnaleziono). Powyższe powodowało , że niejednokrotnie dopiero po jakimś czasie od uprowadzenia lub zaginięcia odnajdywano (często przypadkowo) zwłoki ww osób. Ich stan świadczył o tym  , że osoby te zostały najczęściej w okrutny sposób zamordowane.  Tak było chociażby w przypadku Stanisława Kamieniec .Wg relacji jego syna Michała opartych na przekazie jego matki , ww w sierpniu 1944 lub 1945 r. w czasie żniw pojechał wraz z Józefem Witko wozem konnym do lasu po drzewo , z którego już obaj nie wrócili. Dopiero po jakimś czasie odnaleziono w lesie zwłoki obu ww zakopane w ziemi . Wg relacji świadka , Stanisław Kamieniec oraz Józef Witko zostali zabici w efekcie zadania im kilku ciosów nożem lub podobnym narzędziem w okolicę serca. Wygląd zwłok obu ww  świadczył o tym , że obaj ww byli wcześnie torturowani : odcięto im języki i przyrodzenie oraz przywiązano do wozu za nogi i ciągnięto po ziemi.  W podobnych okolicznościach zaginęli mieszkający w Cewkowie : Albin i Walery Burdzy, dwie siostry Tabor , Zofia Tabor i Franciszek Bander , których nie odnaleziono. Przesłuchana w charakterze świadka Maria Guzina córka Michała Boszko z Nowego Dzikowa zeznała , że z relacji matki wie , iż jej ojciec w okrutny sposób został zamordowany przez banderowców , którzy   najpierw przywiązali go sznurem do koni , a następnie rozszarpali. Ustalono , iż szeregu zabójstw dokonywano strzelając do ofiar. Tak było chociażby w przypadku Michała Białowąs , który został zabity w dniu 30 grudnia 1944 r. trzema strzałami w głowę , obdarty z ubrania i wrzucony do studni przy leśniczówce w Kamienisku , czy też Katarzyny Buczkowskiej , Andrzeja Franków i Ewy Franków oraz Józefa  i Anoniny Gorgosz ,  których syn Bronisław został przez banderowców przebity bagnetem . Z kolei , w kwietniu lub maju 1944 r. w Lipowcu banderowcy po uprzednim uprowadzeniu do lasu zamordowali całą 7-osobową rodzinę Hawryszkiewiczów , wcześnie dopuszczając się zgwałcenia Stanisławy Hawryszkiewicz . Ich ciała odnaleziono w lesie dopiero po tygodniu.  Podobny los spotkał rodzinę Kuźmińskich , Maślij , Mazepa i Pokraka , których zastrzelono wraz z dziećmi. Z kolei Józefa Powroźnik - krewna Rozalii Szałaj , opisała okoliczności w jakich doszło do zabójstwa  ww , kiedy to jadąc wozami w 1944 r. wraz z innymi mieszkańcami wsi Łukawiec zostali  zaatakowani przez Ukraińców. Jeden z nich roztrzaskał jej głowę uderzając ją maźniczką. Inny świadek – Tadeusz Skoczyński , opisał mord dokonany przez bandę UPA  na Tadeuszu Skoczyńskim w Wielkich Oczach. Po tym jak został przez nich zatrzymany , był bity i katowany przez całą noc , a następnie został zaciągnięty do pobliskiej stodoły „i rzucony dużemu psu na pożarcie”. Wg świadka - „strzępy zwłok i kości” Tadeusza Skoczyńskiego zakopano przed cmentarzem w Wielkich Oczach.    Inny świadek , Józef Ryba ze wsi Redruż opisał z kolei okoliczności zamordowania przez bandę UPA swojego ojca oraz brata Kazimierza  i babci Katarzyny. Jak zeznał , w kwietniu 1944 r.  Ukraińcy spalili wieś. Wcześniej zastrzelili jej mieszkańców , w tym rodzinę Józefa Ryby. Niektórzy z ww byli dobijani nożami . Ciała następnie podpalili. On sam wraz z matką zdołali się uratować ponieważ  uciekli do pobliskiego lasu.  Z kolei , z relacji Anny Marek córki Władysława Żaby wynika , że w 1945 r. banda UPA napadła na ich wieś Wólka Horyniecka , z której wcześniej kilka razy uciekali przez Ukraińcami śpiąc , m.in. „w gnoju , pod drzewami”.  Tam też , Ukraińcy uprowadzili jej ojca , którego zwłoki znaleziono dopiero po dwóch miesiącach. Ojciec ww został pochowany na cmentarzu w Horyńcu. Przy czym , przed śmiercią był torturowany o czym świadczy fakt , iż na jego szyi był sznur okręcony orczykiem. Miał też obcięte palce „w rękach i nogach”.  Napadom na ludność polską najczęściej towarzyszyły grabieże , niszczenie mienia w tym palenie niejednokrotnie całych wsi , jak to miało miejsce chociażby w przypadku wsi Rudka , której mieszkańców członkowie UPA najpierw wymordowali , a następnie całą wieś spalili. W Woli Wielkiej wg relacji Jana Chmielowca z rąk UPA śmierć poniósł m.in. Józef Matałuch , który w czasie napadu na wieś został powieszony za przyrodzenie. Z kolei , inny mieszakniec tej wsi – Jan Mroczek został ukamienowany przez dzieci ukraińskie . Wg relacji ww świadka Jan Mroczek po schwytaniu prze UPA został przywiązany do sosny , a następnie dzieci ukraińskie rzucały w niego kamieniami doprowadzając w ten sposób do jego śmierci. O „strasznych mordach dokonywanych przez członków band UPA” zeznała z kolei Zofia Jankojć siostra Edmunda Koczan zamieszkała w kolonii Łozy oddalonej o 3 km od wsi Narol. Wg relacji ww opartych na wspomnieniach jej rodziców , Ukraińcy brutalnie gwałcili młode kobiety ,a  następnie jeszcze żywym obcinali piersi i „wkładali w narządy płciowe” butelki , które wpychali butami. Obcinali też ludziom głowy. Z kolei , na podstawie relacji Marii Jakubiszyn z Huty Starej ustalono , że w 1944 r. członkowie jej najbliższej rodziny (wójek, ciocia i kuzynki Gremik) zostali przez Ukraińców zabrani do lasu za wsią koło cerkwi gdzie następnie kazano im wykopać dół. Następnie kazano im wejść do tego dołu , w którym wszyscy zostali zatłuczeni pałami , a  następnie zasypani ziemią na wpół żywi.  Na uwagę zasługuje fakt , że w przebiegu innych prowadzonych już wcześniej postępowań karnych , zdołano ustalić i osądzić niektórych sprawców zbrodni popełnionych na terenie powiatu lubaczowskiego w okresie objętym niniejszym śledztwem . Dotyczy to w szczególności Romana Szymeczki ps.”Wesoly”, Michała Łojko ps. „Kiej”, Michała Palamara ps.”Sirko” , Andrzeja Gedza ps.”Prit” i Stefana Zagrodzkiego ps.”Letum” , Iwana Sioma ps.”Sliwka” , Grzegorza Młodowca ps.”Kis” , Jana Klimka , Mirosława Onyszkiewicza ps.”Orest”,”Biłyj”,”Bogadan”, jako również pełniącego funkcje kierownicze w OUN i UPA oraz komendanta baonu UNS (Ukraińska Narodowa Samoobrona), Teodora Misztala Mikołaja Sopel , Grzegorza Łeśkiw ps.”Morczenko” , Iwana Rawskiego ps.”Rotmir” , Wasyla Salika , Wasyla Syd ps.”Suk” i „Snip” , Grzegorza Mazura ps.” Kalinowicz , a w szczególności skazanego wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie Ośrodek Zamiejscowy Przemyślu z dnia 24 czerwca 1960 r. (sygn. VII k.21/60)  na karę śmierci zamienioną następnie na karę 25 lat pozbawienia wolności - Jana Szpontaka ps. ”Zeleźniak” , pierwotnie  „ Szum ”, a także „ Dubrownik ”,  „ Lemiesz ”, „25”, „Ostap” za zorganizowanie , a następnie dowodzenie zbrojnymi oddziałami OUN i UPA , w tym kurenia „ Bastion” , które to odziały dopuściły się szeregu zabójstw osób narodowości polskiej na terenie powiatu lubaczowskiego , w tym w  Gorajcu , Chotylubiu , Cieszanowie , Kowalówce i szczególnie we wsi Rudka .

Obecnie realizowane są czynności zmierzające do zakończenia przedmiotowego śledztwa a polegające na przesłuchaniu ostatnich ustalonych w sprawie świadków . Czynności te zlecono do wykonania w drodze pomocy prawnej i aktualnie oczekuje się na ich realizację. Po wykonaniu ww czynności zostanie sporządzona końcowa decyzja merytoryczna , która pozwoli zakończyć prowadzone w przedmiotowej sprawie postępowanie do dnia 31 grudnia 2018 r.

Postanowieniem z dnia 21 grudnia 2018 r.  przedmiotowe śledztwo umorzono  na podstawie art. 322 § 1 kpk oraz art. 17 § 1 pkt. 7 i 5 kpk przyjmując jako podstawę : niewykrycie sprawców przestępstwa, uznanie, że postępowanie karne co do tego samego czynu tej samej osoby zostało prawomocnie zakończone oraz wobec śmierci sprawców .

Z uwagi na ilość osób pokrzywdzonych występujących w śledztwie, zarządzono o treści wydanego postanowienia zawiadomić pokrzywdzonych poprzez zamieszczenie w prasie oraz na stronie internetowej IPN ogłoszenia wraz ze stosowym pouczeniem dotyczącym doręczenia tego postanowienia w terminie 7 dni od jego ogłoszenia. 

Ogłoszenie to ukazało się w dniu 4 lutego 2018 r.  Postanowienie o umorzeniu śledztwa nie zostało do tej pory zaskarżone dlatego należy uznać, że jest ono prawomocne.


Śledztwa Zi – inne S 50.2019.Zi (54-55)

Śledztwo  w sprawie

1/ukrywania w okresie pomiędzy 19 stycznia 1999 r. a 22 lipca 2016 r. w  Dębskiej Kuźni, Dańcu i Chrząstowicach przez Cezarego Kudybę - byłego funkcjonariusza  Wydziału III Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Opolu dokumentów w postaci akt operacyjnych Służby Bezpieczeństwa podlegających z mocy ustawy przekazaniu Instytutowi Pamięci, tj. o przestępstwo z art. 54 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci   Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz

2/ ukrywania w okresie pomiędzy 23 lipca 2016 r. a 23 stycznia 2019 r. w Chrząstowicach dokumentów w postaci akt operacyjnych Służby Bezpieczeństwa podlegających z mocy ustawy przekazaniu Instytutowi Pamięci, tj. o przestępstwo z art. 54 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamieci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni  przeciwko Narodowi Polskiemu.W Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu Delegatura w Opolu prowadzono śledztwo w przedmiotowej sprawie zakończone w dniu 5 września 2019 r. postanowieniem o jego umorzeniu wydanym na podstawie art. 17 § 1 pkt. 5 i 2 kpk, tj. wobec stwierdzenia, że sprawca pierwszego czynu zmarł oraz wobec stwierdzenia, że drugi z wymienionych czynów zabronionych nie zawiera znamion czynu zabronionego.

W efekcie przeprowadzonego śledztwa ustalono, że pracownik IPN w Opolu Janusza Oszytko, w dniu 22 stycznia 2019 r. otrzymał od byłego opozycjonisty – Wiesława Uklei telefoniczną informację, iż w miejscowości Chrząstowice zostały odnalezione akta Służby Bezpieczeństwa (WUSW) w Opolu dotyczące rozpracowania różnych opozycjonistów z terenu województwa opolskiego. Janusz Oszytko w tym samym dniu spotkał się z Wiesławem Ukleją oraz innym byłym opozycjonistą - Adamem Cieślińskim. W trakcie tego spotkania Adam Cieśliński przekazał Januszowi Oszytko informację, że z jego bratem Zbigniewem Cieślińskim zamieszkałym w Poznaniu, skontaktował się nieznany z imienia i nazwiska mężczyzna informując o ujawnieniu przedmiotowych akt. Z relacji Adama Cieślińskiego wynikało, iż mężczyzna ten jest mechanikiem i posługuje się telefonem o numerze 502 522 399.  Wiesław Ukleja i Adam Cieśliński wskazali, że akta te miał posiadać Cezary Kudyba - były funkcjonariusz Wydziału III Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Opolu, który kilka lat temu zmarł. Akta te miały zostać znalezione w jego mieszkaniu, które wg relacji ww miało następnie zostać sprzedane ww mechanikowi. Wiesław Ukleja i Adam Cieśliński oświadczyli, że w dniu 23 stycznia 2019 r. mają otrzymać przedmiotowe akta od wskazanego wyżej  mężczyzny i wtedy też dostarczą je osobiście do siedziby Instytutu Pamięci Narodowej w Opolu.  Akta te zostały przekazane przez ww w dniu 23 stycznia 2019 r. Następnie dokonano ich oględzin uznając jednocześnie za dowód rzeczowy. Podczas czynności oględzin zapoznano się z całością materiałów dostarczonych przez Wiesława Ukleję i Adama Cieślińskiego.  Przesłuchany w charakterze świadka  Adam Cieśliński potwierdził, że informację o ujawnieniu ww akt otrzymał od swego brata Zbigniewa. Ten z kolei, otrzymał ww informację od nieznanego mu mężczyzny posługującego się wskazanym wyżej numerem telefonu.  Mężczyzna ten miał znaleźć teczkę z ww dokumentami w domu w Chrząstowicach, który wynajmował, a które to dokumenty miał zamiar wyrzucić jako zbędne. Uznał jednak, że mogą one mieć jakąś wartość, a zapoznając się z ich treścią natrafił na nazwisko – „Cieśliński”. Następnie Zbigniew Cieśliński skontaktował się z Adamem Cieślińskim aby ten „zajął się sprawą”. Ten w dniu 22 stycznia br. skontaktował się telefonicznie z nieznanym mu mężczyzną, który znalazł przedmiotowe dokumenty, umawiając się na ich przekazanie w dniu 23 stycznia br. na stacji benzynowej w Chrząstowicach. Tam też doszło do przekazania całości dokumentów. Wg relacji Adama Cieślińskiego ww mężczyzna był przestraszony całą sytuacja i odmówił podania nazwiska stwierdzając, że nie chce być „w to zamieszany bo on tylko znalazł te dokumenty”. Wtedy też mężczyzna ten powiedział kto wcześniej mieszkał w domu,  w którym znalazł  ww dokumenty podając nazwisko Kudyba. Dodał również, że po znalezieniu tych dokumentów zapoznał się z ich treścią i podjął próbę skontaktowania się z wymienionymi w nich osobami. Wtedy też udało mu się przypadkowo skontaktować ze Zbigniewem Cieślińskim.  Obecnym przy przekazywaniu ww akt był przyjaciel Adama Cieślińskiego z czasów opozycyjnych – Wiesław Ukleja, który przesłuchany w charakterze świadka potwierdził relacje Adama Cieślińskiego. Obaj ww wskazali, że Cezary Kudyba był im znany jako funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa w Opolu. Zbigniew Cieśliński zeznał, że latach 80-tych Cezary Kudyba kilkukrotnie go zatrzymywał i przesłuchiwał. Z kolei, Wiesław Ukleja dodał, że jego zdaniem „akta te były w posiadaniu funkcjonariusza SB w Opolu porucznika Cezarego Kudyby, który prowadził akcje operacyjne przeciwko działaczom opozycji z naszego terenu”.                           

Uwzględniając treść złożonych przez ww zeznań podjęto działania zmierzające do ustalenia danych mężczyzny, który znalazł a następnie przekazał Wiesławowi Uklei i Adamowi Cieślińskiemu przedmiotowe dokumenty. Ustalono, że jest nim Sebastian Rekus, który przesłuchany w charakterze świadka potwierdził, że znalazł teczkę z ww dokumentami podczas prac porządkowych w stodole położonej obok domu zlokalizowanego w Chrząstowicach przy ul. Ozimskiej 14. Jak zeznał, dom ten wynajmował  od państwa Tarara mieszkających w Niemczech. Ww dodał, że po nim wskazany wyżej dom wynajmował Grzegorz Bronder. Ten z kolei wskazał , że wcześniej dom ten wynajmował Cezary Kudyba wraz z żoną - Katarzyną Kudyba, która rozwiodła się z Cezarym Kudybą w 2015 r., a w związku małżeńskim z ww pozostawała od 1998 r. Ww potwierdziła, że mieszkała wraz z ww w Chrząstowicach w domu wynajmowanym od państwa Tarara od 2011 do 2014 r. Pod koniec sierpnia 2014 r. Cezary Kudyba wyprowadził się z tego domu i zamieszkał w Opolu przy ul. Popiełuszki 101. W trakcie prowadzonego śledztwa potwierdzono, że Cezary Kudyba nie żyje. Z uzyskanego odpisu skróconego aktu zgonu wynika, że ww zmarł w dniu 22 lipca 2016 r. w Głuchołazach. Z kolei, w oparciu o uzyskane akta personalne wytworzone przez Wojewódzki Urząd Spraw Wewnętrznych w Opolu (sygn. 2659/V, IPN Wr 0126/2103) potwierdzono, że Cezary Kudyba był funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa w Wydziale III Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Opolu od 20 maja 1985 r. do dnia 31 lipca 1990 r. w stopniu podporucznika. Został zwolniony ze służby na podstawie art. 131 ust. 1 ustawy z dnia 06.04.1990 r. o Urzędzie Ochrony Państwa. Uzyskano ponadto z Oddziałowego Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu potwierdzenie, że zabezpieczone jako dowody rzeczowe dokumenty zostały wytworzone przez Wydział III Służby Bezpieczeństwa Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Opolu i jako takie, po utworzeniu Instytutu Pamięci Narodowej zgodnie z art. 25 ust. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu - podlegały przekazaniu do Instytutu przez Szefa Urzędu Ochrony Państwa. Przy czym, od 2001 r. w ciągu kilku lat obowiązek ten był realizowany najpierw przez Delegaturę Urzędu Ochrony Państwa w Opolu, a następnie przez Delegaturę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Opolu.  Wskazano przy tym, że jeśli zabezpieczone dokumenty zostały przed dniem 22 stycznia br. bezprawnie wyniesione poza siedzibę instytucji, które na przestrzeni czasu były uprawnione do ich przechowywania (WUSW/DUOP/DABW w Opolu), co w tym konkretnym przypadku miało miejsce, to zgodnie z art. 28 ust. 1 ww ustawy posiadająca je osoba winna była wydać je bezzwłocznie do Instytutu Pamięci Narodowej. Uzyskane od przesłuchanych w przedmiotowym śledztwie osób, w tym zwłaszcza od Sebastiana Rekusa informacje oraz treść zabezpieczonych jako dowód rzeczowy dokumentów, w powiązaniu z potwierdzoną służbą Cezarego Kudyby w organach Służby Bezpieczeństwa w Opolu, stanowiły o zasadności uznania ww za sprawcę niewątpliwie popełnionego czynu zabronionego będącego przedmiotem prowadzonego śledztwa w okresie pomiędzy 19 stycznia 1999 r. a 22 lipca 2016 r. obejmującym wejście w życie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu penalizującej czyn stypizowany w art. 54 ustawy oraz datę zgonu Cezarego Kudyby. W efekcie przeprowadzonego śledztwa ustalono, że zabezpieczone dokumenty zostały wytworzone przez Służbę Bezpieczeństwa PRL i jako takie po utworzeniu Instytutu Pamięci Narodowej podlegały przekazaniu temu Instytutowi zgodnie z treścią art. 25 ust. 1 ww ustawy, a ich ukrywanie po ww dacie stanowi przestępstwo z art. 54 ust. 1 ww ustawy. Oczywistym wreszcie w świetle zgromadzonego materiału dowodowego było stwierdzenie, że dokumenty te Cezary Kudyba pozyskał jeszcze w trakcie swojej służby w organach bezpieczeństwa, a następnie nie będąc do tego uprawnionym ukrywał, na co wprost wskazuje treść zeznań Sebastiana Rekusa, który dokumenty te znalazł na terenie nieruchomości zamieszkałej wcześniej właśnie przez Cezarego Kudybę.   W realiach sprawy zasadnym było także przyjęcie, że dokumenty te były przez Cezarego Kudybę ukrywane również w poprzednich miejscach jego zamieszkania, tj. w Dębskiej Kuźni oraz Dańcu, w których zamieszkiwał z pierwszą żoną albowiem oczywistym jest, że już wtedy musiał znajdować się w posiadaniu przedmiotowych dokumentów. 

Z kolei, odnosząc się do kwestii ukrywania wymienionych dokumentów w Chrząstowicach na terenie posesji położonej przy ul. Ozimskiej 14 w okresie bezpośrednio po śmierci Cezarego Kudyby, tj. od dnia 23 lipca 2016 r. do dnia 23 stycznia 2019 r., w którym nastąpiło ich przekazanie zgodnie z obowiązującymi przepisami do Instytutu Pamięci Narodowej w Opolu przez Wiesława Ukleję i Adama Cieślińskiego po uprzednim ich uzyskaniu od Sebastiana Rekusa - zasadnym było umorzyć przedmiotowe śledztwo również i w tym zakresie. Z zeznań Sebastiana Rekusa potwierdzonych zeznaniami innych świadków przesłuchanych w śledztwie w osobach Janusza Oszytko, Adama Cieślińskiego, Wiesława Uklei, Grzegorza Brondera i Katarzyny Kudyba wynikało, że Sebastain Rekus wynajmował dom położony w Chrząstowicach przy ul. Ozimskiej 14, który poprzednio był wynajmowany przez Cezarego Kudybę i jego żonę Katarzynę Kudybę. To właśnie wtedy podczas prac porządkowych prowadzonych w stodole Sebastian Rekus przypadkowo natrafił na teczkę papierową z ww dokumentami ukrytymi tam wcześniej przez Cezarego Kudybę. Jak ustalono, Sebastian Rekus pomimo braku kierunkowego wykształcenia i ogólnej wiedzy o sposobie postępowania z takimi dokumentami (ww z zawodu jest mechanikiem samochodowym) podjął działania zmierzające do przekazania/zwrotu tych dokumentów uznając, że należy je oddać osobom, których dokumenty te dotyczyły. Dotarł w ten sposób do Adama Cieślińskiego i Wiesława Uklei, którzy z kolei całość tych dokumentów przekazali niezwłocznie w dniu 23 stycznia 2019 r. Instytutowi Pamięci Narodowej w Opolu. Powyższe stanowiło, iż zachowaniu zarówno Sebastiana Rekusa, jak i Adama Cieślińskiego i Wiesława Uklei nie sposób było przypisać znamion czynu zabronionego z art. 54 ust. 1 ww ustawy. Powyższe przesądziło również o braku podstaw do uznania aby ww swym zachowaniem wyczerpali znamiona czynu zabronionego z art. 54 ust. 2 ustawy, tj. aby będąc w posiadaniu wskazanych dokumentów podlegających przekazaniu Instytutowi Pamięci uchylali się od ich przekazania, a tym bardziej aby ich przekazanie utrudniali lub je udaremniali.                   

Zebrany w śledztwie materiał dowodowy i dokonane na jego podstawie ustalenia faktyczne pozwoliły na przyjęcie, iż Cezary Kudyba swym zachowaniem wyczerpał ustawowe znamiona przestępstwa z art. 54 ust. 1 ww ustawy. Jednakże wobec ustalenia, że ww zmarł koniecznym stało się umorzenie śledztwa w tej części na podstawie art. 17 § 1 pkt. 5 kpk. Z kolei, wobec braku w zachowaniu Sebastiana Rekusa, jak i Adama Cieślińskiego i Wiesława Uklei znamion czynu zabronionego z art. 54 ust. 1 oraz ust. 2 ww ustawy – zasadnym stało się umorzenie śledztwa w tej części na podstawie art. 17 § 1 pkt. 2 kpk.

Wydane w tej sprawie w dniu 5 września 2019 r. postanowienie o umorzeniu śledztwa jest prawomocne.

 

 

 

 

 

 

 

do góry