Nawigacja

Oddziałowa Komisja we Wrocławiu (stan na sierpień 2018 r.)

Śledztwa zakończone wydaniem postanowienia o umorzeniu

Zbrodnie komunistyczne.

Śledztwo w sprawie bezprawnego pozbawienia wolności, poprzez internowanie w okresie od 12-17 grudnia 1981r. w Opolu, co najmniej 89-ciu osób, jako realizację decyzji o internowaniu wydanych na podstawie art. 42 nieobowiązującego w tym czasie dekretu o stanie wojennym przez miejscowych Komendantów Wojewódzkich Milicji Obywatelskiej, co stanowiło zbrodnię komunistyczną (S. 41.2017.Zk), poprzednia sygnatura S 34/07/Zk .

W ramach niniejszego postępowania przesłuchano w charakterze świadków - pokrzywdzonych na skutek internowania w grudniu 1981r. Z treści zeznań wynikało, iż w czasie zatrzymań w celu internowania dochodziło donieprawidłowości, ale większośćz nich mogła być oceniana jedynie w kategoriach braku kultury osobistej funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa oraz Milicji Obywatelskiej, nie zaś w kategoriach zbrodni komunistycznej. W zeznaniach powtarzała się natomiast informacja o proponowaniu zatrzymanym podpisania, tzw. lojalki lub skorzystania z możliwości wyjazdu z krajuw zamian za zaprzestanie swojej działalności opozycyjnej. Przesłuchano także w charakterze świadka byłego Komendanta Wojewódzkiego Milicji Obywatelskiej w Opolu – Juliana.U na okoliczność wprowadzenia stanu wojennego na Opolszczyźnie. Zeznał on, iż na kilka dni przed wprowadzeniem stanu wojennego z uwagi na zły stan zdrowia został hospitalizowany w opolskim szpitalu, gdzie przebywał aż do stycznia 1983 r., podkreślił też, iż koordynacją działań związanych z zatrzymaniem poszczególnych opozycjonistów zajmował się jego Zastępca do spraw Służby Bezpieczeństwa, który był odpowiedzialny za sprawne przeprowadzenie zatrzymań w celu internowania, ustalono, że zastępca ten zmarł, zanim wszczęto postępowanie. Przesłuchania objęły także byłych Naczelników Wydziałów Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Opolu i dotyczyły one przebiegu internowania opolskich opozycjonistów i udziału tychże naczelników w zatrzymywaniu            i osadzaniu w ośrodkach odosobnienia członków „Solidarności”. Zeznali oni, iż nie mieli prawa autorytarnego wskazywania konkretnych osób podlegających internowaniu, jak  również możliwości podejmowania indywidualnych decyzji o zwolnieniu już internowanych osób, bowiem takie prawo zarezerwowane było do wyłącznej kompetencji Zastępcy szefa Służby Bezpieczeństwa w Opolu – Tadeusza N. Prowadząc śledztwo pozyskano z Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej akta osobowe byłych komendantów i naczelników najważniejszych wydziałów Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Opolu oraz akta wtedy internowanych i przeprowadzono procesowe oględziny tych akt, zabezpieczając w ten sposób, m.in. decyzje o internowaniu. W sprawie powołano biegłego z zakresu pisma ręcznego dla wyjaśnienia, kto podpisywał decyzje o internowaniu opolskich opozycjonistów. Biegły ustalił, iż Zastępca Komendanta do Spraw Służby Bezpieczeństwa w Opolu – Tadeusz N. podpisał decyzje o internowaniu 66 osób, natomiast pozostałe decyzje  - Zastępca Komendanta do spraw Służby Milicji – Józef O., bądź Zastępca Naczelnika Wydziału Śledczego Służby Bezpieczeństwa  – Jan P. Okazało się, że te osoby także nie żyją.

W dniu 23 grudnia 2015r. wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa, przyjmując jako jego podstawę: śmierć sprawców przestępstwa, niewykrycie sprawców przestępstwa, brak ustawowych znamion przestępstwa i brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Postanowienie o umorzeniu śledztwa zostało zaskarżone przez dwóch pokrzywdzonych. Sąd Rejonowy w Opolu – Wydział II Karny przychylając się do wniosków skarżących w dniu 20.04.2017r. uchylił postanowienie, nakazując dalsze kontynuowanie sprawy, poprzez uzupełniające przesłuchanie w charakterze świadka ówczesnego Komendanta Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Opolu - Juliana U. i w zależności od treści złożonych przez niego zeznań dokonanie ponownej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Czynność zlecona przez Sąd Rejonowy w Opolu nie została wykonana albowiem osoba ta zmarła.  W związku z tą sytuacją dnia 25 września 2017r. przedmiotowe śledztwo ponownie umorzono z tych samych powodów, jak w przypadku pierwszej decyzji kończącej sprawę.

W dniu 14 grudnia 2017 r. postanowienie o umorzeniu śledztwa stało się prawomocne.

    

Śledztwo w sprawie znęcania się i stosowania innych niedozwolonych metod śledczych dla uzyskania określonych zeznań, wyjaśnień i oświadczeń osób przesłuchiwanych w okresie od 1945 do 1950 roku we Wrocławiu przez żołnierzy Zarządu Informacji Śląskiego Okręgu Wojskowego we Wrocławiu (S 105/09/Zk).

W toku śledztwa ustalono, że w tym okresie zostało zatrzymanych i aresztowanych przez Okręgowy Zarząd Informacji we Wrocławiu około 170 osób, które następnie skazane były na wieloletnie wyroki więzienia pod zarzutem działalności na szkodę państwa komunistycznego. Po ustaleniu danych każdej z tych osób zwrócono się oddzielnie do każdej z nich, ewentualnie do członków ich najbliższej rodziny, bowiem obecnie większość z pokrzywdzonych już zmarła, o złożenie zeznań w tej sprawie. Świadkowie ci w pełni potwierdzili w swoich zeznaniach fakt brutalnego znęcania się nad nimi lub też członkami ich najbliższej rodziny w toku prowadzonych w powyższym okresie śledztw przez żołnierzy Informacji Wojskowej.

W sprawie uzyskano z OBUiAD IPN we Wrocławiu akta archiwalne spraw prowadzonych przez Informację Wojskową przeciwko obecnym pokrzywdzonym w okresie objętym śledztwem oraz akta osobowe funkcjonariuszy Informacji Wojskowej, które poddano procesowym oględzinom. Z poczynionych ustaleń wyłania się obraz powszechnego, na skalę masową, aresztowania żołnierzy bez powodu lub z błahego powodu przez funkcjonariuszy O.Z.I. we Wrocławiu, następnie znęcania się nad osobami pozbawionymi wolności w toku prowadzonych przeciwko nim śledztw w celu wymuszenia przyznania się do absurdalnych najczęściej zarzutów, a następnie skazywania przez sądy wojskowe na wieloletnie wyroki więzienia. Jednakże przesłuchani pokrzywdzeni nie pamiętali lub nie znali nazwisk funkcjonariuszy, którzy znęcali się nad nimi, bądź też podawali inne nazwiska.

Jak ustalono, w chwili wszczęcia śledztwa żyło tylko 14 pokrzywdzonych, w pozostałych przypadkach konieczne było ustalenie żyjących najbliższych członków ich rodzin. Do osób tych zwrócono się z pisemnym zapytaniem, czy posiadają wiadomości w niniejszej sprawie i czy wobec ich najbliższych, nieżyjących członków rodzin, stosowane były represje ze strony władz komunistycznych, a w szczególności funkcjonariuszy Informacji Wojskowej Zarządu IV we Wrocławiu. W przypadku uzyskania odpowiedzi pozytywnej, osoby te były przesłuchiwane.

Do sprawy tej zostało dołączone, po jego podjęciu, uprzednio umorzone już prawomocnie, śledztwo prowadzone w tutejszej Komisji dotyczące fizycznego i psychicznego znęcania się w okresie od września 1950 do kwietnia 1951 roku we Wrocławiu nad pozbawionymi wolności podchorążymi Oficerskiej Szkoły Podchorążych z tzw. grupy Bujaka przez funkcjonariuszy Okręgowego Zarządu Informacji nr IV we Wrocławiu, bowiem sprawa ta przedmiotowo i podmiotowo łączyła się ze śledztwem S 105/09/Zk, a konieczne było wykonanie w niej szeregu czynności procesowych.

Po zgromadzeniu pełnego materiału dowodowego postanowieniem z 30 grudnia 2015 prokurator umorzył przedmiotowe śledztwo ujmując w nim 20 pokrzywdzonych, co do których udało się uzyskać jakikolwiek materiał dowodowy – w pięciu przypadkach wobec śmierci ustalonych sprawców, w jednym przypadku wobec wcześniej zakończonych prawomocnie innych postępowań dotyczących ujawnionych sprawców, a co do pozostałych pokrzywdzonych wobec niewykrycia sprawców znęcania się nad nimi.

Postanowienie to jest już prawomocne, bowiem sąd nie uwzględnił zażalenia złożonego przez syna jednego ze zmarłych pokrzywdzonych.

 

Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez Komendanta Komendy Wojewódzkiej M.O. w Legnicy w okresie od 13 do 17 grudnia 1981 roku przez wydawanie poleceń zatrzymania a następnie internowania członków NSZZ Solidarność na podstawie decyzji administracyjnych opartych o nieistniejącą podstawę prawną i z pominięciem przeprowadzenia stosownego postępowania, co stanowiło zbrodnię komunistyczną    (S.84/15/Zk).

Z poczynionych w toku śledztwa ustaleń wynika, że polecenie zatrzymania, a następnie decyzje o internowaniu nie mniej niż 30 osób w okresie od 13 do 17 grudnia 1981 roku zostały wydane na podstawie nieistniejącego prawa. Wskazany bowiem w decyzjach akt prawny o nazwie Dekret z dnia 12 grudnia 1981r. o ochronie bezpieczeństwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego nigdy nie obowiązywał w porządku prawnym. Pozbawienie zatem wolności pokrzywdzonych już z formalnych chociażby względów było bezprawne.

Ponadto wydanie decyzji, jak wynika z dotychczas prowadzonych oględzin akt archiwalnych w innych postępowaniach Komisji, nie było poprzedzone przeprowadzeniem żadnego postępowania.  W toku śledztwa przesłuchano wszystkich żyjących w Polsce pokrzywdzonych i niektóre osoby mieszkające za granicą. W sprawie poddano oględzinom akta Sądu Rejonowego w Przemyślu, przeciwko Józefowi K. zabezpieczając kserokopie istotnych dokumentów, w tym dotyczące nadzwyczajnego posiedzenia Rady Państwa 13 grudnia 1981 roku. Mają one bowiem znaczenie przy analizie ogólnych podstaw prawnych służących za podstawę podejmowania przez komendantów wojewódzkich M.O. decyzji o internowaniu.

Uzyskano też uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z 12 stycznia 2012 roku, na mocy którego m.in. skazany został Czesław Kiszczak, które poddano analizie. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego sporządzono postanowienie o przedstawieniu zarzutów ówczesnemu, w grudniu 1981 roku, Komendantowi Wojewódzkiemu M.O. w Legnicy Markowi O. Postanowienia tego jednakże nie ogłoszono Markowi O. i co za tym idzie nie przesłuchano go w charakterze podejrzanego, bowiem wezwany, nie stawił się, przesyłając zwolnienie lekarskie. W sprawie powołano biegłego lekarza sądowego, celem wydania przez niego opinii, czy stan zdrowia Marka O. pozwala na wykonanie z jego udziałem czynności procesowych. W wydanej przez siebie opinii biegły stwierdził, że stan zdrowia Marka O. nie pozwala by brał on udział w postępowaniu i niemożliwe jest jego przesłuchanie z uwagi na postępujące zmiany psychoorganiczne. W związku  z tym powołano z kolei biegłego z zakresu neurologii, który potwierdził niemożność wzięcia udziału przez podejrzanego w toczącym się postępowaniu, a w szczególności jego przesłuchanie. W celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości związanych z możliwością wzięcia udziału przez podejrzanego w toczącym się śledztwie powołano także biegłych z zakresu psychiatrii i psychologii. W opinii tej biegli ci zgodnie stwierdzili, że u podejrzanego występują zaburzenia mające charakter trwały i rozwojowy, nie jest on zdolny do udziału w czynnościach procesowych, a w szczególności w przesłuchaniu nawet w swoim miejscu zamieszkania. W związku z tym przedmiotowe śledztwo zostało zawieszone do czasu ustalenia, że stan zdrowia podejrzanego na tyle uległ poprawie, że możliwe będzie jego przesłuchanie. Z uwagi na fakt, iż Marek Ochocki zmarł 4 września 2015 roku możliwe było podjęcie zawieszonego śledztwa i wydanie 14 grudnia 2015 roku postanowienia o umorzeniu śledztwa wobec śmierci sprawcy, które jest już prawomocne, bowiem żadna z osób uprawnionych nie złożyła na tą decyzję zażalenia.

 

Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej polegającej na fizycznym i psychicznym znęcaniu się w okresie od 21 stycznia do 15 marca 1946 roku we Wrocławiu przez funkcjonariuszy Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego we Wrocławiu nad pozbawionymi wolności Sylwestrem M., Marianem M., Idzim P., Heleną M., Ireną T., Janem J., Stanisławem K. i Józefem W. poprzez ich bicie po całym ciele, wyrywanie paznokci u rąk i nóg, osadzanie w karcerze z zimną wodą, wieszanie na drzwiach lub u sufitu za ręce głową w dół, powodowanie ran na ciele przy użyciu bagnetu, trzykrotne zgwałcenie Ireny T. oraz nie dopełnieniu obowiązku poprzez bezprawne pozbawienie wolności na okres powyżej dni siedmiu w różnych okresach Sylwestra M., Ireny T., Mariana M., Idziego P., Heleny M., Jana J., Stanisława K., Władysława M., Romana R., Edwarda Sz., Ireny T. i Józefa W. na łącznej przestrzeni czasu od 21 stycznia do 31 maja 1946 roku poprzez zastosowanie wobec powyższych osób środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania po dłuższym upływie okresu rzeczywistego pozbawienia wolności w postaci ich zatrzymania i jego nieprzedłużeniu w terminie ustawowym przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego, co stanowi represję ze strony funkcjonariuszy państwa komunistycznego o znamionach zbrodni przeciwko ludzkości i poważne prześladowania z powodu działalności osób zatrzymanych na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego polegającej na ich przynależności i działalności w nielegalnej dla ówczesnych władz organizacji o charakterze niepodległościowym (sygn. akt S 70.2016.Zk).

Wszyscy podejrzani w ówczesnym śledztwie, z wyjątkiem pracowników P.K.P. na stacji Czastary zawiadowcy stacji Jana J. i dyżurnego ruchu Władysława M., byli członkami grupy podziemia niepodległościowego pod dowództwem Franciszka Olszówki ps. „Otto”, który został zastrzelony 8 lutego 1946 roku w Pisarzowicach koło Sycowa przez żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego podczas urządzonej specjalnie na niego zasadzki. Wszyscy też w czasie wojny służyli w oddziałach Armii Krajowej. W odwecie za zabójstwo Franciszka Olszówki pozostali członkowie jego oddziału pod dowództwem Franciszka Panka ps. „Rudy” w nocy z 17 na 18 lutego 1946 roku dokonali zbrojnego napadu na stacji Czastary na przejeżdżający przez nią pociąg z żołnierzami Armii Radzieckiej, w wyniku czego zostało zastrzelonych dziewięciu żołnierzy radzieckich i dwóch żołnierzy Wojska Polskiego. Jeszcze 18 lutego 1946 roku w swojej kryjówce we wsi Wiewiórka zostali ujęci przez funkcjonariuszy U.B. i K.B.W. ukrywający się tam Helena M., Irena T., Edward Sz. i Roman R., a w walce obronnej poległ drugi dowódca akcji Wiktor Wójcik ps. „Wilczek”. Kilka lub kilkanaście dni wcześniej jednak władze dokonały zatrzymania innych członków ugrupowania oddziału Franciszka Olszówki ps. „Ottto” – Sylwestra M., Mariana M., Ireny T., Józefa W. i Idziego P., którzy z napadem na pociąg w Czastarach nie mieli nic wspólnego, a bracia Sylwester i Marian M. zostali zatrzymani jeszcze na kilkanaście dni przed śmiercią Franciszka Olszówki ps. „Otto”. W toku śledztwa funkcjonariusze W.U.B.P. we Wrocławiu niezwykle brutalnie znęcali się nad zatrzymanymi podejrzanymi, szczególnie udowodniono to wobec Józefa W.. Był on bity po całym ciele, wyłamano mu palce u nóg i rąk, wbijano szpilki pod paznokcie, osadzano w karcerze z kapiącą na głowę wodą, przebito mu bagnetem bok w okolicy biodra, a następnie w sączącą się ranę za wbito mu stalówkę i wprowadzono do organizmu w ten sposób atrament, przez co w tym miejscu miał do końca życia oszpecone ciało, był wieszany za ręce na drzwiach, a kiedy zasnął z wyczerpania został uderzony z całej siły w twarz, przez co przegryzł sobie język i od tej pory do końca życia seplenił, był każdorazowo tak bity, że nigdy nie był w stanie o własnych silach wrócić do celi po przesłuchaniu. Tadeusz W., opowiadał, że jak zobaczył swojego brata w więzieniu, ten był cały zakrwawiony, miał posiniaczone dłonie, a tuż przed widzeniem wisiał powieszony za ręce na drzwiach. Józef W. opowiadał też, że często w nocy słyszał przez ścianę krzyki kobiet gwałconych przez strażników w innych celach. 

Ponadto w trakcie śledztwa, a także postępowania sądowego, prowadzonego w 1946 roku przez Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego we Wrocławiu, Wojskową Prokuraturę Rejonową i Wojskowy Sąd Rejonowy we Wrocławiu funkcjonariusze tych jednostek dopuścili się zbrodni komunistycznej bezprawnego pozbawienia wolności na okres powyżej dni siedmiu wszystkich osób zatrzymanych w toku wówczas prowadzonego śledztwa przeciwko członkom zbrojnego ugrupowania pod dowództwem Franciszka Olszówki ps. „Otto” nie stosując w terminie 48 godzin od zatrzymania bądź na czas nie przedłużając tymczasowego aresztowania zastosowanego wobec tych osób.

Na mocy wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu z 31 maja 1946 roku zostali skazani: Helena M., Marian M., Edward Sz., Roman R. i Idzi P. na kary łączne śmierci, Sylwester M., Stanisław K. i Irena T. na kary łączne 15 lat więzienia, Józef W. na karę łączną 12 lat więzienia, kolejna Irena T. na karę łączną 10 lat więzienia, Jan J. na 1 rok więzienia, Władysław M. jako jedyny został uniewinniony. W wyniku rozpoznania skarg rewizyjnych obrońców skazanych postanowieniem Sądu Najwyższego z 28 czerwca 1946 roku wyrok uchylono i sprawę w zakresie Sylwestra M., Stanisława K. i Jana J. przekazano do ponownego rozpoznania w innym składzie, a Marianowi M. karę łączną śmierci zamieniono na 10 lat więzienia, w pozostałej części wyrok utrzymano w mocy, a Prezydent Bolesław Bierut decyzją z 8 lipca 1946 roku nie skorzystał z prawa łaski w stosunku do pozostałych osób skazanych na kary śmierci. Wobec wszystkich w/w kary śmierci zostały wykonane na terenie Więzienia nr. 1 przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu 18 lipca 1946 roku. Po ponownym rozpoznaniu sprawy wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu z 29 lipca 1946 roku, sygn. akt R 666/46, Sylwester M. i Stanisław K. zostali skazani na kary łączne po 15 lat więzienia, a Jan J. ponownie na 1 rok więzienia. Postanowieniem Wojskowego Sądu Rejonowego we Wrocławiu z 13 marca 1947 roku na mocy ustawy z 22 lutego 1947 o amnestii złagodzono kary łączne więzienia skazanym: Sylwestrowi M. i Stanisławowi K. do 10 lat, Józefowi W. do 6 lat. Jak to określiła Stanisława K. córka  ojciec wyglądał „jak wrak człowieka.

Śledztwo zostało zakończone postanowieniem o jego umorzeniu z 27 września 2017 roku wobec niewykrycia sprawców znęcania się i śmierci sprawców bezprawnego pozbawienia wolności.

 

Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez Komendanta Wojewódzkiego MO we Wrocławiu w okresie od 13.12.1981r. do 31.12.1982r., poprzez wydawanie poleceń zatrzymania, a następnie internowanie członków związku NSZZ „Solidarność” na podstawie decyzji administracyjnych opartych o nieistniejącą podstawę prawną i z pominięciem przeprowadzenia stosownego postępowania, a tym samym bezprawne pozbawienie wolności nie mniej niż 1500 osób na czas przekraczający 7 dni co stanowiło zbrodnię komunistyczną (S.18/07/Zk).

Z uzyskanych natomiast z Biura Edukacji Publicznych IPN orientacyjnych danych dotyczących liczby osób internowanych przez Komendanta Wojewódzkiego we Wrocławiu wynika, że bezprawnie pozbawionych wolności mogło zostać około 1500 osób.

Opierając się na dotychczas zgromadzonym materiale dowodowym stwierdzić należy, że polecenie zatrzymania, a następnie decyzje o internowaniu sporządzone w okresie od 12-17 grudnia 1981 roku wobec byłych działaczy NSZZ Solidarność zostały wydane na podstawie nieistniejącego prawa. Wskazany bowiem w zdecydowanej większości decyzji akt prawny o nazwie Dekret z dnia 12 grudnia 1981r. o ochronie bezpieczeństwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego nigdy nie obowiązywał w porządku prawnym. Pozbawienie zatem wolności pokrzywdzonych już z formalnych chociażby względów było bezprawne.

Ponadto wydanie decyzji, jak wynika z oględzin akt archiwalnych nie było poprzedzone przeprowadzeniem żadnego postępowania i miało charakter ,,masowy”.

Z poczynionych ustaleń wynika, że Komendantem Wojewódzkim MO we Wrocławiu, który wydawał polecenia zatrzymania i decyzje o internowaniu był płk Zdzisław B, który zmarł 13.06.1988 roku.

Osoby z kolei przeznaczone do internowania w stanie wojennym na obszarze Dolnego Śląska rozpracowywał i typował Wydział III SB we Wrocławiu, którego Naczelnikiem był mjr Stanisław J. zmarły 14.11.1988r. Za osoby już internowane pochodzące z obszaru Dolnego Śląska odpowiadał natomiast Wydział Śledczy SB, którego funkcję Naczelnika pełnił wówczas ppłk Zbigniew B. który zmarł w dniu 17.01.2001r.

W śledztwie przesłuchano natomiast w charakterze świadka byłego zastępcę Komendanta Wojewódzkiego we Wrocławiu do spraw Służby Bezpieczeństwa Czesława B. Wymieniony zeznał, że ,,ostatnio” zaobserwował u siebie znaczne pogorszenie pamięci i z okresu wprowadzenia stanu wojennego pamięta jedynie, że Komendant Zdzisław B. wieczorem w dniu 12 grudnia 1981 roku wezwał całe kierownictwo KWMO we Wrocławiu i otworzył zalakowane koperty, w których były zadania dla poszczególnych służb. Świadek nie pamiętał już jakie to były zadania i odpowiadając w toku przesłuchania na zadawane mu pytania zasłaniał się niepamięcią.

Po zgromadzeniu pełnego materiału dowodowego, w dniu 30.03.2018r. śledztwo w powyższej sprawie umorzono wobec śmierci sprawcy, i innych. Postanowienie to jest prawomocne.

 

Zbrodnie nazistowskie.

Brak.

 

 

do góry