Nawigacja

Oddziałowa Komisja we Wrocławiu (stan na luty 2019 r.)

Śledztwa zakończone wydaniem postanowienia o umorzeniu

Zbrodnie komunistyczne.

Śledztwo w sprawie bezprawnego pozbawienia wolności, poprzez internowanie     w okresie od 12-17 grudnia 1981r. w Opolu, co najmniej 89-ciu osób, jako realizację decyzji o internowaniu wydanych na podstawie art. 42 nieobowiązującego w tym czasie dekretu o stanie wojennym przez miejscowych Komendantów Wojewódzkich Milicji Obywatelskiej, co stanowiło zbrodnię komunistyczną (S. 41.2017.Zk), poprzednia sygnatura S 34/07/Zk .

W ramach niniejszego postępowania przesłuchano w charakterze świadków - pokrzywdzonych na skutek internowania w grudniu 1981r. Z treści zeznań wynikało, iż w czasie zatrzymań w celu internowania dochodziło donieprawidłowości, ale większośćz nich mogła być oceniana jedynie w kategoriach braku kultury osobistej funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa oraz Milicji Obywatelskiej, nie zaś w kategoriach zbrodni komunistycznej. W zeznaniach powtarzała się natomiast informacja o proponowaniu zatrzymanym podpisania, tzw. lojalki lub skorzystania z możliwości wyjazdu z krajuw zamian za zaprzestanie swojej działalności opozycyjnej. Przesłuchano także w charakterze świadka byłego Komendanta Wojewódzkiego Milicji Obywatelskiej w Opolu – Juliana.U na okoliczność wprowadzenia stanu wojennego na Opolszczyźnie. Zeznał on, iż na kilka dni przed wprowadzeniem stanu wojennego z uwagi na zły stan zdrowia został hospitalizowany w opolskim szpitalu, gdzie przebywał aż do stycznia 1983 r., podkreślił też, iż koordynacją działań związanych z zatrzymaniem poszczególnych opozycjonistów zajmował się jego Zastępca do spraw Służby Bezpieczeństwa, który był odpowiedzialny za sprawne przeprowadzenie zatrzymań w celu internowania, ustalono, że zastępca ten zmarł, zanim wszczęto postępowanie. Przesłuchania objęły także byłych Naczelników Wydziałów Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Opolu i dotyczyły one przebiegu internowania opolskich opozycjonistów i udziału tychże naczelników w zatrzymywaniu i osadzaniu w ośrodkach odosobnienia członków „Solidarności”. Zeznali oni, iż nie mieli prawa autorytarnego wskazywania konkretnych osób podlegających internowaniu, jak  również możliwości podejmowania indywidualnych decyzji o zwolnieniu już internowanych osób, bowiem takie prawo zarezerwowane było do wyłącznej kompetencji Zastępcy szefa Służby Bezpieczeństwa w Opolu – Tadeusza N. Prowadząc śledztwo pozyskano z Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej akta osobowe byłych komendantów i naczelników najważniejszych wydziałów Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Opolu oraz akta wtedy internowanych i przeprowadzono procesowe oględziny tych akt, zabezpieczając w ten sposób, m.in. decyzje o internowaniu. W sprawie powołano biegłego z zakresu pisma ręcznego dla wyjaśnienia, kto podpisywał decyzje o internowaniu opolskich opozycjonistów. Biegły ustalił, iż Zastępca Komendanta do Spraw Służby Bezpieczeństwa w Opolu – Tadeusz N. podpisał decyzje o internowaniu 66 osób, natomiast pozostałe decyzje  - Zastępca Komendanta do spraw Służby Milicji – Józef O., bądź Zastępca Naczelnika Wydziału Śledczego Służby Bezpieczeństwa  – Jan P. Okazało się, że te osoby także nie żyją.

W dniu 23 grudnia 2015r. wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa, przyjmując jako jego podstawę: śmierć sprawców przestępstwa, niewykrycie sprawców przestępstwa, brak ustawowych znamion przestępstwa i brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Postanowienie o umorzeniu śledztwa zostało zaskarżone przez dwóch pokrzywdzonych. Sąd Rejonowy w Opolu – Wydział II Karny przychylając się do wniosków skarżących w dniu 20.04.2017r. uchylił postanowienie, nakazując dalsze kontynuowanie sprawy, poprzez uzupełniające przesłuchanie w charakterze świadka ówczesnego Komendanta Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Opolu - Juliana U. i w zależności od treści złożonych przez niego zeznań dokonanie ponownej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Czynność zlecona przez Sąd Rejonowy w Opolu nie została wykonana albowiem osoba ta zmarła. W związku z tą sytuacją dnia 25 września 2017r. przedmiotowe śledztwo ponownie umorzono z tych samych powodów, jak w przypadku pierwszej decyzji kończącej sprawę. Postanowienie na dzień obecny nie jest jeszcze prawomocne.

Śledztwo w sprawie znęcania się i stosowania innych niedozwolonych metod śledczych dla uzyskania określonych zeznań, wyjaśnień i oświadczeń osób przesłuchiwanych w okresie od 1945 do 1950 roku we Wrocławiu przez żołnierzy Zarządu Informacji Śląskiego Okręgu Wojskowego we Wrocławiu (S 105/09/Zk).

W toku śledztwa ustalono, że w tym okresie zostało zatrzymanych i aresztowanych przez Okręgowy Zarząd Informacji we Wrocławiu około 170 osób, które następnie skazane były na wieloletnie wyroki więzienia pod zarzutem działalności na szkodę państwa komunistycznego. Po ustaleniu danych każdej z tych osób zwrócono się oddzielnie do każdej z nich, ewentualnie do członków ich najbliższej rodziny, bowiem obecnie większość z pokrzywdzonych już zmarła, o złożenie zeznań w tej sprawie. Świadkowie ci w pełni potwierdzili w swoich zeznaniach fakt brutalnego znęcania się nad nimi lub też członkami ich najbliższej rodziny w toku prowadzonych w powyższym okresie śledztw przez żołnierzy Informacji Wojskowej.

W sprawie uzyskano z OBUiAD IPN we Wrocławiu akta archiwalne spraw prowadzonych przez Informację Wojskową przeciwko obecnym pokrzywdzonym w okresie objętym śledztwem oraz akta osobowe funkcjonariuszy Informacji Wojskowej, które poddano procesowym oględzinom. Z poczynionych ustaleń wyłania się obraz powszechnego, na skalę masową, aresztowania żołnierzy bez powodu lub z błahego powodu przez funkcjonariuszy O.Z.I. we Wrocławiu, następnie znęcania się nad osobami pozbawionymi wolności w toku prowadzonych przeciwko nim śledztw w celu wymuszenia przyznania się do absurdalnych najczęściej zarzutów, a następnie skazywania przez sądy wojskowe na wieloletnie wyroki więzienia. Jednakże przesłuchani pokrzywdzeni nie pamiętali lub nie znali nazwisk funkcjonariuszy, którzy znęcali się nad nimi, bądź też podawali inne nazwiska.

Jak ustalono, w chwili wszczęcia śledztwa żyło tylko 14 pokrzywdzonych, w pozostałych przypadkach konieczne było ustalenie żyjących najbliższych członków ich rodzin. Do osób tych zwrócono się z pisemnym zapytaniem, czy posiadają wiadomości w niniejszej sprawie i czy wobec ich najbliższych, nieżyjących członków rodzin, stosowane były represje ze strony władz komunistycznych, a w szczególności funkcjonariuszy Informacji Wojskowej Zarządu IV we Wrocławiu. W przypadku uzyskania odpowiedzi pozytywnej, osoby te były przesłuchiwane.

Do sprawy tej zostało dołączone, po jego podjęciu, uprzednio umorzone już prawomocnie, śledztwo prowadzone w tutejszej Komisji dotyczące fizycznego i psychicznego znęcania się w okresie od września 1950 do kwietnia 1951 roku we Wrocławiu nad pozbawionymi wolności podchorążymi Oficerskiej Szkoły Podchorążych z tzw. grupy Bujaka przez funkcjonariuszy Okręgowego Zarządu Informacji nr IV we Wrocławiu, bowiem sprawa ta przedmiotowo i podmiotowo łączyła się ze śledztwem S 105/09/Zk, a konieczne było wykonanie w niej szeregu czynności procesowych.

Po zgromadzeniu pełnego materiału dowodowego postanowieniem z 30 grudnia 2015 prokurator umorzył przedmiotowe śledztwo ujmując w nim 20 pokrzywdzonych, co do których udało się uzyskać jakikolwiek materiał dowodowy – w pięciu przypadkach wobec śmierci ustalonych sprawców, w jednym przypadku wobec wcześniej zakończonych prawomocnie innych postępowań dotyczących ujawnionych sprawców, a co do pozostałych pokrzywdzonych wobec niewykrycia sprawców znęcania się nad nimi.

Postanowienie to jest już prawomocne, bowiem sąd nie uwzględnił zażalenia złożonego przez syna jednego ze zmarłych pokrzywdzonych.

 

Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez Komendanta Komendy Wojewódzkiej M.O. w Legnicy w okresie od 13 do 17 grudnia 1981 roku przez wydawanie poleceń zatrzymania a następnie internowania członków NSZZ Solidarność na podstawie decyzji administracyjnych opartych o nieistniejącą podstawę prawną i z pominięciem przeprowadzenia stosownego postępowania, co stanowiło zbrodnię komunistyczną (S.84/15/Zk).

Z poczynionych w toku śledztwa ustaleń wynika, że polecenie zatrzymania, a następnie decyzje o internowaniu nie mniej niż 30 osób w okresie od 13 do 17 grudnia 1981 roku zostały wydane na podstawie nieistniejącego prawa. Wskazany bowiem w decyzjach akt prawny o nazwie Dekret z dnia 12 grudnia 1981r. o ochronie bezpieczeństwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego nigdy nie obowiązywał w porządku prawnym. Pozbawienie zatem wolności pokrzywdzonych już z formalnych chociażby względów było bezprawne.

Ponadto wydanie decyzji, jak wynika z dotychczas prowadzonych oględzin akt archiwalnych w innych postępowaniach Komisji, nie było poprzedzone przeprowadzeniem żadnego postępowania.  W toku śledztwa przesłuchano wszystkich żyjących w Polsce pokrzywdzonych i niektóre osoby mieszkające za granicą. W sprawie poddano oględzinom akta Sądu Rejonowego w Przemyślu, przeciwko Józefowi K. zabezpieczając kserokopie istotnych dokumentów, w tym dotyczące nadzwyczajnego posiedzenia Rady Państwa 13 grudnia 1981 roku. Mają one bowiem znaczenie przy analizie ogólnych podstaw prawnych służących za podstawę podejmowania przez komendantów wojewódzkich M.O. decyzji o internowaniu.

Uzyskano też uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z 12 stycznia 2012 roku, na mocy którego m.in. skazany został Czesław Kiszczak, które poddano analizie. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego sporządzono postanowienie o przedstawieniu zarzutów ówczesnemu, w grudniu 1981 roku, Komendantowi Wojewódzkiemu M.O. w Legnicy Markowi O. Postanowienia tego jednakże nie ogłoszono Markowi O. i co za tym idzie nie przesłuchano go w charakterze podejrzanego, bowiem wezwany, nie stawił się, przesyłając zwolnienie lekarskie. W sprawie powołano biegłego lekarza sądowego, celem wydania przez niego opinii, czy stan zdrowia Marka O. pozwala na wykonanie z jego udziałem czynności procesowych. W wydanej przez siebie opinii biegły stwierdził, że stan zdrowia Marka O. nie pozwala by brał on udział w postępowaniu i niemożliwe jest jego przesłuchanie z uwagi na postępujące zmiany psychoorganiczne. W związku  z tym powołano z kolei biegłego z zakresu neurologii, który potwierdził niemożność wzięcia udziału przez podejrzanego w toczącym się postępowaniu, a w szczególności jego przesłuchanie. W celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości związanych z możliwością wzięcia udziału przez podejrzanego w toczącym się śledztwie powołano także biegłych z zakresu psychiatrii i psychologii. W opinii tej biegli ci zgodnie stwierdzili, że u podejrzanego występują zaburzenia mające charakter trwały i rozwojowy, nie jest on zdolny do udziału w czynnościach procesowych, a w szczególności w przesłuchaniu nawet w swoim miejscu zamieszkania. W związku z tym przedmiotowe śledztwo zostało zawieszone do czasu ustalenia, że stan zdrowia podejrzanego na tyle uległ poprawie, że możliwe będzie jego przesłuchanie. Z uwagi na fakt, iż Marek Ochocki zmarł 4 września 2015 roku możliwe było podjęcie zawieszonego śledztwa i wydanie 14 grudnia 2015 roku postanowienia o umorzeniu śledztwa wobec śmierci sprawcy, które jest już prawomocne, bowiem żadna z osób uprawnionych nie złożyła na tą decyzję zażalenia.

Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej polegającej na fizycznym i psychicznym znęcaniu się w okresie od 21 stycznia do 15 marca 1946 roku we Wrocławiu przez funkcjonariuszy Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego we Wrocławiu nad pozbawionymi wolności Sylwestrem M., Marianem M., Idzim P., Heleną M., Ireną T., Janem J., Stanisławem K. i Józefem W. poprzez ich bicie po całym ciele, wyrywanie paznokci u rąk i nóg, osadzanie w karcerze z zimną wodą, wieszanie na drzwiach lub u sufitu za ręce głową w dół, powodowanie ran na ciele przy użyciu bagnetu, trzykrotne zgwałcenie Ireny T. oraz nie dopełnieniu obowiązku poprzez bezprawne pozbawienie wolności na okres powyżej dni siedmiu w różnych okresach Sylwestra M., Ireny T., Mariana M., Idziego P., Heleny M., Jana J., Stanisława K., Władysława M., Romana R., Edwarda Sz., Ireny T. i Józefa W. na łącznej przestrzeni czasu od 21 stycznia do 31 maja 1946 roku poprzez zastosowanie wobec powyższych osób środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania po dłuższym upływie okresu rzeczywistego pozbawienia wolności w postaci ich zatrzymania i jego nieprzedłużeniu w terminie ustawowym przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego, co stanowi represję ze strony funkcjonariuszy państwa komunistycznego o znamionach zbrodni przeciwko ludzkości i poważne prześladowania z powodu działalności osób zatrzymanych na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego polegającej na ich przynależności i działalności w nielegalnej dla ówczesnych władz organizacji o charakterze niepodległościowym (sygn. akt S 70.2016.Zk).

Wszyscy podejrzani w ówczesnym śledztwie, z wyjątkiem pracowników P.K.P. na stacji Czastary zawiadowcy stacji Jana J. i dyżurnego ruchu Władysława M., byli członkami grupy podziemia niepodległościowego pod dowództwem Franciszka Olszówki ps. „Otto”, który został zastrzelony 8 lutego 1946 roku w Pisarzowicach koło Sycowa przez żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego podczas urządzonej specjalnie na niego zasadzki. Wszyscy też w czasie wojny służyli w oddziałach Armii Krajowej. W odwecie za zabójstwo Franciszka Olszówki pozostali członkowie jego oddziału pod dowództwem Franciszka Panka ps. „Rudy” w nocy z 17 na 18 lutego 1946 roku dokonali zbrojnego napadu na stacji Czastary na przejeżdżający przez nią pociąg z żołnierzami Armii Radzieckiej, w wyniku czego zostało zastrzelonych dziewięciu żołnierzy radzieckich i dwóch żołnierzy Wojska Polskiego. Jeszcze 18 lutego 1946 roku w swojej kryjówce we wsi Wiewiórka zostali ujęci przez funkcjonariuszy U.B. i K.B.W. ukrywający się tam Helena M., Irena T., Edward Sz. i Roman R., a w walce obronnej poległ drugi dowódca akcji Wiktor Wójcik ps. „Wilczek”. Kilka lub kilkanaście dni wcześniej jednak władze dokonały zatrzymania innych członków ugrupowania oddziału Franciszka Olszówki ps. „Ottto” – Sylwestra M., Mariana M., Ireny T., Józefa W. i Idziego P., którzy z napadem na pociąg w Czastarach nie mieli nic wspólnego, a bracia Sylwester i Marian M. zostali zatrzymani jeszcze na kilkanaście dni przed śmiercią Franciszka Olszówki ps. „Otto”. W toku śledztwa funkcjonariusze W.U.B.P. we Wrocławiu niezwykle brutalnie znęcali się nad zatrzymanymi podejrzanymi, szczególnie udowodniono to wobec Józefa W.. Był on bity po całym ciele, wyłamano mu palce u nóg i rąk, wbijano szpilki pod paznokcie, osadzano w karcerze z kapiącą na głowę wodą, przebito mu bagnetem bok w okolicy biodra, a następnie w sączącą się ranę za wbito mu stalówkę i wprowadzono do organizmu w ten sposób atrament, przez co w tym miejscu miał do końca życia oszpecone ciało, był wieszany za ręce na drzwiach, a kiedy zasnął z wyczerpania został uderzony z całej siły w twarz, przez co przegryzł sobie język i od tej pory do końca życia seplenił, był każdorazowo tak bity, że nigdy nie był w stanie o własnych silach wrócić do celi po przesłuchaniu. Tadeusz W., opowiadał, że jak zobaczył swojego brata w więzieniu, ten był cały zakrwawiony, miał posiniaczone dłonie, a tuż przed widzeniem wisiał powieszony za ręce na drzwiach. Józef W. opowiadał też, że często w nocy słyszał przez ścianę krzyki kobiet gwałconych przez strażników w innych celach. 

Ponadto w trakcie śledztwa, a także postępowania sądowego, prowadzonego w 1946 roku przez Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego we Wrocławiu, Wojskową Prokuraturę Rejonową i Wojskowy Sąd Rejonowy we Wrocławiu funkcjonariusze tych jednostek dopuścili się zbrodni komunistycznej bezprawnego pozbawienia wolności na okres powyżej dni siedmiu wszystkich osób zatrzymanych w toku wówczas prowadzonego śledztwa przeciwko członkom zbrojnego ugrupowania pod dowództwem Franciszka Olszówki ps. „Otto” nie stosując w terminie 48 godzin od zatrzymania bądź na czas nie przedłużając tymczasowego aresztowania zastosowanego wobec tych osób.

Na mocy wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu z 31 maja 1946 roku zostali skazani: Helena M., Marian M., Edward Sz., Roman R. i Idzi P. na kary łączne śmierci, Sylwester M., Stanisław K. i Irena T. na kary łączne 15 lat więzienia, Józef W. na karę łączną 12 lat więzienia, kolejna Irena T. na karę łączną 10 lat więzienia, Jan J. na 1 rok więzienia, Władysław M. jako jedyny został uniewinniony. W wyniku rozpoznania skarg rewizyjnych obrońców skazanych postanowieniem Sądu Najwyższego z 28 czerwca 1946 roku wyrok uchylono i sprawę w zakresie Sylwestra M., Stanisława K. i Jana J. przekazano do ponownego rozpoznania w innym składzie, a Marianowi M. karę łączną śmierci zamieniono na 10 lat więzienia, w pozostałej części wyrok utrzymano w mocy, a Prezydent Bolesław Bierut decyzją z 8 lipca 1946 roku nie skorzystał z prawa łaski w stosunku do pozostałych osób skazanych na kary śmierci. Wobec wszystkich w/w kary śmierci zostały wykonane na terenie Więzienia nr. 1 przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu 18 lipca 1946 roku. Po ponownym rozpoznaniu sprawy wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu z 29 lipca 1946 roku, sygn. akt R 666/46, Sylwester M. i Stanisław K. zostali skazani na kary łączne po 15 lat więzienia, a Jan J. ponownie na 1 rok więzienia. Postanowieniem Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu z 13 marca 1947 roku na mocy ustawy z 22 lutego 1947 o amnestii złagodzono kary łączne więzienia skazanym: Sylwestrowi M. i Stanisławowi K. do 10 lat, Józefowi W. do 6 lat. Jak to określiła Stanisława K. córka  ojciec wyglądał „jak wrak człowieka.

Śledztwo zostało zakończone postanowieniem o jego umorzeniu z 27 września 2017 roku wobec niewykrycia sprawców znęcania się i śmierci sprawców bezprawnego pozbawienia wolności.

Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez Komendanta Wojewódzkiego MO we Wrocławiu w okresie od 13.12.1981r. do 31.12.1982r., poprzez wydawanie poleceń zatrzymania, a następnie internowanie członków związku NSZZ „Solidarność” na podstawie decyzji administracyjnych opartych o nieistniejącą podstawę prawną i z pominięciem przeprowadzenia stosownego postępowania, a tym samym bezprawne pozbawienie wolności nie mniej niż 1500 osób na czas przekraczający 7 dni co stanowiło zbrodnię komunistyczną (S.18/07/Zk).

Z uzyskanych natomiast z Biura Edukacji Publicznych IPN orientacyjnych danych dotyczących liczby osób internowanych przez Komendanta Wojewódzkiego we Wrocławiu wynika, że bezprawnie pozbawionych wolności mogło zostać około 1500 osób.

Opierając się na dotychczas zgromadzonym materiale dowodowym stwierdzić należy, że polecenie zatrzymania, a następnie decyzje o internowaniu sporządzone w okresie od 12-17 grudnia 1981 roku wobec byłych działaczy NSZZ Solidarność zostały wydane na podstawie nieistniejącego prawa. Wskazany bowiem w zdecydowanej większości decyzji akt prawny o nazwie Dekret z dnia 12 grudnia 1981r. o ochronie bezpieczeństwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego nigdy nie obowiązywał w porządku prawnym. Pozbawienie zatem wolności pokrzywdzonych już z formalnych chociażby względów było bezprawne.

Ponadto wydanie decyzji, jak wynika z oględzin akt archiwalnych nie było poprzedzone przeprowadzeniem żadnego postępowania i miało charakter ,,masowy”.

Z poczynionych ustaleń wynika, że Komendantem Wojewódzkim MO we Wrocławiu, który wydawał polecenia zatrzymania i decyzje o internowaniu był płk Zdzisław B, który zmarł 13.06.1988 roku.

Osoby z kolei przeznaczone do internowania w stanie wojennym na obszarze Dolnego Śląska rozpracowywał i typował Wydział III SB we Wrocławiu, którego Naczelnikiem był mjr Stanisław J. zmarły 14.11.1988r. Za osoby już internowane pochodzące z obszaru Dolnego Śląska odpowiadał natomiast Wydział Śledczy SB, którego funkcję Naczelnika pełnił wówczas ppłk Zbigniew B. który zmarł w dniu 17.01.2001r.

W śledztwie przesłuchano natomiast w charakterze świadka byłego zastępcę Komendanta Wojewódzkiego we Wrocławiu do spraw Służby Bezpieczeństwa Czesława B. Wymieniony zeznał, że ,,ostatnio” zaobserwował u siebie znaczne pogorszenie pamięci i z okresu wprowadzenia stanu wojennego pamięta jedynie, że Komendant Zdzisław B. wieczorem w dniu 12 grudnia 1981 roku wezwał całe kierownictwo KWMO we Wrocławiu i otworzył zalakowane koperty, w których były zadania dla poszczególnych służb. Świadek nie pamiętał już jakie to były zadania i odpowiadając w toku przesłuchania na zadawane mu pytania zasłaniał się niepamięcią.

Po zgromadzeniu pełnego materiału dowodowego, w dniu 30.03.2018r. śledztwo w powyższej sprawie umorzono wobec śmierci sprawcy, i innych. Postanowienie to jest prawomocne.

 

Zbrodnie nazistowskie.

Brak.

 

Inne zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości i zbrodnie wojenne.

Śledztwo  w sprawie zbrodni ludobójstwa popełnionej w okresie od lipca 1941r. do marca 1945r.na terenie powiatu Śniatyń, województwo stanisławowskie, na osobach narodowości polskiej,  przez nacjonalistów ukraińskich działających w celu wyniszczenia polskiej grupy narodowej  ( sygn.  akt S. 22/02/ Zi ).

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego stwierdzono, że na terenie pow. Śniatyn  nacjonaliści ukraińscy dokonali  zabójstwa nie mniej niż 141 osób,  usiłowali dokonać zabójstwa nie mniej niż 24 osób oraz spowodowali ciężki uszczerbek na zdrowiu skutkujący śmiercią 1 osoby.

Jedną z najbardziej brutalnych zbrodni była dokonana w dniu 23 października 1944 r. przez zbrojny oddział nacjonalistów ukraińskich (UPA ) pacyfikacja wsi Trójca, w  wyniku której pozbawiono życia nie mniej niż 63 osoby. Sprawcy podpalali zabudowania zajmowane przez Polaków, strzelali do nich oraz dokonywali zabójstw przy użyciu noży i innych narzędzi. Część osób spłonęła żywcem.

W toku śledztwa Komisji nie zdołano ustalić danych sprawców popełnionych zbrodni. Niewątpliwie byli to członkowie zbrojnych formacji nacjonalistów ukraińskich lub osoby, które wprawdzie formalnie do nich nie należały,  jednak brały udział w napadach i zabójstwach. Brak jest jednak informacji dających podstawę , aby przyjąć , że którykolwiek z ujawnionych w toku postępowania czynów, popełniła określona osoba o ustalonej i nie budzącej wątpliwości tożsamości.

Z tego względu postanowieniem z dnia 10 sierpnia 2015r. śledztwo S. 22/02/Zi  umorzono  - wobec niewykrycia sprawców przestępstwa (art. 322 § 1 k.p.k.)

 

Śledztwo w sprawie zbrodni ludobójstwa nacjonalistów ukraińskich w celu całkowitego wyniszczenia ludności polskiej w latach 1939 - 1945 na terenie powiatów Zborów i Brody, woj. tarnopolskie (sygn. akt S 83/09/Zi).

Jak ustalono w okresie od   września 1939  r. do kwietnia 1945 r. na terenie ówczesnych powiatów Brody i Zborów , woj. tarnopolskie, nacjonaliści ukraińscy dokonali nie mniej niż 571 zabójstw obywateli narodowości polskiej , dążąc do wyniszczenia tej grupy narodowościowej. Zabójstwa dokonane zostały : w drugiej połowie września 1939r. w okolicy Trościańca Wielkiego, pow. zborowski, 2 osoby, w drugiej połowie września 1939r. w okolicy Bohutyna, pow. zborowski,  1 osoba, w kwietniu 1940r. w Hukałowcach, pow. zborowski, 2 osoby, 22 czerwca 1941r. w Hnidawie, pow. zborowski, 1 osoba,  26 czerwca 1941r. w Pieniakach , pow. brodzki, 1 osoba, 13 lutego 1943r. w Hucisku Brodzkim , pow. brodzki, nie mniej niż 2 osoby, 19 lutego 1943r. w Markopolu, pow. zborowski, 5 osób,  w marcu 1943r. w Jasionowie – kolonia Gniewoszówka, pow. brodzki, 3 osoby, w nocy z 2/3 września 1943r. w Kadłubiskach, pow. brodzki,  nie mniej niż 11 osób,  w nocy z 2/3 września 1943r. w Wysocku-Hallerczynie, pow. brodzki, 1 osoba, we wrześniu 1943r. w lesie w okolicy Czernicy, pow. brodzki,  1 osoba, 22 września 1943r. w Pomorzanach, pow. zborowski,  1 osoba, 17 października 1943r. w Pieniakach, pow. brodzki,  3 osoby, 22 października 1943r. w Krąglaku, pow. brodzki,  1 osoba, 25 grudnia 1943r. w Dubiu, pow. brodzki,  1 osoba, 25 grudnia 1943r. w lesie w pobliżu miejscowości Czernica, pow. brodzki,  3 osoby, w nocy z 31 grudnia 1943r. na 1 stycznia 1944r.  w Żarkowie, pow. brodzki,  nie mniej niż 8 osób, na przełomie 1943 i 1944r. w Komarówce, pow. brodzki,  1 osoba, 2 stycznia 1944r. w Bołdurach, pow. brodzki, 33 osoby, w nocy z 3/4 stycznia 1944r. w Gajach Smoleńskich, pow. brodzki,  (12 osób), 10 stycznia 1944r. w Nakwaszy, pow. brodzki,  3 osoby, 17 stycznia 1944r. w Czernicy, pow. brodzki, nie mniej niż 19 osób, w lutym 1944r. w Markopolu, pow. zborowski, nie mniej niż 5 osób, 13 lutego 1944r. w Hucisku Brodzkim, pow. brodzki, nie mniej niż 43 osoby, w drugiej połowie lutego 1944r. w pobliżu Bohutyna, pow. zborowski,  nie mniej 1 osoba, w drugiej połowie lutego 1944r. w Neterpińcach, pow. zborowski,   nie mniej niż 4 osoby, 27 lutego 1944r. w Pieniakach, pow. brodzki, nie mniej niż 1 osoba, w dniu 4 marca 1944r. w Olejowie, pow. zborowski, 4 osoby, 4 marca 1944r. w Gajach Suchodolskich, pow. brodzki,  1 osoba, w nocy z 4/5 marca 1944r. w Harbuzowie, pow. zborowski,  8 osób, - dokonanego w dniu 10 marca 1944r. w Starych Brodach, pow. brodzki,  zabójstwa jednej osoby, 10 marca 1944r. w Jaśniszczach , pow. brodzki,  3 osoby, 12 marca 1944r. w Palikrowach, pow. brodzki, nie mniej niż 87 osób, w dniach 12-16 marca 1944r. w Podkamieniu, pow. brodzki, nie mniej niż 67 osób,  13 marca 1944r. w Maleniskach, pow. brodzki, nie mniej niż 13 osób, na przełomie marca i kwietnia 1944r. w Jeziernej, pow. zborowski,  nie mniej niż 3 osoby, 2 kwietnia 1944r. w Pomorzanach, pow. zborowski,  nie mniej niż 51 osób, 17 sierpnia 1944r. w Piaskach, pow. brodzki, 3 osoby, na przełomie sierpnia i września 1944r. w Trościańcu Wielkim, pow. zborowski,  nie mniej niż 7, 5 listopada 1944r. w Leszniowie, pow. brodzki,  3 osoby, 11 listopada 1944r. w Milnie, pow. zborowski, nie mniej niż 39 osób, 11 listopada 1944r. w Styberówce, pow. brodzki, 3 osoby, 11 listopada 1944r. w Białogłowach, pow. zborowski,  3 osoby, 22 listopada 1944r. w Korolówce, pow. brodzki,  2 osoby, 20 listopada 1944r. w Hnidawie, pow. zborowski, nie mniej niż 21 osób,  w listopadzie 1944r. w Załoźcach kolonia Gaje Roztockie, pow. zborowski,   nie mniej niż 11 osób, 3 grudnia 1944r. w Gontowie, pow. zborowski, nie mniej niż 25 osób,  8 grudnia 1944r. w Białogłowach, pow. zborowski, 1 osoba, 18 grudnia 1944r. w Harbuzowie, pow. zborowski,  1 osoba,  24 grudnia 1944r. w Milnie, pow. zborowski,  nie mniej niż 5 osób, 25 grudnia 1944r. w Czernicy, pow. brodzki, nie mniej niż 12,  3 lutego 1945r. w Jeziernej, pow. zborowski, 3 osoby, 23 lutego 1944r. w Białogłowach, pow. zborowski,  nie mniej niż 8 osób,  24 lutego 1945r. w Nietrepieńcach, pow. zborowski,  2 osoby,  26 lutego 1945r. na terenie gminy Leszniów, pow. brodzki, 1 osoba, wiosną 1945r. w Bohutynie, pow. zborowski, 1 osoba, wiosną 1945r. w Harbuzowie, pow. zborowski, 1 osoba, wiosną 1945r. między miejscowościami Ponikwa i Wołochy, pow. brodzki,  1 osoba, wiosną 1945r. w Ponikwie, pow. brodzki, 1 osoba, wiosną 1945r. w Niemiaczu, pow. brodzki,  1 osoba,  wiosną 1945r. w Sławnej, pow. zborowski, 6 osób, wiosną 1945r. na terenie powiatu Brody 1 osoba.

W toku śledztwa Komisji nie zdołano ustalić danych sprawców popełnionych zbrodni.

Z tego względu postanowieniem z dnia 31 grudnia 2015r. śledztwo zostało  umorzone wobec niewykrycia sprawców przestępstwa.

Śledztwo w sprawie zbrodni ludobójstwa dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939-1945 w powiatach Dolina, Kołomyja, Kosów Huculski, Nadwórna, Stryj, Tłumacz, Żydaczów, Rohatyn i, Kałusz, woj. stanisławowskie na osobach narodowości polskiej (S 10/01/Zi).

Zgromadzony w toku śledztwa osobowy materiał dowodowy potwierdza, że w latach 1939-1945 na terenie powiatów Dolina, Kołomyja, Kosów Huculski, Nadwórna, Stryj, Tłumacz, Żydaczów, Rohatyn, Kałusz w woj. stanisławowskim nacjonaliści ukraińscy dopuścili się zabójstw nie mniej niż 1587 osób narodowości polskiej.

W toku śledztwa Komisji nie zdołano ustalić danych sprawców popełnionych zbrodni.

Z tego względu postanowieniem z dnia 29 lipca  2016r. śledztwo zostało  umorzone wobec niewykrycia sprawców przestępstwa.

Śledztwo w sprawie dopuszczenia się przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939-45 na terenie dawnych powiatów: Czortków i Kopyczyńce, woj. tarnopolskie zbrodni ludobójstwa na obywatelach polskich w celu wyniszczenia w części polskiej grupy narodowej (S.25/02/Zi).

Śledztwem objęto łącznie tereny powiatów: Czortków i Kopyczyńce w byłym województwie tarnopolskim, albowiem zgromadzony materiał dowodowy prowadził do wniosku, że akcje nacjonalistów ukraińskich wobec osób narodowości polskiej na tym obszarze miały charakter odgórnie zaplanowanych zbrodni, realizowane były w podobny sposób oraz najprawdopodobniej przez te same grupy ukraińskich oddziałów zbrojnych, czemu sprzyjało m.in. położenie obydwu powiatów, graniczących ze sobą.

W toku postępowania przesłuchano 755 świadków – w większości byłych mieszkańców powiatu czortkowskiego i kopyczynieckiego bądź ich najbliższych. Zgromadzono zdjęcia, mapy, spisane wspomnienia, listy osób pokrzywdzonych i dokumenty archiwalne dotyczące krytycznego okresu. Poddano oględzinom dokumenty ujawnione w drodze poszukiwań archiwalnych podjętych m.in. w Bibliotece Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie (uprzednio - Archiwum Arcybiskupa Eugeniusz Baziaka), Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu, Archiwum Urzędu Stanu Cywilnego w Warszawie, archiwach państwowych na terenie kraju i polskojęzycznych archiwach działających w Wielkiej Brytanii. Wykorzystano również informacje i dokumenty zgromadzone przez Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu.

Na podstawie zebranego w powyższy sposób materiału dowodowego ustalono, że członkowie nacjonalistycznych organizacji ukraińskich dopuścili się zbrodni ludobójstwa na obywatelach polskich - mieszkańcach nie mniej niż 80 miejscowości w powiatach: czortkowskim i kopyczynieckim. Potwierdzono w formie procesowej nie mniej niż 1001 przypadków zabójstw osób narodowości polskiej przez ukraińskich nacjonalistów oraz zgonów tychże osób, będących następstwem czynów przestępczych ukraińskich „bojców”. Sprawcy działali zgodnie z wcześniej ustalonym planem, w sposób zorganizowany, a ich celem było wyniszczenie polskiej grupy narodowej na tych terenach poprzez dokonywanie zabójstw. Efektem zaplanowanej eksterminacji ludności polskiej była znaczna ilość ofiar, które w większości pozbawiane były życia w sposób nadzwyczaj okrutny. Przykładem takich zachowań może być dokonane w nocy 16/17 stycznia 1944r. zabójstwo poprzez uduszenie przy użyciu sznura nie mniej niż 27 mieszkańców wsi Połowce, pow. czortkowski, w tym małoletnich dzieci i kobiet, których przed śmiercią rozebrano i stłoczono w stodole czy też dwukrotny napad ukraińskich nacjonalistów na wieś Majdan w powiecie kopyczynieckim, kiedy to pozbawiono życia przy użyciu broni palnej, granatów, siekier oraz poprzez spalenie żywcem w domach i zabudowaniach gospodarczych nie mniej niż 113 osób.

Postanowieniem z dnia 30 listopada 2016r. śledztwo w niniejszej sprawie umorzono wobec niewykrycia sprawców, a w części – wobec śmierci sprawców.

 

Śledztwo w sprawie dopuszczenia się przez nacjonalistów ukraińskich od września 1939 do jesieni 1946 roku na terenie powiatów samborskiego i drohobyckiego, woj. lwowskie, zbrodni ludobójstwa na obywatelach polskich w celu wyniszczenia w całości polskiej grupy narodowej (S 52/02/Zi).

Śledztwem objęto łącznie tereny powiatów: Sambor i Drohobycz w województwie lwowskim, albowiem zgromadzony materiał dowodowy prowadził do wniosku, że akcje nacjonalistów ukraińskich wobec osób narodowości polskiej na tym obszarze miały charakter odgórnie zaplanowanych zbrodni, realizowane były w podobny sposób oraz najprawdopodobniej przez te same grupy ukraińskich oddziałów zbrojnych, czemu sprzyjało m.in. położenie obydwu powiatów, graniczących ze sobą.

W toku postępowania przesłuchano prawie 400 świadków – w większości byłych mieszkańców obu powiatów bądź ich najbliższych. Zgromadzono zdjęcia, mapy, spisane wspomnienia, listy osób pokrzywdzonych i dokumenty archiwalne dotyczące krytycznego okresu. Poddano oględzinom dokumenty ujawnione w drodze poszukiwań archiwalnych podjętych m.in. w Bibliotece Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie (uprzednio - Archiwum Arcybiskupa Eugeniusz Baziaka), Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu, Archiwum Urzędu Stanu Cywilnego w Warszawie, archiwach państwowych na terenie kraju, m.in. w Przemyślu, Zamościu i Lublinie oraz czterech polskich archiwach działających w Londynie. Wykorzystano również informacje i dokumenty zgromadzone przez Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu.

Na podstawie zebranego w powyższy sposób materiału dowodowego ustalono, że członkowie nacjonalistycznych organizacji ukraińskich dopuścili się zbrodni ludobójstwa na obywatelach polskich - mieszkańcach nie mniej niż 48 miejscowości w w/w powiatach. Potwierdzono w formie procesowej nie mniej niż 272 przypadki zabójstw osób narodowości polskiej przez ukraińskich nacjonalistów oraz zgonów tychże osób, będących następstwem czynów przestępczych ukraińskich „bojców”. Sprawcy działali zgodnie z wcześniej ustalonym planem, w sposób zorganizowany, a ich celem było wyniszczenie polskiej grupy narodowej na tych terenach poprzez dokonywanie zabójstw. Efektem zaplanowanej eksterminacji ludności polskiej była znaczna ilość ofiar, które w większości pozbawiane były życia w sposób nadzwyczaj okrutny. Przykładem takich zachowań mogą być masowe, dokonane w okrutny sposób, mordy ludności polskiej we wsiach Dublany w nocy z 9 na 10 maja 1944 roku i Wołoszcza z 10 na 11 kwietnia 1944 roku, kiedy to większość ofiar spalono żywcem po uprzednim zapędzeniu ich do stodół, niektórym obcinano głowy.

Postanowieniem z 12 grudnia 2016 roku śledztwo w niniejszej sprawie umorzono wobec niewykrycia sprawców.

Śledztwo w sprawie zbrodni ludobójstwa dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich  w latach 1939-1945 na terenie powiatów: Podhajce, Przemyślany, Brzeżany i Buczacz, woj. tarnopolskie (S 14/00/Zi).

W toku śledztwa w zakresie powiatu Podhajce przesłuchano  świadków na okoliczności dotyczące zbrodni dokonanych w Markowej, Zawałowie, Panowicach, Małowodach, Rosochowaćcu, Szwejkowie, Hnilczach, Bokowie, Szumlanach, Tołstobabach, Sławentynie, Dobrowodach, Zawadówce i w innych miejscowościach, przy czym jednej z pierwszych zbrodni masowych dokonano po napaści Niemiec na Polskę w nocy z 18 na 19 września 1939 r. w Szumlanach, gdzie zginęło 36 mieszkańców wsi, pochowanych następnie w zbiorowej mogile. Nadto zabójstw dokonano  w dniu 17 września 1944 r. w Sławentynie, gdzie zginęło nie mniej niż 50 osób,  w dniu 6 stycznia 1945 r. w Gniłowodach  - 65 osób, w dniu 15 stycznia 1944 r. w Markowej  - około 45 osób zabitych przy użyciu noży i siekier, pochowanych następnie na miejscowym cmentarzu. Sprawcami zbrodni byli zwykle mieszkańcy wiosek na tyle oddalonych od miejsc napadu, by uniemożliwiło to identyfikację sprawców lub osoby o zamaskowanych twarzach. Niemniej zdarzały się przypadki rozpoznania sprawców napadu. Wśród  ofiar były oprócz mężczyzn, kobiety, dzieci i ludzie starsi. Liczbę mężczyzn, którzy zginęli ograniczyło powołanie wielu z nich w 1944 r. przez władze radzieckie do wojska.

Z uwagi na ekonomikę i pragmatykę  procesową, a także mając na względzie fakt podobnego działania w dużej mierze prawdopodobnie tych samych sprawców na obszarze jednej części województwa tarnopolskiego, do śledztwa tego połączono sprawę S 16/01/Zi w sprawie zbrodni ludobójstwa popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939 - 1945 na obywatelach polskich - mieszkańcach powiatu Przemyślany, S 31/01/Zi w sprawie zbrodni ludobójstwa popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939 - 1945 na obywatelach polskich - mieszkańcach  powiatu Buczacz, oraz S 48/01/Zi w sprawie zbrodni ludobójstwa popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939 - 1945 na obywatelach polskich - mieszkańcach powiatu Brzeżany, bowiem wszystkie te śledztwa prowadzone były także w tutejszej Komisji.

W zakresie powiatu Przemyślany ustalono, że większych masowych zbrodni dokonano w miejscowościach: Hanaczów, Hanaczówka, Świrz, Ciemierzyńce, Tuczna, i inne ( w tym m. in. zabójstwa w Hanaczowie i w Hanaczówce 3 lutego 1944 r. i 9 kwietnia 1944 roku około 100 osób, zabójstwa w Białem  24 marca 1944 r. około 60 osób). Szczególnie w wyniku napadów i dokonanych zbrodni ucierpieli mieszkańcy Hanaczowa i pobliskiej Hanaczówki, bowiem w trakcie dokonanego w tej miejscowości w nocy z 3 na 4 lutego 1944 r. napadu zginęło 56 osób, spalono też znaczną część zabudowań. Mimo ataku z czterech stron licznej grupy nacjonalistów część mieszkańców wsi zdołała się ukryć w pobliskim lesie. Po  napadzie ludność polska nie opuściła Hanaczowa, nocowała natomiast w większych liczebnie grupach w kościele, w którym okna zabezpieczone zostały metalową siatką, a drzwi obite blachą, na plebanii i w szkole. Mimo to w wyniku drugiego napadu na wieś, dokonanego w dniu 9 kwietnia 1944 r. – w Święta Wielkanocne - zginęło kolejnych 40 osób, głównie tych którzy ukryli się na terenie zabudowań mieszkalnych i gospodarskich. Po tym napadzie w Hanaczowie pozostali przy życiu mieszkańcy wyjechali, pozostało około 40 osób narodowości polskiej- głównie młodych mężczyzn, którzy w maju 1944 r. również opuścili wieś.

Zgromadzony w toku śledztwa osobowy materiał dowodowy potwierdził, że w latach 1939-1945 na terenie powiatu Buczacz  nacjonaliści ukraińscy dopuścili się szeregu masowych zabójstw i innych czynów przestępnych na osobach narodowości polskiej. Do najbardziej krwawej zbrodni doszło w nocy z 5 na 6 lutego 1945 r. w Baryszu, gdzie z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło około 130 osób, głównie mieszkańców przysiółka Mazury. Mieszkańcy wsi, zaopatrzeni w znaczną ilość broni palnej bronili się przy jej użyciu, napastnicy w liczbie około 300 osób wrzucali natomiast do wnętrz zabudowań granaty . Gdy kryte słomą domy stawały w ogniu, a ich mieszkańcy wybiegali na zewnątrz, ginęli od strzałów z broni palnej lub ostrych narzędzi. Spaleniu uległa większość zabudowań, z wyjątkiem nielicznych domów krytych blachą. Ofiary tej zbrodni pochowane zostały po trzech dniach we wspólnej mogile. Równie brutalnych napadów nacjonaliści ukraińscy dokonali też w miejscowościach Markowa, Korościatyn, Zalesie, Poźniki, Bobulińce, Szklana Huta i innych.

W sprawie zbrodni popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich na terenie powiatu Brzeżany ustalono, że w latach 1943-1945, dokonali oni wielu napadów i zabójstw w tym między innymi zabójstwa 70 osób w dniu 28 marca 1944 r. w Płauczy Wielkiej, 22-23 osób w dniu 3 kwietnia 1944 r. w Kuropatnikach, 46 osób w dniu 22 stycznia 1944r. w Buszczach, 9 osób w dniu 7 listopada 1944 r. w Szybalinie. Jak wynika z poczynionych ustaleń, w Kuropatnikach napastnicy wchodzili do wybranych domów i przy użyciu broni palnej zabijali mężczyzn według przygotowanej wcześniej listy. W Szybalinie napastnicy podpalili zabudowania należące do Polaków, po czym strzelali do uciekających z palących się domów ludzi. W Płauczy Wielkiej oprócz zbrodni na ludności napastnicy dokonali masowego rabunku mienia ofiar.

W sprawie przeprowadzono wiele kwerend w archiwach polskich. Dyrekcja Archiwum Służby Bezpieczeństwa we Lwowie wyraziła zgodę na zapoznanie się z dostępnym materiałem dotyczącym spraw karnych przeciwko członkom i dowódcom UPA. W wyniku przeprowadzonej tam przez historyka tutejszej Komisji kwerendy stwierdzono, że strona ukraińska udostępniła tylko wyselekcjonowaną część dokumentów archiwalnych, które jednakże są mało przydatne dla śledztw tutejszej Komisji prowadzonych w sprawach o zbrodnie ukraińskie.

Przeprowadzona w listopadzie 2015 roku kwerenda w polskich placówkach archiwalnych w Londynie pozwoliła na ujawnienie nowych faktów zbrodni nacjonalistów ukraińskich w powyższych powiatach i uzupełnienie dotychczasowej wiedzy. W kwietniu 2016 roku kwerenda ta była kontynuowana, bowiem zachodziło duże prawdopodobieństwo, że archiwa te w dalszym ciągu kryją nieznany dotychczas materiał dowodowy. Istotnie, podczas ponownej wizyty w Londynie, ujawniono, szczególnie w Instytucie Polskim i Muzeum im. Gen. Władysława Sikorskiego oraz Bibliotece Polskiej Polskiego Ośrodka Społeczno – Kulturalnego, obfity materiał dowodowy dotyczący zbrodni nacjonalistów ukraińskich popełnionych nie tylko na terenie tych czterech powiatów, ale w całej Małopolsce Wschodniej i Wołyniu.  Przeprowadzona w kwietniu i czerwcu 2017 roku, wspólnie z historykiem – specjalistą tutejszej Komisji, kwerenda w Archiwum Arcybiskupim w Krakowie w celu analizy znajdujących się tam parafialnych ksiąg zgonów na terenie parafii znajdujących się w powiatach objętych przedmiotowym śledztwem, pozwoliła na ujawnienie bardzo obszernego materiału dowodowego, dzięki któremu ustalono nowe, nieznane przedtem zbrodnie, a także w istotny sposób uzupełniono istniejący już materiał dowodowy.

Ostatecznie 16 października 2017 roku prokurator wydał postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni ludobójstwa dokonanego w okresie od września 1939 do 1946 roku na terenie powiatów buczackiego, brzeżańskiego, podhajeckiego i przemyślańskiego, województwa tarnopolskiego, na ludności polskiej w celu wyniszczenia w całości polskiej grupy narodowej przez nacjonalistów ukraińskich, w wyniku czego dokonano zabójstwa nie mniej niż 3386 osób oraz usiłowano dokonać zabójstwa nie mniej niż 41 osób wobec niewykrycia sprawców.

Śledztwo w sprawie zbrodni ludobójstwa popełnionej w okresie od września 1939r. do października 1946r. przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach narodowości polskiej  – mieszkańcach byłego pow. Rawa Ruska – województwo  lwowskie oraz  Tomaszów Lubelski województwo lubelskie – tj. o przestępstwo z art. 118 §1k.k. i inne.

Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności zeznań ponad 200 świadków , w tym osób bezpośrednio uczestniczących w zdarzeniach stanowiących przedmiot postępowania, oględzin materiałów archiwalnych, analizy opracowań historycznych oraz częściowo materiałów  gromadzonych przez organizacje zrzeszające osoby pokrzywdzone zbrodniami nacjonalistów ukraińskich ujawniono , że w okresie od września 1939r. do października 1946r. na terenie byłego pow. Rawa Ruska -  woj.   lwowskie oraz  pow. Tomaszów Lubelski woj. lubelskie, nacjonaliści  ukraińscy działający  w celu wyniszczenia polskiej grupy narodowej, dokonali zabójstw nie mniej niż 492 osób,  oraz usiłowali dokonać zabójstwa nie mniej niż 20 osób, a nadto spowodowali ciężki uszczerbek na zdrowiu skutkujący  zgonem 1 osoby i spowodowali ciężki uszczerbek na zdrowiu 1 osoby.

W toku śledztwa stwierdzono między innymi , że w marcu  1944r. nacjonaliści ukraińscy przeprowadzali zbrojne ataki na   miejscowość Tarnoszyn , przy czym do napadu o największym nasileniu doszło w nocy z 17 na 18 marca 1944 roku. W trakcie tych pacyfikacji napastnicy podpalali zabudowania Polaków i strzelali do pokrzywdzonych oraz zadawali uderzenia bagnetami , dokonując w ten sposób   zabójstwa nie mniej niż 97 osób.

Zbrodnie popełnione przez nacjonalistów ukraińskich miały na celu wyniszczenie polskiej grupy narodowej. Zamiar ten wynika przede wszystkim z tego , że sprawcy dokonywali zabójstw niemal wyłącznie Polaków. Pozbawiali życia nie tylko mężczyzn, ale również osoby w podeszłym wieku, kobiety i dzieci. Ukraińcy atakowali przeważnie wsie zamieszkałe przez najczęściej bezbronną ludność cywilną. Ofiary wielokrotnie umierały w męczarniach, bądź ich zgon poprzedzały okrutne formy tortur. Należy zaznaczyć , że rozmiary popełnionych zbrodni oraz brak możliwości uniknięcia kolejnych pacyfikacji, powodowały iż ludność polska opuszczała zajmowane tereny , w obawie przed kolejnymi napadami.  Zachowania sprawców wyczerpują zatem znamiona zbrodni ludobójstwa z art. 118 par. 1 k.k.

 Postanowieniem z dnia 29 września  2017r. śledztwo w niniejszej sprawie umorzono -  wobec niewykrycia sprawców, a w części – wobec stwierdzenia , że postępowanie co do tego samego czynu tej samej osoby zostało prawomocnie zakończone.

 

Śledztwo prowadzone w sprawie zbrodni popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1943-1947 na terenie powiatu lubaczowskiego na szkodę obywateli  narodowości polskiej i ukraińskiej , w wyniku czego  śmierć poniosła nieustalona liczba osób , tj. o przestępstwo z art. 148 § 2 pkt. 1 i 4 kk w zw. z art. 3 Ustawy z 18 grudnia 1998r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu ( tekst jednolity : Dz. U. nr 1575 z 2016 r. ) (sygn. akt S 37.2013.Zi).

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu Delegatura w Opolu prowadzi wszczęte w dniu 16 stycznia 1995 r. śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1943-1947 na terenie powiatu lubaczowskiego. Śledztwo w przedmiotowej sprawie zostało wszczęte przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie pod sygn. S.13/95 , a następnie zawieszone w dniu 28 stycznia 1999 r. Po jego podjęciu z zawieszenia w dniu 23 kwietnia 2002 r. zostało ono zarejestrowane pod nową sygn. S 45/02/Zi  i przekazane do dalszego prowadzenia do OKŚZpNP we Wrocławiu Delegatura w Opolu , w której prowadzone jest od dnia 16 kwietnia 2013 r.  do chwili obecnej pod sygn. S 37.2013.Zi.    

  Przedmiotowe postępowanie obejmuje zbrodnie popełnione przez nacjonalistów ukraińskich na terenie powiatu lubaczowskiego mającego do lat 20-tych XX wieku siedzibę w Cieszanowie , a który wchodził do 1939 r. w skład byłego województwa lwowskiego . Po zakończeniu wojny powiat ten należał administracyjnie do byłego województwa rzeszowskiego , a po reorganizacji w latach 70-tych wszedł w skład województwa przemyskiego. Do września 1939 r. powiat lubaczowski zajmował 1.146 km i liczył 87,3 tys. mieszkańców. Od 1944 r. w wyniku zmian granic będących wynikiem zajęcia wschodniej części przez ZSRR obszarowo zwiększył się do 1302 km i do około 100 tys. mieszkańców. Do 1946 r. zamieszkiwany był w połowie przez ludność polską , a w połowie przez ludność ukraińską. Powiat lubaczowski podzielony był na 11 gmin , w tym 2 miejskie : Cieszanów i Lubaczów oraz 9 wiejskich : Cieszanów, Dzików Stary, Horyniec , Lipsko, Lisie Jamy, Lubaczów, Narol, Oleszyca i Płazów. Do gmin wiejskich należały następujące miejscowości : Basznia Dolna , Basznia Górna, Bihale, Borochów, Borowa Góra , Brusno Nowe, Brusno Stare , Burgau, Cewków, Clewiska, Chotylub , Dachnów, Dąbrowa , Deutschbach, Dzików Nowy, Dzików Stary, Felsendor, Freifeld, Futory, Gorajec, Horyniec, Huta Różaniecka, , Huta Stara, Kadłubiska, Krowica Hołodowska, Krowica Lasowa, Krowica Sama, Krzywe, Lipowiec, Lipsko, Lisie Jamy, Lubliniec Nowy, Lubliniec Stary, Łowcza, Łukawica, Łukawiec, Miłków, Młodów, Moszczanica, Narol (miasto), Narol Wieś, Niemstów, Nowe Sioło, Nowiny Horynieckie, Oleszyce, (miasteczko), Oleszyce Stare, Opaka, Ostrowiec, Płazów (miasto , Podemszczyzna, Reichau, Ruda Różaniecka, , Rudka, Sieniawka, Stare Sioło, Sucha Wola, Szczutków, Ułazów, Wola Wielka, Wólka Horyniecka, Wólka Zapałowska, Załuże, Zapałów i Żuków. Powiat ten obejmował również dekanat lubaczowski , w skład którego wchodziło 11 parafii rzymskokatolickich. Po wrześniu 1944 r. do powiatu lubaczowskiego dołączono 4 wioski należące wcześniej do powiatu Rawa Ruska i 11 wiosek z powiatu Jaworów , takich jak : Budomierz , Czaplaki, Dziewięcierz, Fehlbach, Ruszów, Kobylnica Ruska , Kobylnica Wołoska, Nowa Grobla , Prusie, Radorów, Skolin , Werchrata, Wielkie Oczy , Wólka Zapałowska i Żmijowiska.

Dotychczasowe ustalenia prowadzonego śledztwa pozwalają stwierdzić, że  w latach 1943-1947 na terenie powiatu lubaczowskiego w efekcie zbrodni popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich na szkodę obywateli  narodowości polskiej i ukraińskiej , w tym przy użyciu broni palnej , śmierć poniosło nie mniej niż 1620 osób , a nieustalona liczba osób odniosła obrażenia ciała albo została zmuszona do ucieczki ze swojego miejsca zamieszkania .

Ustalony w przeprowadzonym postępowaniu stan faktyczny uzasadnia przyjęcie dla opisanych zdarzeń kwalifikacji prawnej ludobójstwa . ustalono bowiem , że osoby pozbawione życia przez nacjonalistów ukraińskich na terenie powiatu lubaczowskiego , których dane osobowe w większości przypadków zdołano ustalić - zostały zabite wyłącznie dlatego że były Polakami bądź też pomagały Polakom.  Zarówno to , jak i masowy charakter popełnionych zabójstw stał się wystarczający do uznania , że w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z ludobójstwem w rozumieniu Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa uchwalonej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 9 grudnia 1948 r. (Dz.U. z dnia 16 stycznia 1952 r.) ratyfikowanej przez Polskę 18 lipca 1950 r.  Należało również uznać , że w realiach przedmiotowego postępowania zbrodnie popełnione przez nacjonalistów ukraińskich , kierowane i organizowane oraz inspirowane przez funkcjonariuszy UPA , a realizowane przez oddziały bojowe tej organizacji przy udziale miejscowej ludności , miały na celu fizyczną eksterminację ludności narodowości polskiej zamieszkującej powiat lubaczowski w celu ustanowienia na tych terenach niepodległej Ukrainy. Przy czym , ratyfikowana przez Polskę Konwencja o niestosowaniu przedawnienia wobec zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne ONZ dnia 26 listopada 1968 r. przesądza , że zbrodnie te nie przedawniają się.  W realiach sprawy zasadnym stało się  równie uznanie  , że nacjonaliści ukraińscy dokonując ustalonych w przebiegu śledztwa  zabójstw dopuścili się zbrodni ludobójstwa skoro nie były one dziełem spontanicznym ,  ataków dokonywały zorganizowane formacje militarne , a przebieg zdarzeń , ich rozmiar , systematyczność , planowość i skutki wskazują , że ich celem było również spowodowanie bezpowrotnego opuszczenia tych terenów przez ludność narodowości polskiej.   

W efekcie dotychczas wykonanych czynności procesowych  , opierając się w szczególności na wiarygodnych zeznaniach nielicznych naocznych świadków popełnionych zbrodni oraz w zdecydowanej większości zeznaniach ich bliższych lub dalszych krewnych , zdołano ustalić okoliczności i przebieg mordów dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów w poszczególnych miejscowościach , ich skalę i okrucieństwo. I tak np. Czesława Hanasiewicz zamieszkała w Futorach zeznała , że rodzina jej męża została zamordowana przez Ukraińców. Z jej relacji wynika , że miejscowi Ukraińcy zabrali pierwszą żonę Józefa Hanasiewicza – Katarzynę , ich dwóch synów : Zbyszka i Janka , jej siostrę z dzieckiem oraz ich rodziców . Następnie wyprowadzili wszystkich do szopy przy szkole i tam  zamordowali. Malutkie dziecko siostry jej męża będące jeszcze,  jak to opisała w beciku – zginęło w wyniku roztrzaskania główki o ścianę. Z kolei , Kazimierz Trembicki zamieszkały w przysiółku Sople opisał mord dokonany na Janie Smoliniec lat 25 , który jesienią 1946 r. został uprowadzony przez UPA z domu w Czerniawce i zamordowany w lesie czerniawskim w ten sposób , że został powieszony na drzewie nogami do góry , a następnie kłuty bagnetami w brzuch . Obcięto mu również uszy, wydłubano oczy, połamano ręce i nogi. Inny świadek - Michał Cozac pochodzący ze Szczutkowa , opisał mord dokonany przez banderowców na mężczyźnie o nazwisku Żelisko , któremu najpierw wbito w nos gwoździe , a następnie zdzierano skórę . Wskazał również na mordowanie w miejscowości Kornagi małych dzieci miejscowych Polaków , które banderowcy wrzucali żywcem do ognia albo trzymając za nóżki uderzali nimi o słupy.  Bardzo częste , co potwierdzając świadkowie – były przypadki  uprowadzenia poszczególnych osób przez „bandy ukraińskie”. W efekcie tego osoby te ginęły bez wieści będąc najprawdopodobniej zamordowanymi (ich zwłok nigdy nie odnaleziono). Powyższe powodowało , że niejednokrotnie dopiero po jakimś czasie od uprowadzenia lub zaginięcia odnajdywano (często przypadkowo) zwłoki ww osób. Ich stan świadczył o tym  , że osoby te zostały najczęściej w okrutny sposób zamordowane.  Tak było chociażby w przypadku Stanisława Kamieniec .Wg relacji jego syna Michała opartych na przekazie jego matki , ww w sierpniu 1944 lub 1945 r. w czasie żniw pojechał wraz z Józefem Witko wozem konnym do lasu po drzewo , z którego już obaj nie wrócili. Dopiero po jakimś czasie odnaleziono w lesie zwłoki obu ww zakopane w ziemi . Wg relacji świadka , Stanisław Kamieniec oraz Józef Witko zostali zabici w efekcie zadania im kilku ciosów nożem lub podobnym narzędziem w okolicę serca. Wygląd zwłok obu ww  świadczył o tym , że obaj ww byli wcześnie torturowani : odcięto im języki i przyrodzenie oraz przywiązano do wozu za nogi i ciągnięto po ziemi.  W podobnych okolicznościach zaginęli mieszkający w Cewkowie : Albin i Walery Burdzy, dwie siostry Tabor , Zofia Tabor i Franciszek Bander , których nie odnaleziono. Przesłuchana w charakterze świadka Maria Guzina córka Michała Boszko z Nowego Dzikowa zeznała , że z relacji matki wie , iż jej ojciec w okrutny sposób został zamordowany przez banderowców , którzy   najpierw przywiązali go sznurem do koni , a następnie rozszarpali. Ustalono , iż szeregu zabójstw dokonywano strzelając do ofiar. Tak było chociażby w przypadku Michała Białowąs , który został zabity w dniu 30 grudnia 1944 r. trzema strzałami w głowę , obdarty z ubrania i wrzucony do studni przy leśniczówce w Kamienisku , czy też Katarzyny Buczkowskiej , Andrzeja Franków i Ewy Franków oraz Józefa  i Anoniny Gorgosz ,  których syn Bronisław został przez banderowców przebity bagnetem . Z kolei , w kwietniu lub maju 1944 r. w Lipowcu banderowcy po uprzednim uprowadzeniu do lasu zamordowali całą 7-osobową rodzinę Hawryszkiewiczów , wcześnie dopuszczając się zgwałcenia Stanisławy Hawryszkiewicz . Ich ciała odnaleziono w lesie dopiero po tygodniu.  Podobny los spotkał rodzinę Kuźmińskich , Maślij , Mazepa i Pokraka , których zastrzelono wraz z dziećmi. Z kolei Józefa Powroźnik - krewna Rozalii Szałaj , opisała okoliczności w jakich doszło do zabójstwa  ww , kiedy to jadąc wozami w 1944 r. wraz z innymi mieszkańcami wsi Łukawiec zostali  zaatakowani przez Ukraińców. Jeden z nich roztrzaskał jej głowę uderzając ją maźniczką. Inny świadek – Tadeusz Skoczyński , opisał mord dokonany przez bandę UPA  na Tadeuszu Skoczyńskim w Wielkich Oczach. Po tym jak został przez nich zatrzymany , był bity i katowany przez całą noc , a następnie został zaciągnięty do pobliskiej stodoły „i rzucony dużemu psu na pożarcie”. Wg świadka - „strzępy zwłok i kości” Tadeusza Skoczyńskiego zakopano przed cmentarzem w Wielkich Oczach.    Inny świadek , Józef Ryba ze wsi Redruż opisał z kolei okoliczności zamordowania przez bandę UPA swojego ojca oraz brata Kazimierza  i babci Katarzyny. Jak zeznał , w kwietniu 1944 r.  Ukraińcy spalili wieś. Wcześniej zastrzelili jej mieszkańców , w tym rodzinę Józefa Ryby. Niektórzy z ww byli dobijani nożami . Ciała następnie podpalili. On sam wraz z matką zdołali się uratować ponieważ  uciekli do pobliskiego lasu.  Z kolei , z relacji Anny Marek córki Władysława Żaby wynika , że w 1945 r. banda UPA napadła na ich wieś Wólka Horyniecka , z której wcześniej kilka razy uciekali przez Ukraińcami śpiąc , m.in. „w gnoju , pod drzewami”.  Tam też , Ukraińcy uprowadzili jej ojca , którego zwłoki znaleziono dopiero po dwóch miesiącach. Ojciec ww został pochowany na cmentarzu w Horyńcu. Przy czym , przed śmiercią był torturowany o czym świadczy fakt , iż na jego szyi był sznur okręcony orczykiem. Miał też obcięte palce „w rękach i nogach”.  Napadom na ludność polską najczęściej towarzyszyły grabieże , niszczenie mienia w tym palenie niejednokrotnie całych wsi , jak to miało miejsce chociażby w przypadku wsi Rudka , której mieszkańców członkowie UPA najpierw wymordowali , a następnie całą wieś spalili. W Woli Wielkiej wg relacji Jana Chmielowca z rąk UPA śmierć poniósł m.in. Józef Matałuch , który w czasie napadu na wieś został powieszony za przyrodzenie. Z kolei , inny mieszakniec tej wsi – Jan Mroczek został ukamienowany przez dzieci ukraińskie . Wg relacji ww świadka Jan Mroczek po schwytaniu prze UPA został przywiązany do sosny , a następnie dzieci ukraińskie rzucały w niego kamieniami doprowadzając w ten sposób do jego śmierci. O „strasznych mordach dokonywanych przez członków band UPA” zeznała z kolei Zofia Jankojć siostra Edmunda Koczan zamieszkała w kolonii Łozy oddalonej o 3 km od wsi Narol. Wg relacji ww opartych na wspomnieniach jej rodziców , Ukraińcy brutalnie gwałcili młode kobiety ,a  następnie jeszcze żywym obcinali piersi i „wkładali w narządy płciowe” butelki , które wpychali butami. Obcinali też ludziom głowy. Z kolei , na podstawie relacji Marii Jakubiszyn z Huty Starej ustalono , że w 1944 r. członkowie jej najbliższej rodziny (wójek, ciocia i kuzynki Gremik) zostali przez Ukraińców zabrani do lasu za wsią koło cerkwi gdzie następnie kazano im wykopać dół. Następnie kazano im wejść do tego dołu , w którym wszyscy zostali zatłuczeni pałami , a  następnie zasypani ziemią na wpół żywi. 

Na uwagę zasługuje fakt , że w przebiegu innych prowadzonych już wcześniej postępowań karnych , zdołano ustalić i osądzić niektórych sprawców zbrodni popełnionych na terenie powiatu lubaczowskiego w okresie objętym niniejszym śledztwem . Dotyczy to w szczególności Romana Szymeczki ps.”Wesoly”, Michała Łojko ps. „Kiej”, Michała Palamara ps.”Sirko” , Andrzeja Gedza ps.”Prit” i Stefana Zagrodzkiego ps.”Letum” , Iwana Sioma ps.”Sliwka” , Grzegorza Młodowca ps.”Kis” , Jana Klimka , Mirosława Onyszkiewicza ps.”Orest”,”Biłyj”,”Bogadan”, jako również pełniącego funkcje kierownicze w OUN i UPA oraz komendanta baonu UNS (Ukraińska Narodowa Samoobrona), Teodora Misztala Mikołaja Sopel , Grzegorza Łeśkiw ps.”Morczenko” , Iwana Rawskiego ps.”Rotmir” , Wasyla Salika , Wasyla Syd ps.”Suk” i „Snip” , Grzegorza Mazura ps.” Kalinowicz , a w szczególności skazanego wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie Ośrodek Zamiejscowy Przemyślu z dnia 24 czerwca 1960 r. (sygn. VII k.21/60)  na karę śmierci zamienioną następnie na karę 25 lat pozbawienia wolności - Jana Szpontaka ps. ”Zeleźniak” , pierwotnie  „ Szum ”, a także „ Dubrownik ”,  „ Lemiesz ”, „25”, „Ostap” za zorganizowanie , a następnie dowodzenie zbrojnymi oddziałami OUN i UPA , w tym kurenia „ Bastion” , które to odziały dopuściły się szeregu zabójstw osób narodowości polskiej na terenie powiatu lubaczowskiego , w tym w  Gorajcu , Chotylubiu , Cieszanowie , Kowalówce i szczególnie we wsi Rudka .

Obecnie realizowane są czynności zmierzające do zakończenia przedmiotowego śledztwa a polegające na przesłuchaniu ostatnich ustalonych w sprawie świadków . Czynności te zlecono do wykonania w drodze pomocy prawnej i aktualnie oczekuje się na ich realizację. Po wykonaniu ww czynności zostanie sporządzona końcowa decyzja merytoryczna , która pozwoli zakończyć prowadzone w przedmiotowej sprawie postępowanie do dnia 31 grudnia 2018 r.

Postanowieniem z dnia 21 grudnia 2018 r.  przedmiotowe śledztwo umorzono  na podstawie art. 322 § 1 kpk oraz art. 17 § 1 pkt. 7 i 5 kpk przyjmując jako podstawę : niewykrycie sprawców przestępstwa, uznanie, że postępowanie karne co do tego samego czynu tej samej osoby zostało prawomocnie zakończone oraz wobec śmierci sprawców .

Z uwagi na ilość osób pokrzywdzonych występujących w śledztwie, zarządzono o treści wydanego postanowienia zawiadomić pokrzywdzonych poprzez zamieszczenie w prasie oraz na stronie internetowej IPN ogłoszenia wraz ze stosowym pouczeniem dotyczącym doręczenia tego postanowienia w terminie 7 dni od jego ogłoszenia.  

Ogłoszenie to ukazało się w dniu 4 lutego 2018 r.  Postanowienie o umorzeniu śledztwa nie zostało do tej pory zaskarżone dlatego należy uznać, że jest ono prawomocne.

 

 

     

 

 

 

 

 

 

 

do góry