Nawigacja

Oddziałowa Komisja we Wrocławiu (stan na listopad 2018 r.)

Śledztwa w toku

Zbrodnie komunistyczne.

 

1.Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej polegającej na zabójstwach nieustalonej liczby osób w latach 1945 – 1956 na terenie więzienia przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu, które były osadzone w tym więzieniu, przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego w związku z ich przynależnością do polskich organizacji niepodległościowych,  co stanowi represję ze strony funkcjonariuszy państwa komunistycznego o znamionach zbrodni przeciwko ludzkości  (S 60/11/Zk).

W toku dotychczas wykonanych czynności w śledztwie ustalono, że na początku lat 90-ych ówczesna Okręgowa Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu - Instytut Pamięci Narodowej we Wrocławiu  prowadziła postępowanie sprawdzające dotyczące ustalenia okoliczności śmierci osób pozbawionych życia w więzieniu przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu, w latach 1945-1956.

W ramach tego postępowania przesłuchano w charakterze świadka Jana S. – księdza katolickiego, który w latach  1946-1947 pełnił posługę w więzieniu przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu. Świadek ten zeznał, iż w tym okresie uczestniczył w około 50 egzekucjach osób skazanych na karę śmierci i opisał szczegółowo przebieg egzekucji dokonywanych przez rozstrzelanie. Podniósł, że ten sposób wykonywania kary śmierci stosowany był tylko wobec więźniów skazanych z przyczyn politycznych, wobec pozostałych wykonywano karę śmierci poprzez powieszenie. Jan S. zeznał, iż wyroki śmierci przez rozstrzelanie były wykonywane w tajemnicy, do dochowania której on został również zobowiązany. Nigdy nie był informowany o nazwiskach osób, których egzekucje dotyczyły, wskazał ponadto, iż z rozmów z osobami, którym udzielał ostatniej posługi wynikało, iż należeli oni do Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych i innych organizacji niepodległościowych. Osoby te mówiły mu, że znęcano się nad nimi w czasie śledztwa, sam również widział u nich ślady bicia, jak też oznaki załamania psychicznego.

Drugim przesłuchanym świadkiem był Marian D., który zeznał między innymi, że gdy przebywał w więzieniu we Wrocławiu przy ul. Kleczkowskiej, widział latem 1946 roku z okna celi, prowadzoną przez służbę więzienną grupę 12 osób, wśród których była jedna kobieta. Grupa ta została wprowadzona do budynku, a po chwili słychać było stamtąd odgłosy strzałów z karabinu. Straceni mieli być członkami AK. Z zeznań świadka wynika nadto, że w późniejszym czasie był w tym pomieszczeniu i widział na ścianie ślady po kulach oraz ślady zaschniętej krwi.  

Z dołączonego do akt opracowanego w 1989 roku komunikatu końcowego Komisji d/s wyjaśnienia okoliczności pochówku więźniów na polach 81a i 120 Cmentarza Osobowickiego w latach 1946-1954, powołanej przy Wojewodzie Wrocławskim, wynika m.in., że na Cmentarzu Osobowickim w latach 1946-1954 na zlecenie więzienia, obecnie Zakładu Karnego przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu, pochowano 773 zmarłych, w tym m.in. 114 osób – to straceni z wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego, Sądu Okręgowego i Specjalnego Sądu Karnego, 48 osób – to tymczasowo aresztowani lub skazani na terminowe kary więzienia, którzy zmarli lub popełnili samobójstwo, 35 osób – to niemowlęta zmarłe w więziennym żłobku, 64 osoby – to ofiary zabójstw, wypadków drogowych i nagłych zgonów na terenie Wrocławia w latach 1946-1947, 512 osób – to zmarli w okręgowym szpitalu więziennym.

W materiałach sprawy znajduje się ponadto wyciąg z listy straconych w więzieniach PRL w latach 1944 – 1956 dotyczący straceń na terenie Dolnego Śląska, zawierający dane 166 osób.

W ramach prac archeologicznych prowadzonych na zlecenie Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa na terenie Cmentarza Osobowickiego we Wrocławiu połączonych z ekshumacjami szczątków ludzkich, w tym ponad 350 więźniów straconych i zmarłych w więzieniach wrocławskich w latach 1945 – 1956 – ofiar stalinowskiego terroru komunistycznego, w tym członków organizacji WiN i Armii Krajowej, w ramach porozumienia zawartego między Sekretarzem Generalnym Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Wojewodą Dolnośląskim, Prezydentem Wrocławia oraz Dyrektorem Oddziału I.P.N. we Wrocławiu wydobywane były na polach 81a i 120 m.in. szczątki ciał osób, które zginęły od strzału w głowę, jak również posiadające obrażenia przyżyciowe.

Po zakończeniu tych prac z Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej we Wrocławiu uzyskano bogaty materiał w postaci pięciu płyt CD-R, w tym na jednej z nich znajdują się wyniki prac archeologicznych opisane w tabeli oraz lista ujawnionych ofiar, a na pozostałych czterech dokumentacja fotograficzna z powyższych badań. Zawartość pierwszej płyty wydrukowano i dołączono do akt sprawy.

Z Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej we Wrocławiu uzyskano natomiast opinię sądowo – lekarską sporządzoną przez zespół specjalistów z medycyny sądowej i antropologii z prowadzonych badań archeologicznych i ekshumacyjnych.

Z Oddziałowego Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów we Wrocławiu uzyskano  akta spraw karnych prowadzonych w latach 40-ych i 50-ych przeciwko ujawnionym w sprawie pokrzywdzonym, które są poddawane oględzinom. W dużej mierze śledztwa prowadzone przeciwko w/w osobom obejmowały również szereg innych osób, co do których także istnieje uzasadnione podejrzenie, że nad nimi znęcano się i w tym zakresie także prowadzone są czynności procesowe mające na celu wszechstronne wyjaśnienie okoliczności. W tym zakresie jednak, jeżeli nie zachodzi jednocześnie uzasadnione podejrzenie popełnienia zbrodni sądowej, materiały są wyłączane do odrębnego postepowania. W jego ramach badane są także okoliczności legalności pozbawienia wolności danej osoby pod kątem stwierdzenia nielegalnego pozbawienia wolności podpadającego pod znamiona zbrodni komunistycznej przeciwko ludzkości, a więc trwającego ponad 14 dni, poprzez niezastosowanie w terminie lub nieprzedłużenie tymczasowego aresztowania. W takim przypadku osoby materiał dowodowy jest często nawet bogatszy, bowiem pokrzywdzony, który po jakimś czasie wyszedł na wolność, zdawał relację ze swoich przeżyć swoim bliskim, którzy obecnie składają w sprawie zeznania. Bezpośredni pokrzywdzeni w zdecydowanej większości już zmarli, ale w większości żyją ich zstępni, a w wyjątkowych wypadkach małżonkowie – najczęściej żony. W trakcie śledztwa ustalono m.in. dużą grupę osób skazanych za działalność w dolnośląskich strukturach organizacji „Wolność i Niezawisłość”. Uzyskano już z Urzędu Stanu Cywilnego we Wrocławiu odpisy zupełne aktów zgonu wszystkich osób pokrzywdzonych zmarłych w toku śledztw w latach 1948 – 1954 lub co do których wykonano orzeczone kary śmierci, a pochowanych na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu, a z Zarządu Cmentarzy Komunalnych we Wrocławiu stosowne fragmenty z księgi cmentarnej zawierające zapisy dotyczące w/w osób, nagrane także na płytę CD. W stosunku do tych pokrzywdzonych, co do których przeprowadzono ekshumacje, powołano już także biegłego z Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu w celu uzyskania opinii zawierającej rozstrzygnięcia co do bezpośredniej przyczyny zgonu. Obecnie uzyskano już stosowne opinie odnośnie dziewięciu osób i oczekiwane są opinie dotyczące pozostałych osób ekshumowanych w 2011 roku. Sprawa ma więc w dalszym ciągu charakter rozwojowy i obejmuje dużą ilość pokrzywdzonych. Czynności procesowe wykonywane są na bieżąco.

W przypadku zebrania pełnego materiału dowodowego dotyczącego danej osoby, co której wykluczono zaistnienie zbrodni sądowej, na bieżąco wyłączane są powyższe materiały w zakresie spowodowania pozbawienia życia w/w osoby lub też ewentualnie podejrzenia znęcania się nad nią, w celu przeprowadzenia odrębnego postępowania. Dotychczas materiały takie wyłączono w stosunku do 44 osób, a wobec 39 spośród nich sprawy zostały już zakończone.

 

Zbrodnie nazistowskie.

 

1. Śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych w latach 1940-1945 na terenie obozu koncentracyjnego Gross Rosen i jego podobozów w Funfteichen (Miłoszyce),Ratowicach (Rattwitz),  Breslau I i II,  w Aslau, w  Bunzlau I i II (Bolesławiec), w  Niesky (Nisko), w Arbeitslager Breslau-Lissa, w Sieczce (Schätzke) i Bukolewie (Kurzbach) pow. Milicz, w Wałbrzychu i okolicy, w obozie pracy w Nowej Rudzie oraz Kunnsdorf, Endmannsdorf i obozów Zillertal i Cunnersdorf w Wizowie (Wiesau) pow. Bolesławiec, w Halbau (Iłowa pow. Żagań), w Goerlitz (Zgorzelec), w Langenbielau (Bielawa) w Pampitz (Pępice) pow. Brzeg,w Skałecznie Średnim pow. Kłodzko, w Bautzen (Budziszyn), w Hundsfeld (Wrocław Psie-Pole), w Treskau (Owińska), w Namslau (Namysłowie), w Grulich, w Trzebieniu k/Bolesławca, w Neisse (Nysie), w Graffenert (Gorzanowie, pow. Bystrzyca Kłodzka), w Birnbaumel (Gruszeczce), w Lieben (Lubień pow. Legnica), w Falkenberg, Gellenau, Kaltenbrum, Kaltwasser i Marzdorf,  w Kenigszelt ( Jaworzyna Ślaska ), w Görlitz-Obermülle (Zgorzelec), w Dyhernfurth I, Dyhernfurth II (Brzeg Dolny) i Arbeistslager Walndenburg oraz  Gassen (Jasień) oraz w czasie ich ewakuacji, polegających na działaniu na rękę niemieckiej władzy okupacyjnej poprzez branie udziału w dokonywaniu zabójstw osób spośród ludności cywilnej i jeńców wojennych, znęcaniu się nad nimi i ich prześladowaniu , (S. 78.2017 , poprzednia sygnatura Ds. 43/67) 

 

W dniu 30 sierpnia 2017 r. Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu podjęła wielotomowe śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych w latach 1940-1945 na terenie obozu koncentracyjnego Gross Rosen, polegających na działaniu na rękę niemieckiej władzy okupacyjnej poprzez branie udziału w dokonywaniu zabójstw osób spośród ludności cywilnej i jeńców wojennych, znęcaniu się nad nimi i ich prześladowaniu.

Postepowanie obejmuje zbrodnie popełnione w obozie głównym jak i jego licznych podobozach. Prowadzone przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu postępowanie dotyczy także zbrodni popełnionych  w czasie  ewakuacji obozu głównego , jak i jego podobozów. Jednym z wątków śledztwa pozostają także eksperymenty pseudomedyczne prowadzone na więźniach.

Dotychczasowe ustalenia pozwalają stwierdzić, iż obóz, którego dotyczy śledztwo, powstał w 1940 roku, na terenie ówczesnej Rzeszy Niemieckiej, w miejscowości Gross Rosen, obecnie noszącej nazwę Rogoźnica, oddalonej 60 kilometrów od dzisiejszego Wrocławia.

Początkowo obóz stanowił  filię KL Sachsenhausen. Umieszczani w obozie więźniowie wykonywali pracę w miejscowym kamieniołomie granitu. Jak wynika z dokumentacji obozowej, pierwszy transport przybył tam 2 sierpnia 1940 roku. Początkowo obóz nie był samodzielny,  dopiero od 1941 roku  obóz uzyskał status samodzielnego obozu koncentracyjnego.

Warunki życia w obozie, takie jak prymitywne baraki mieszkalne, brak bieżącej wody czy kanalizacji,  ciężka, wielogodzinna praca w kamieniołomie, głodowe racje żywnościowe, brak należytej opieki lekarskiej, nieustanne maltretowanie i terroryzowanie więźniów, zarówno przez załogę SS, jak i więźniów funkcyjnych, powodowały dużą śmiertelność. Obóz Gross-Rosen był postrzegany jako jeden z najcięższych obozów koncentracyjnych.

W 1944, nastąpiła rozbudowa obozu Gross-Rosen. Specyfiki nabrał jego charakter, ponieważ powstały liczne filie, których liczbę szacuje się na około 100.Zlokalizowane były one na terenie obecnego Dolnego Śląska, Sudetów i Ziemi Lubuskiej. Ciekawostką może być fakt, iż 4 z podobozów znajdowały się w samym Breslau , czyli dzisiejszym Wrocławiu.

Do największych należały obozy: AL Fünfteichen w Jelczu, 4 obozy we Wrocławiu (Breslau), Dyhernfurth w Brzegu Dolnym, Landeshut w Kamiennej Górze oraz w zespół obozów Riese zlokalizowanych w Górach Sowich.

Jak wynika z materiałów udostępnionych przez Muzeum Gross Rosen w Rogoźnicy, w obozie macierzystym i jego filiach więziono w trakcie jego trwania 125 000 więźniów. W obozie działał piec krematoryjny. Jeżeli chodzi o strukturę narodowościową więźniów, to do najliczniejszych grup w kompleksie Gross-Rosen należeli Żydzi, Polacy oraz obywatele byłego Związku Radzieckiego.

Szacunkowa liczba ofiar obozu Gross-Rosen wynosi około 40 000.

W obliczu nadchodzącego frontu rosyjskiego, nastąpił jeden z najtragiczniejszych okresów w dziejach tego obozu, jakim  była jego ewakuacja. Miała ona miejsce w początkach 1945 roku. Z zima, głodu , wycieńczenia, jak i w wyniku egzekucji  zginęło wiele tysięcy więźniów.  

Dotychczas w skład obszernego materiału dowodowego wchodzi kilka tysięcy protokołów przesłuchań byłych więźniów obozu koncentracyjnego w Gross Rosen i jego podobozów. Ponadto materiał uzupełniają  protokoły przesłuchań świadków zdarzeń, a także materiały dotyczące sprawców zbrodni, toczących się przeciwko nim postępowań sądowych, kopie dokumentacji obozowej, zdjęcia, szkice i inna zgromadzona dokumentacja. 

Istotnym dla postępowania było uzyskanie w zeszłym roku bazy dotyczącej funkcjonariuszy obozu koncentracyjnego Gross Rosen. Baza funkcjonariuszy, w której odnotowano ponad 2000 rekordów, zawiera dane osobowe , w tym datę urodzenia poszczególnych funkcjonariuszy oraz dane o przebiegu służby i sprawowanej funkcji. Dane te są podstawą wniosku do Interpolu, o dokonanie ustaleń co do poszczególnych osób. Pozwoli to na ustalenie jeszcze żyjących sprawców zbrodni , będącej przedmiotem śledztwa.

W ramach współpracy z Muzeum Gross Rosen w Rogoźnicy , uzyskano aktualną bazę byłych więźniów obozu koncentracyjnego Gross Rosen i jego filii, którą poddano modernizacji. Pozwala to na sprawne pozyskiwanie informacji o byłych więziach , co istotne jest zarówno dla postępowania , jak i osób zainteresowanych losami bliskich lub historyków dla celów prac naukowych. Nieliczni z byłych więźniów nadal żyją , stanowiąc żywe świadectwo tamtych  wydarzeń. Są oni niezwłocznie przesłuchiwani w charakterze pokrzywdzonych.

Baza ta pozwoliła także na wygenerowanie listy więźniów, który pełnili funkcje obozowe, a tym samym represjonowali współwięźniów i tworzyli aparat terroru. Dane zawarte w bazie , także będą podstawą do adekwatnego wniosku do Interpolu , celem dokonania ustaleń co do poszczególnych osób.

Wydarzeniem ostatnich miesięcy , było odkrycie dokonane w ramach prac archeologicznych prowadzonych na terenie Muzeum Gross Rosen w Rogoźnicy. W dniach od 04 do 08 września 2017 roku oraz od 19 do 31 października 2017 roku,  wykonano sondaż, w którym ujawniono łącznie 64  szczątek ludzkich. Prace prowadzone początkowo w trybie konserwatorsko-badawczym, zmieniły swój charakter. Kontynuowano je w terminie od 03 do 13 kwietnia 2018 roku .

Prace prowadzone były pod nadzorem referenta sprawy prokurator Katarzyny Książek-Żurowskiej, z udziałem lokalnej Policji z Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy , archeologów z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN,  jak i biegłych z zakresu medycy sądowej i antropologii Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu  Medycznego we Wrocławiu, w obecności dyrektora  Muzeum Gross Rosen w Rogoźnicy-Janusza Barszcza.            

W wyniku zintensyfikowanych prac w okresie od 03 kwietnia 2018 roku  do 13 kwietnia 2018 roku odsłonięto i oczyszczono cały rów przeciwlotniczy.

W efekcie prac rozpoczętych we wrześniu 2017 roku , w rowie przeciwlotniczym ujawniono łącznie szczątki 92 osób i około 700 artefaktów.        

Ujawnione szczątki przekazano do Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu  Medycznego we Wrocławiu, celem wydania opinii sądowo-medyczno-antropologicznej i jednocześnie zabezpieczenia materiału do badań genetycznych. W chwili obecnie uzyskano opinię medyczno-antropologiczną oraz profile genetyczne trzech osób.

Uzyskano opinię biegłego z zakresu fizykochemii dotyczącej substancji ujawnionych w trakcie uprzednich prac na terenie Muzeum Gross Rosen wykonywanych w okresie od 04 do 08.09.2017 i 19 do 31.10.2017 r.

W Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu dokonano oględzin kolejnych 6 szczątków ludzkich, pobrano od nich materiał genetyczny.

W trakcie dotychczas prowadzonych prac ujawniono liczne artefakty. Część z nich stanowiła wyposażenie obozu , należące do więźniów, takie jak kubki, miski i łyżki. Część z emblematami  Waffen SS, należała prawdopodobnie do załogi obozu.   Część ujawnionych przedmiotów stanowi wyposażenie obozowego rewiru , jak na przykład fragmenty medycznych naczyń czy metalowa orteza. Do szczególnie cennych artefaktów , ze względu na możliwość identyfikacji indywidualnej lub grupowej należą: blaszki z wyrytymi napisami, guziki, podeszwy lub fragmenty butów i medaliki .

Wszystkie artefakty zostaną poddane konserwacji, a część z nich stanowić będzie materiał  pozwalający na ustalenie tożsamość ofiar lub chociażby ich narodowości.    

W dniu 06 kwietnia 2018 roku w trakcie trwania prac, ujawniono przedmioty przypominające skorodowane puszki z  zawartością substancji nieznanego pochodzenia. W związku z uzasadnionym podejrzeniem , iż substancja mogłaby stanowić środek o nazwie Cyklon B, wdrożono procedury właściwe dla zagrożenia skażeniem chemicznym. Teren Muzeum zamknięto dla zwiedzających i  wezwano jednostki straży pożarnej , w tym wyspecjalizowane w zwalczaniu tego rodzaju zagrożeń. Na miejsce zdarzenia wezwano także Pogotowie Ratunkowe, a przez Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu powiadomiono Oddział Ostrych Zatruć Szpitala im. Fieldorfa we Wrocławiu. Po pobraniu próbki materiału i przeprowadzeniu badań ustalono, iż ujawniona substancja w większości składa się z siarczanu wapnia. Zgodnie z diamentem bezpieczeństwa służącym do określenia zagrożenia, stwierdzono, iż  substancja nie stanowi zagrożenia dla środowiska i ludzi. Substancja nie wymagała zachowania specjalnych środków ostrożności poza powszechnie obowiązującymi i nie wymagała jej zabezpieczenia w sposób specjalistyczny.      

W związku z medialnymi informacjami dotyczącymi  podjęcia śledztwa w sprawie S 78.2017 Zn OKŚZpNP we Wrocławiu, jak i wykonywanych prac, do tutejszej komisji zgłosiły się liczne osoby posiadające wiedzę w przedmiotowej sprawie. Sukcesywnie wystosowywane są  wnioski o wykonanie czynności z ich udziałem do właściwych miejscowo Oddziałowych Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu .

Z posiadanych materiałów historycznych, pozyskanych przez Muzeum Gross Rosen, wynika, iż rów przeciwlotniczy stał się miejscem złożenia szczątków zamordowanych więźniów w końcowym okresie działania obozu. Informacja ta pochodziła od byłego więźnia pochodzenia belgijskiego, który sprawował funkcje lekarza obozowego rewiru. 

W dniu 06 sierpnia 2018 r, podjęto postępowanie Ds. 5/68 dotyczące filii obozu Gross Rosen znajdującej się w ówczesnej miejscowości Gassen ( Jasień) i połączono je do prowadzenia z postępowaniem S 78.2017 Zn  . W okresie do 24 do 28 września 2018 roku przeprowadzono czynności zmierzające do ujawnienia i podjęcia szczątków znajdujących się na terenie byłego obozu. Czynności te przeprowadzono przy udziale biegłego z zakresu medycyny sądowej i antropologii, oraz pracowników Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, a także funkcjonariuszy Policji z KWP w Gorzowie Wielkopolskim, i jednostek podległych. Sprawne wykonanie czynności procesowych było możliwe dzięki  współpracy  z lokalnymi władzami i instytucjami ,w których władztwie znajduje się teren byłego obozu.

Ponadto  W dniu 30 października 2018  r, podjęto postępowanie Ds. 19/67 w sprawie rozstrzeliwania i wieszania więźniów obozu w Cieplicach Śl. , pow. jeleniogórski przez bliżej nieustalonych funkcjonariuszy Gestapo i „SS” w okresie drugiej wojny światowej   tj. o przestępstwo z art. 1 pkt.1 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 roku o wymiarze kary dla faszystowsko – hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego (Dz.U. Nr 69 poz. 377 z późn. zm.)  i  połączono je do prowadzenia z postępowaniem S 78.2017 Zn

Obecnie głównym celem śledztwa, pozostaje w szczególności ustalenie dalszych  osób pokrzywdzonych. Celem i kierunkiem podjętego postępowania pozostaje nadto zweryfikowanie danych funkcjonariuszy i więźniów funkcyjnych - pełniących służbę w obozie głównym i jego filiach, ustalenie żyjących sprawców zbrodni i pociągnięcie ich do odpowiedzialności karnej. Konieczne pozostaje także zweryfikowanie danych osób osadzonych w obozie głównym i podobozach oraz kompleksowe ustalenie zasad organizacji i funkcjonowania KL Gross Rosen i jego filii, okoliczności pozbawienia życia więźniów, pełnej liczby ofiar, systemu pracy przymusowej, eksperymentów paramedycznych i doświadczeń prowadzonych na więźniach oraz okoliczności dotyczących likwidacji obozu i jego filii . Konieczne jest także ustalenie wyników prawomocnie zakończonych postępowań sądowych, dotyczących poszczególnych funkcjonariuszy, toczących się zarówno przed sądami polskimi, jak i niemieckimi.

Z uwagi na powyższe, postępowanie S. 78.2017 pozostaje w toku.

 

Zbrodnie ukraińskie.

Śledztwo prowadzone w sprawie zbrodni popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1943-1947 na terenie powiatu lubaczowskiego na szkodę obywateli  narodowości polskiej i ukraińskiej , w wyniku czego  śmierć poniosła nieustalona liczba osób , tj. o przestępstwo z art. 148 § 2 pkt. 1 i 4 kk w zw. z art. 3 Ustawy z 18 grudnia 1998r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu ( tekst jednolity : Dz. U. nr 1575 z 2016 r. ) (sygn. akt S 37.2013.Zi).

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu Delegatura w Opolu prowadzi wszczęte w dniu 16 stycznia 1995 r. śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1943-1947 na terenie powiatu lubaczowskiego. Śledztwo w przedmiotowej sprawie zostało wszczęte przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie pod sygn. S.13/95 , a następnie zawieszone w dniu 28 stycznia 1999 r. Po jego podjęciu z zawieszenia w dniu 23 kwietnia 2002 r. zostało ono zarejestrowane pod nową sygn. S 45/02/Zi  i przekazane do dalszego prowadzenia do OKŚZpNP we Wrocławiu Delegatura w Opolu , w której prowadzone jest od dnia 16 kwietnia 2013 r.  do chwili obecnej pod sygn. S 37.2013.Zi.    

Przedmiotowe postępowanie obejmuje zbrodnie popełnione przez nacjonalistów ukraińskich na terenie powiatu lubaczowskiego mającego do lat 20-tych XX wieku siedzibę w Cieszanowie , a który wchodził do 1939 r. w skład byłego województwa lwowskiego . Po zakończeniu wojny powiat ten należał administracyjnie do byłego województwa rzeszowskiego , a po reorganizacji w latach 70-tych wszedł w skład województwa przemyskiego. Do września 1939 r. powiat lubaczowski zajmował 1.146 km i liczył 87,3 tys. mieszkańców. Od 1944 r. w wyniku zmian granic będących wynikiem zajęcia wschodniej części przez ZSRR obszarowo zwiększył się do 1302 km i do około 100 tys. mieszkańców. Do 1946 r. zamieszkiwany był w połowie przez ludność polską , a w połowie przez ludność ukraińską. Powiat lubaczowski podzielony był na 11 gmin , w tym 2 miejskie : Cieszanów i Lubaczów oraz 9 wiejskich : Cieszanów, Dzików Stary, Horyniec , Lipsko, Lisie Jamy, Lubaczów, Narol, Oleszyca i Płazów. Do gmin wiejskich należały następujące miejscowości : Basznia Dolna , Basznia Górna, Bihale, Borochów, Borowa Góra , Brusno Nowe, Brusno Stare , Burgau, Cewków, Clewiska, Chotylub , Dachnów, Dąbrowa , Deutschbach, Dzików Nowy, Dzików Stary, Felsendor, Freifeld, Futory, Gorajec, Horyniec, Huta Różaniecka, , Huta Stara, Kadłubiska, Krowica Hołodowska, Krowica Lasowa, Krowica Sama, Krzywe, Lipowiec, Lipsko, Lisie Jamy, Lubliniec Nowy, Lubliniec Stary, Łowcza, Łukawica, Łukawiec, Miłków, Młodów, Moszczanica, Narol (miasto), Narol Wieś, Niemstów, Nowe Sioło, Nowiny Horynieckie, Oleszyce, (miasteczko), Oleszyce Stare, Opaka, Ostrowiec, Płazów (miasto , Podemszczyzna, Reichau, Ruda Różaniecka, , Rudka, Sieniawka, Stare Sioło, Sucha Wola, Szczutków, Ułazów, Wola Wielka, Wólka Horyniecka, Wólka Zapałowska, Załuże, Zapałów i Żuków. Powiat ten obejmował również dekanat lubaczowski , w skład którego wchodziło 11 parafii rzymskokatolickich. Po wrześniu 1944 r. do powiatu lubaczowskiego dołączono 4 wioski należące wcześniej do powiatu Rawa Ruska i 11 wiosek z powiatu Jaworów , takich jak : Budomierz , Czaplaki, Dziewięcierz, Fehlbach, Ruszów, Kobylnica Ruska , Kobylnica Wołoska, Nowa Grobla , Prusie, Radorów, Skolin , Werchrata, Wielkie Oczy , Wólka Zapałowska i Żmijowiska.

Dotychczasowe ustalenia prowadzonego śledztwa pozwalają stwierdzić, że  w latach 1943-1947 na terenie powiatu lubaczowskiego w efekcie zbrodni popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich na szkodę obywateli  narodowości polskiej i ukraińskiej , w tym przy użyciu broni palnej , śmierć poniosło nie mniej niż 1620 osób , a nieustalona liczba osób odniosła obrażenia ciała albo została zmuszona do ucieczki ze swojego miejsca zamieszkania .

Ustalony w przeprowadzonym postępowaniu stan faktyczny uzasadnia przyjęcie dla opisanych zdarzeń kwalifikacji prawnej ludobójstwa . ustalono bowiem , że osoby pozbawione życia przez nacjonalistów ukraińskich na terenie powiatu lubaczowskiego , których dane osobowe w większości przypadków zdołano ustalić - zostały zabite wyłącznie dlatego że były Polakami bądź też pomagały Polakom.  Zarówno to , jak i masowy charakter popełnionych zabójstw stał się wystarczający do uznania , że w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z ludobójstwem w rozumieniu Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa uchwalonej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 9 grudnia 1948 r. (Dz.U. z dnia 16 stycznia 1952 r.) ratyfikowanej przez Polskę 18 lipca 1950 r.  Należało również uznać , że w realiach przedmiotowego postępowania zbrodnie popełnione przez nacjonalistów ukraińskich , kierowane i organizowane oraz inspirowane przez funkcjonariuszy UPA , a realizowane przez oddziały bojowe tej organizacji przy udziale miejscowej ludności , miały na celu fizyczną eksterminację ludności narodowości polskiej zamieszkującej powiat lubaczowski w celu ustanowienia na tych terenach niepodległej Ukrainy. Przy czym , ratyfikowana przez Polskę Konwencja o niestosowaniu przedawnienia wobec zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne ONZ dnia 26 listopada 1968 r. przesądza , że zbrodnie te nie przedawniają się.  W realiach sprawy zasadnym stało się  równie uznanie  , że nacjonaliści ukraińscy dokonując ustalonych w przebiegu śledztwa  zabójstw dopuścili się zbrodni ludobójstwa skoro nie były one dziełem spontanicznym ,  ataków dokonywały zorganizowane formacje militarne , a przebieg zdarzeń , ich rozmiar , systematyczność , planowość i skutki wskazują , że ich celem było również spowodowanie bezpowrotnego opuszczenia tych terenów przez ludność narodowości polskiej.   

W efekcie dotychczas wykonanych czynności procesowych  , opierając się w szczególności na wiarygodnych zeznaniach nielicznych naocznych świadków popełnionych zbrodni oraz w zdecydowanej większości zeznaniach ich bliższych lub dalszych krewnych , zdołano ustalić okoliczności i przebieg mordów dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów w poszczególnych miejscowościach , ich skalę i okrucieństwo. I tak np. Czesława Hanasiewicz zamieszkała w Futorach zeznała , że rodzina jej męża została zamordowana przez Ukraińców. Z jej relacji wynika , że miejscowi Ukraińcy zabrali pierwszą żonę Józefa Hanasiewicza – Katarzynę , ich dwóch synów : Zbyszka i Janka , jej siostrę z dzieckiem oraz ich rodziców . Następnie wyprowadzili wszystkich do szopy przy szkole i tam  zamordowali. Malutkie dziecko siostry jej męża będące jeszcze,  jak to opisała w beciku – zginęło w wyniku roztrzaskania główki o ścianę. Z kolei , Kazimierz Trembicki zamieszkały w przysiółku Sople opisał mord dokonany na Janie Smoliniec lat 25 , który jesienią 1946 r. został uprowadzony przez UPA z domu w Czerniawce i zamordowany w lesie czerniawskim w ten sposób , że został powieszony na drzewie nogami do góry , a następnie kłuty bagnetami w brzuch . Obcięto mu również uszy, wydłubano oczy, połamano ręce i nogi. Inny świadek - Michał Cozac pochodzący ze Szczutkowa , opisał mord dokonany przez banderowców na mężczyźnie o nazwisku Żelisko , któremu najpierw wbito w nos gwoździe , a następnie zdzierano skórę . Wskazał również na mordowanie w miejscowości Kornagi małych dzieci miejscowych Polaków , które banderowcy wrzucali żywcem do ognia albo trzymając za nóżki uderzali nimi o słupy.  Bardzo częste , co potwierdzając świadkowie – były przypadki  uprowadzenia poszczególnych osób przez „bandy ukraińskie”. W efekcie tego osoby te ginęły bez wieści będąc najprawdopodobniej zamordowanymi (ich zwłok nigdy nie odnaleziono). Powyższe powodowało , że niejednokrotnie dopiero po jakimś czasie od uprowadzenia lub zaginięcia odnajdywano (często przypadkowo) zwłoki ww osób. Ich stan świadczył o tym  , że osoby te zostały najczęściej w okrutny sposób zamordowane.  Tak było chociażby w przypadku Stanisława Kamieniec .Wg relacji jego syna Michała opartych na przekazie jego matki , ww w sierpniu 1944 lub 1945 r. w czasie żniw pojechał wraz z Józefem Witko wozem konnym do lasu po drzewo , z którego już obaj nie wrócili. Dopiero po jakimś czasie odnaleziono w lesie zwłoki obu ww zakopane w ziemi . Wg relacji świadka , Stanisław Kamieniec oraz Józef Witko zostali zabici w efekcie zadania im kilku ciosów nożem lub podobnym narzędziem w okolicę serca. Wygląd zwłok obu ww  świadczył o tym , że obaj ww byli wcześnie torturowani : odcięto im języki i przyrodzenie oraz przywiązano do wozu za nogi i ciągnięto po ziemi.  W podobnych okolicznościach zaginęli mieszkający w Cewkowie : Albin i Walery Burdzy, dwie siostry Tabor , Zofia Tabor i Franciszek Bander , których nie odnaleziono. Przesłuchana w charakterze świadka Maria Guzina córka Michała Boszko z Nowego Dzikowa zeznała , że z relacji matki wie , iż jej ojciec w okrutny sposób został zamordowany przez banderowców , którzy   najpierw przywiązali go sznurem do koni , a następnie rozszarpali. Ustalono , iż szeregu zabójstw dokonywano strzelając do ofiar. Tak było chociażby w przypadku Michała Białowąs , który został zabity w dniu 30 grudnia 1944 r. trzema strzałami w głowę , obdarty z ubrania i wrzucony do studni przy leśniczówce w Kamienisku , czy też Katarzyny Buczkowskiej , Andrzeja Franków i Ewy Franków oraz Józefa  i Anoniny Gorgosz ,  których syn Bronisław został przez banderowców przebity bagnetem . Z kolei , w kwietniu lub maju 1944 r. w Lipowcu banderowcy po uprzednim uprowadzeniu do lasu zamordowali całą 7-osobową rodzinę Hawryszkiewiczów , wcześnie dopuszczając się zgwałcenia Stanisławy Hawryszkiewicz . Ich ciała odnaleziono w lesie dopiero po tygodniu.  Podobny los spotkał rodzinę Kuźmińskich , Maślij , Mazepa i Pokraka , których zastrzelono wraz z dziećmi. Z kolei Józefa Powroźnik - krewna Rozalii Szałaj , opisała okoliczności w jakich doszło do zabójstwa  ww , kiedy to jadąc wozami w 1944 r. wraz z innymi mieszkańcami wsi Łukawiec zostali  zaatakowani przez Ukraińców. Jeden z nich roztrzaskał jej głowę uderzając ją maźniczką. Inny świadek – Tadeusz Skoczyński , opisał mord dokonany przez bandę UPA  na Tadeuszu Skoczyńskim w Wielkich Oczach. Po tym jak został przez nich zatrzymany , był bity i katowany przez całą noc , a następnie został zaciągnięty do pobliskiej stodoły „i rzucony dużemu psu na pożarcie”. Wg świadka - „strzępy zwłok i kości” Tadeusza Skoczyńskiego zakopano przed cmentarzem w Wielkich Oczach.    Inny świadek , Józef Ryba ze wsi Redruż opisał z kolei okoliczności zamordowania przez bandę UPA swojego ojca oraz brata Kazimierza  i babci Katarzyny. Jak zeznał , w kwietniu 1944 r.  Ukraińcy spalili wieś. Wcześniej zastrzelili jej mieszkańców , w tym rodzinę Józefa Ryby. Niektórzy z ww byli dobijani nożami . Ciała następnie podpalili. On sam wraz z matką zdołali się uratować ponieważ  uciekli do pobliskiego lasu.  Z kolei , z relacji Anny Marek córki Władysława Żaby wynika , że w 1945 r. banda UPA napadła na ich wieś Wólka Horyniecka , z której wcześniej kilka razy uciekali przez Ukraińcami śpiąc , m.in. „w gnoju , pod drzewami”.  Tam też , Ukraińcy uprowadzili jej ojca , którego zwłoki znaleziono dopiero po dwóch miesiącach. Ojciec ww został pochowany na cmentarzu w Horyńcu. Przy czym , przed śmiercią był torturowany o czym świadczy fakt , iż na jego szyi był sznur okręcony orczykiem. Miał też obcięte palce „w rękach i nogach”.  Napadom na ludność polską najczęściej towarzyszyły grabieże , niszczenie mienia w tym palenie niejednokrotnie całych wsi , jak to miało miejsce chociażby w przypadku wsi Rudka , której mieszkańców członkowie UPA najpierw wymordowali , a następnie całą wieś spalili. W Woli Wielkiej wg relacji Jana Chmielowca z rąk UPA śmierć poniósł m.in. Józef Matałuch , który w czasie napadu na wieś został powieszony za przyrodzenie. Z kolei , inny mieszakniec tej wsi – Jan Mroczek został ukamienowany przez dzieci ukraińskie . Wg relacji ww świadka Jan Mroczek po schwytaniu prze UPA został przywiązany do sosny , a następnie dzieci ukraińskie rzucały w niego kamieniami doprowadzając w ten sposób do jego śmierci. O „strasznych mordach dokonywanych przez członków band UPA” zeznała z kolei Zofia Jankojć siostra Edmunda Koczan zamieszkała w kolonii Łozy oddalonej o 3 km od wsi Narol. Wg relacji ww opartych na wspomnieniach jej rodziców , Ukraińcy brutalnie gwałcili młode kobiety ,a  następnie jeszcze żywym obcinali piersi i „wkładali w narządy płciowe” butelki , które wpychali butami. Obcinali też ludziom głowy. Z kolei , na podstawie relacji Marii Jakubiszyn z Huty Starej ustalono , że w 1944 r. członkowie jej najbliższej rodziny (wójek, ciocia i kuzynki Gremik) zostali przez Ukraińców zabrani do lasu za wsią koło cerkwi gdzie następnie kazano im wykopać dół. Następnie kazano im wejść do tego dołu , w którym wszyscy zostali zatłuczeni pałami , a  następnie zasypani ziemią na wpół żywi. 

Na uwagę zasługuje fakt , że w przebiegu innych prowadzonych już wcześniej postępowań karnych , zdołano ustalić i osądzić niektórych sprawców zbrodni popełnionych na terenie powiatu lubaczowskiego w okresie objętym niniejszym śledztwem . Dotyczy to w szczególności Romana Szymeczki ps.”Wesoly”, Michała Łojko ps. „Kiej”, Michała Palamara ps.”Sirko” , Andrzeja Gedza ps.”Prit” i Stefana Zagrodzkiego ps.”Letum” , Iwana Sioma ps.”Sliwka” , Grzegorza Młodowca ps.”Kis” , Jana Klimka , Mirosława Onyszkiewicza ps.”Orest”,”Biłyj”,”Bogadan”, jako również pełniącego funkcje kierownicze w OUN i UPA oraz komendanta baonu UNS (Ukraińska Narodowa Samoobrona), Teodora Misztala Mikołaja Sopel , Grzegorza Łeśkiw ps.”Morczenko” , Iwana Rawskiego ps.”Rotmir” , Wasyla Salika , Wasyla Syd ps.”Suk” i „Snip” , Grzegorza Mazura ps.” Kalinowicz , a w szczególności skazanego wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie Ośrodek Zamiejscowy Przemyślu z dnia 24 czerwca 1960 r. (sygn. VII k.21/60)  na karę śmierci zamienioną następnie na karę 25 lat pozbawienia wolności - Jana Szpontaka ps. ”Zeleźniak” , pierwotnie  „ Szum ”, a także „ Dubrownik ”,  „ Lemiesz ”, „25”, „Ostap” za zorganizowanie , a następnie dowodzenie zbrojnymi oddziałami OUN i UPA , w tym kurenia „ Bastion” , które to odziały dopuściły się szeregu zabójstw osób narodowości polskiej na terenie powiatu lubaczowskiego , w tym w  Gorajcu , Chotylubiu , Cieszanowie , Kowalówce i szczególnie we wsi Rudka .

Obecnie realizowane są czynności zmierzające do zakończenia przedmiotowego śledztwa a polegające na przesłuchaniu ostatnich ustalonych w sprawie świadków . Czynności te zlecono do wykonania w drodze pomocy prawnej i aktualnie oczekuje się na ich realizację. Po wykonaniu ww czynności zostanie sporządzona końcowa decyzja merytoryczna , która pozwoli zakończyć prowadzone w przedmiotowej sprawie postępowanie do dnia 31 grudnia 2018 r.

Z uwagi na powyższe , postępowanie niniejsze pozostaje w toku.

do góry