Nawigacja

Aktualności

Wanda Bilnik-Różycka po 72 latach otrzymała zagarek ojca, żołnierza AK

„Jest nam niezmiernie miło, że dziś możemy przekazać Pani bezcenną pamiątkę po ojcu, jego zegarek. Zdajemy sobie sprawę, jak ogromne znaczenie ma dla Pani ten przedmiot. Tragiczne losy ojca i jego śmierć w wodach Zatoki Lubeckiej z pewnością wywarły wpływ na Pani dalsze życie. Tym bardziej jesteśmy szczęśliwi, że dzięki naszej działalności przyczyniliśmy się do tego, że od dziś będzie Pani w posiadaniu przedmiotu, który prawie do ostatnich dni towarzyszył Pani Ojcu”. Treść takiego pisma otrzymała Pani Wanda Bilnik-Różycka, która 12 lipca w siedzibie Międzynarodowej Służby Poszukiwań (International Tracing Service - ITS) w Bad Arolsen odebrała zegarek kieszonkowy swojego ojca. W tym bardzo wzruszającym wydarzeniu Pani Wandzie towarzyszyli przedstawiciele Oddziału IPN we Wrocławiu: dr Katarzyna Pawlak-Weiss, zastępca dyrektora oraz dr Joanna Hytrek-Hryciuk z Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa.

ITS jest centrum dokumentacji losów ofiar reżimu narodowosocjalistycznego oraz ocalałych osób. Z ponad 30 milionów dokumentów zgromadzonych w archiwum, osoby prześladowane oraz ich potomkowie otrzymują informacje dotyczące doznanych represji; osadzenia w obozach, robót przymusowych, a także informacje zawarte w dokumentach, powstałych po wojnie w ramach programu wsparcia ze strony aliantów.
Archiwum stanowi jednocześnie podstawę do prowadzenia badań naukowych i edukacji. Aby w pełni sprostać powierzonym zadaniom, ITS korzysta z międzynarodowej współpracy z miejscami pamięci, archiwami i innymi instytucjami prowadzącymi badania naukowe.

Czesław Bilnik był żołnierzem Armii Krajowej. Zginął na statku Cap Arcona w Zatoce Lubeckiej razem z innymi ewakuowanymi więźniami z obozu koncentracyjnego Neuengamme koło Hamburga w dniu wyzwolenia Europy 3 maja 1945 roku. Wcześniej był też więźniem Gross Rosen i to właśnie tam „oddał” do depozytu zegarek. Gdy Czesław Bilnik został aresztowany Pani Wanda miała 4 lata. Razem z mamą i siostrą musiały opuścić Starachowice. Zamieszkały we Wrocławiu.

Portal wdolnymślasku.com o losach Pani Wandy http://wdolnymslasku.com/2017/07/09/wanda-bilnik-u-nas-czesto-przechowywani-byli-partyzanci-nasz-dom-przejal-ubek/

Pani Wanda ze wzruszeniem podkreśla, że cieszy się, że po tylu latach odebrała jedyną zachowaną pamiątkę po swoim ojcu. Bardzo wiele lat na to czekała. Zachęca też innych do poszukiwania śladów swoich przodków. Część dokumentacji Międzynarodowego Biura Poszukiwań (ITS) w 2016 roku upubliczniono w sieci. Do dzisiaj wpływają do Bad Arolsen zapytania o losy ofiar reżimu hitlerowskiego. W 2015 ponad 11 proc. z nich było z Polski. Szczegółowe informacje dostępne są na stronie https://www.its-arolsen.org/pl/

Spotkanie w Archiwum ITS było też doskonałą okazją do nawiązania współpracy pomiędzy pracownikami Międzynarodowej Służby Poszukiwań a pracownikami Oddziału IPN we Wrocławiu.

do góry